11 punktów Leończyka: Polska - Portugalia 81:73

Krzysztof Nałęcz, z Poniewieża
Paweł Leończyk zdobył 11 punktów.
Paweł Leończyk zdobył 11 punktów. Łukasz Capar
Polska wygrała pierwszy mecz na Eurobaskecie 2011. Rywal, Portugalia, nie najmocniejszy, a właściwie słaby. Ale liczy się wygrana.

Mecz Polski z Portugalią na mistrzostwach Europy koszykarzy miał być tym, który nasza reprezentacja wygra po dwóch porażkach z Hiszpania i Litwą. Portugalia to europejski przeciętniak. Dostała się na imprezę z dodatkowych kwalifikacji i tak jak Polacy, nie zagrali by Portugalczycy na Litwie w ogóle gdyby europejska federacja koszykówki FIBA nie podniosła liczby startujący w Eurobaskecie drużyn z 16 do 24.

Oba zespoły przed meczem miały już tylko iluzoryczne szanse na awans. Polacy w czwartek późnym wieczorem nie dali rady zespołowi litewskich gwiazd i przegrali 77:97 tylko w pierwszej kwarcie nawiązując względnie wyrównaną walkę. Gospodarze imprezy są zresztą jednym z faworytów mistrzostw. Kiedy przewaga Litwinów urosła do ponad 25 punktów w trzeciej kwarcie, trener Polaków Ales Pipan dał już odpocząć najlepszym graczom z myślą o meczu z Portugalią właśnie.

Obie drużyny walczyły więc o prestiż, wcale nie aż taki nieważny. Przez dwie kwarty nasi gracze męczyli się okrutnie z rywalem, który pojmowanie koszykówki ogranicza do szybkiego biegania i równie szybkiego oddawania rzutów. W tej chaotyczne grze Polacy nie bardzo mogli się odnaleźć. W prawdziwą koszykówkę zaczęli grać dopiero w trzeciej kwarcie. Wychodzący z dobrej obrony atak przynosił seryjnie zdobywane punkty i ta część gry rozpoczęła się od 13 punktów z rzędu dla Polski. Tak wypracowana niewielka przewaga została utracona w ostatniej minucie kwarty, kiedy to Portugalczycy trafiali zupełnie szalone rzuty za trzy punkty.

Po trzech kwartach był więc remis 49:49 i o zwycięstwie miała zdecydować ostatnia część gry. Ta toczyła się początkowo kosz za kosz. Trzy minuty przed końcem meczu Polacy wykorzystując przewagę wzrostu wyszli wreszcie na wyraźniejsze prowadzenie 69:63 i nie oddali go do końca. Świetny występ zaliczył Paweł Leończyk z Energi Czarnych Słupsk, który zdobył 11 pkt. i miał 9 zbiórek.

Polakom zostały jeszcze dwa mecze grupowe. Z wicemistrzami świata Turkami w niedzielę i
Wielką Brytanią w poniedziałek. Tylko dwie wygrane pozwoliłby awansować Polakom z grupy, absolutnie najtrudniejszej ze wszystkich czterech.

Polska - Portugalia 81:73 kwarty: 10:13, 19:23, 20:13, 32:24

Polska: Adam Hrycaniuk 8, Łukasz Koszarek 18(3x3), Thomas Kelati 6(1), Szymon Szewczyk 13(2), Dardan Berisha 16(2) oraz Adam Łapeta 2, Robert Skibniewski 4, Paweł Leończyk 11, Adam Waczyński 0

Portugalia: Elvis Efora 2, Miguel Miranda 9(1), Jao Santos 12(2), Carlos Andrade 8(1), Felipe da Silwa 12(1) oraz Jose Costa 13(3), Claudio Fonseca 1, Miguel Minhava 2, Antonio Tavares 13(2), Marco Goncalves 0.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ARO

Skibniewski i Koszarek powinni grac ale szachy,takich patafachow nie da sie ogladac,dajcie szanse mlodym bo tych partaczy nie da sie ogladac,nawet gdyby Gortat byl to by srobili wielka kupe!!!!

G
Gość

Panie Krzysztofie, proponuję popytać Polaków mieszkających w Poniewieżu, czy ich aktualne miasto to "on", czy "ona". Gwarantuję, że potwierdzą, iż Pan się myli.

Dodaj ogłoszenie