1 grudnia- dzień walki z AIDS

Marian Dziadul
Narkotykowy głód jest sto razy silniejszy niż strach przed AIDS. Patryk strzykawkę z narkotykiem wziął po dziewczynie, o której wiedział, że jest nosicielką śmiercionośnego wirusa.

Lęk dopadł go później, gdy koledzy odchodzili z tego świata jeden po drugim.

Patryk to jeden z mieszkańców ośrodka dla narkomanów i chorych na AIDS w podkoszalińskim Darżewie.O tym, że jest zarażony wirusem HIV, 30-letni dziś mężczyzna dowiedział się w więzieniu.

Patryk: dla heroiny robił wszystko

Policja przyłapała go na posiadaniu narkotyków. Nie tyle martwiła go wpadka,
co fakt, że stracił działkę heroiny. I ta nieznośna myśl, że zaraz dopadnie go narkotykowy głód. Dopadł go w areszcie.

- Domyślałem się, że mam wirusa. Byłem prawie pewny - opowiada o reakcji na wynik badania próbki jego krwi. - Szczerze mówiąc, wtedy było mi to zupełnie obojętne.

Narkotyki zaczął zażywać od piętnastego roku życia. Od razu ostro: makowy kompot
w żyłę. Najpierw penetrował cudze ogrody w poszukiwaniu maku. Potem narkotyki,
głównie heroinę, kupował na bajzlu, czyli w miejscach, gdzie powszechnie są dostępne.

Potrzebował coraz większych działek, a więc coraz większych pieniędzy na nie.
W końcu musiał wstrzykiwać sobie heroinę trzy razy dziennie!

- Matkę okradłem ze wszystkiego. Z domu nie było już czego wynieść - wspomina
Patryk. - Wtedy na poważnie zacząłem kraść w sklepach.

Sam się trochę dziwi, że znalazł się w ośrodku w Darżewie. Jak sam mówi, zatliła
się w nim chyba ostatnia iskierka życia.

- Byłem przekonany, że nigdy z tego nie wyjdę. Że jestem bez szans. Mówiąc prawdę, to ja wcale nie chciałem wyjść z nałogu. Może brakowało mi odwagi, żeby
na trzeźwo zmierzyć się ze świadomością życia z HIV- -em? - podejrzewa.

Janusz: wciągnął w to ukochaną

Janusz miał świadomość, że zarazi Agę wirusem HIV. Jednak w schorowanej od ćpania psychice zrodziła się myśl, że ta okropna prawda na zawsze ich połączy we wspólnym już nieszczęściu. Leżeli obok siebie w pokoju hotelowym i rozmawiali o bezsensie życia. Jakoś ta mimochodem Janusz spojrzał przez okno, zobaczył ogród, a w nim rosnący mak. Pokusa zwyciężyła.

- Pokażę ci piękniejszy świat, jakiego w życiu jeszcze nie widziałaś - powiedział do zakochanej dziewczyny, która jeszcze w tym momencie była wolna od nałogu.

Już na haju Janusz powiedział Agacie, że jest nosicielem wirusa HIV i mógł ją zarazić.

- Przyjęłam to spokojnie, właściwie - obojętnie. Może dlatego, że też byłam naćpana? - zastanawia się Aga. - Nie, nigdy nie miałam do niego pretensji o to, że mnie zaraził. Różne myśli błąkają się w chorej psychice. I ja to wiem.

Wkrótce ten ich "piękny świat" okazał się istnym piekłem. Ćpali i kradli, żeby
mieć na narkotyki. Kradli i ćpali. Wycieńczeni od heroiny, wyniszczeni (szczególnie
on) od zadomowionego w nich na dobre wirusa HIV, trafili do ośrodka w Darżewie. Właściwie bez wiary, że kiedykolwiek powrócą do życia.

- Potem było półtora roku strasznych zmagań, zwątpień i nadziei - dziś już ze spokojem i łagodnym uśmiechem na twarzy opowiada Janusz, który od wielu lat w ośrodku jest psychoterapeutą. I dodaje po chwili namysłu: - Uzależnieni i chorzy ludzie muszą wiedzieć jedno, że dół, choćby najgłębszy, to jeszcze nie grób.

Henryk: pięć wyroków za narkotyki

Henryk jutro się dowie, czy jest nosicielem śmiercionośnego wirusa. Od wielu dni
przygotowuje się na przyjęcie tej wiadomości.

- Czuję napięcie - przyznaje. Za chwilę dodaje: - Może być "plus". Po różnych bajzlach brało się towar: pięciu z jednej strzykawki. Naprawdę zdziwiłbym się, gdybym miał czystą krew.

"Gdzieś tam w kraju" Henryk ma żonę, choć na dobrą sprawę nie wie, gdzie. Pobrali się, chociaż Henryk dokładnie nie wie, w którym momencie swojego życia. Ona też była narkomanką, ale - jak podkreśla Henryk - wyszła z nałogu.

Pił od trzynastego roku życia. Jako osiemnastolatek już był alkoholikiem i narkomanem. Zaczął od wąchania kleju i rozpuszczalników. Potem nauczył się produkcji polskiego kompotu ze słomy makowej. Ma na koncie pięć wyroków:
za posiadanie, produkcję i rozprowadzenie narkotyków.

Jeszcze przed wojskiem zdążył odsiedzieć w więzieniu szesnaście miesięcy.
Zaliczył "nieskończoną liczbę" odtruć. Dwukrotnie leczył się z narkomanii w Monarze.
Po drugim, prawie już dwuletnim pobycie, był przekonany, że problem ma z głowy.

- W ośrodku złamałem abstynencję seksualną, z dziewczyną, która też tam była na leczeniu - Henryk nie owija w bawełnę - Stąd nie było mi dane dokończenie terapii.

Na dworcu znalazł go przyjaciel, z którym onegdaj wspólnie ćpali. Henryk dziwi
się, że kolega go rozpoznał, taki był wynędzniały i wyniszczony przez różne wynalazki.
Kolega pomógł mu dotrzeć do Darżewa.

- On jest teraz terapeutą w ośrodku pod Wrocławiem. Trzy razy życie mi ratował -
Henryk jest mu bezgranicznie wdzięczny.

Spod klosza

Patryk w Darżewie jest od roku. Przed nim najtrudniejszy moment. Po raz
pierwszy samodzielnie wyruszy poza ośrodek. Będzie szukał pracy w Koszalinie.

- Mam lęki - nie ukrywa. - Od wielu dni zastanawiam się, czy jestem już gotów na zmierzenie się z życiem.

Jeszcze przez pół roku Patryk będzie pod kloszem w Darżewie. Potem chciałby
osiąść na stałe w obcym dla niego Koszalinie. Z dala od znanych mu skwerów,
parków, ławeczek, klatek schodowych i kolejowego dworca w rodzinnym mieście.
Spróbuje wrócić do życia z dala od miejsc, które jednoznacznie mu się kojarzą.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z kraju; 2008-10-30 .Starsze, porządne panie z AIDS!..Najwięcej HIV i AIDS wykryto na Dolnym Śląsku. Przybywa osób, które chcą lub muszą się zbadać. "Wbrew stereotypom najwięcej nowych przypadków zakażeń jest wśród osób mających kontakty heteroseksualne. Trafiają do nas na przykład starsze panie z porządnych środowisk, z zaawansowanym AIDS. I osoby po czterdziestce, które po rozwodzie zaczynają nowe życie seksualne, a wcześniej nigdy nie stosowały prezerwatyw."Coraz częściej przypadki obecności HIV stwierdza się też u przedstawicieli dobrze zarabiających środowisk, takich jak choćby palestra".

m
marcind

Dla mnie to jest najgorsze ze ludzie sami sie doprowadzaja do takiego stanu ze maja HIVa i tak jak ten murzyn rozprzestrzeniaja go dalej. Dobrze ze zdechl w wiezieniu bo jego marny zywot nie byl wart ani grosza.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3