24 213 nowych przypadków koronowirusa w kraju, aż 133 chorych jest ze Słupska

oprac. olo
- Mamy 24 213 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronowirusem - raportuje restort zdrowia. Tylko w województwie pomorskim przybyło od wczoraj 1715 chorych, z czego 133 w Słupsku.

Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny informuje o 1715 nowych potwierdzonych przypadkach SARS-CoV-2 w woj. pomorskim. W tej grupie znajdują się aż 133 przypadki potwierdzone wśród mieszkańców Słupska i 108 u mieszkańców powiatu słupskiego.

Według oficjalnych danych aktualnie w powiecie słupskim i w Słupsku na COVID-19 chorują 653 osoby. Najwięcej przypadków, bo aż 172 związane są z ogniskiem w szpitalu. Wirusa potwierdzono do tej pory u 146 pracowników medycznych.

- Z przykrością informujemy o zgonach 25 osób - podał na twitterze Tomasz Augustyniak Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Raport stacji wymienia: 4 osoby powiat lęborski (63M, 74M, 73M, 66K), 4 osoby powiat tczewski (78K, 72M, 81K, 61K), 3 osoby m. Gdańsk (92M, 81K, 81M), 3 osoby powiat kwidzyński (72M, 76M, 67M), 2 osoby powiat chojnicki (64M, 82M), 2 osoby powiat gdański (67M, 71M), 2 osoby m. Gdynia (85K, 72M), 2 osoby powiat kartuski (94K, 66K), 1 osoba powiat bytowski (58K), 1 osoba powiat kościerski (75M), 1 osoba powiat starogardzki (58M).

U dwóch zmarłych osób nie stwierdzono chorób współistniejących.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 listopada, 12:19, Mariusz:

Smutne to co piszą!

Niedługo może być jeszcze gorzej.

W tym tygodniu odwołali mojemu ojcu operację planową na bliżej nie określony termin.

Mam nadzieję, że nie zrobi się z tego operacja ratująca życie.

Bo zanim ojca przyjmą na SOR to może być już po wszystkim.

Niestety tzw. "efekt motyla" powoli dosięga służbę zdrowia, a właściwie to jej niedoszłych pacjentów.

Ps. Słyszałem już rozmowy pacjentów w kolejce do lekarza, że teraz to chyba trzeba zarazić się koronawirusem, żeby być leczonym w szpitalu.

Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.

21 listopada, 21:38, Gość:

To nie sarkazm, to straszna "nowa normalność" zafundowana nam przez zarządzających tym krajem.

Potwierdza to dr n. med. Zbigniew Martyka

Kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w: Zespół Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Tarnowskiej:

"Niestety, zaczyna się sprawdzać czarny scenariusz, o którym mówiłem Państwu już w maju... Bezsensowne restrykcje oraz zrujnowanie funkcjonowania służby zdrowia na wiosnę tego roku, owocuje dzisiaj wzrostem zgonów o 40%! To jest przytłaczająca liczba. Dzisiaj umierają najsłabsze osoby, które wcześniej były pozbawione leczenia w szpitalach. W październiku odchylenie liczby zgonów wyniosło ponad 13 tysięcy! W tym samym okresie liczba zgonów ze stwierdzonym zakażeniem SARS-COV2 (proszę nie mylić ze zgonami z powodu choroby COVID19) wyniosła 3,1 tysiąca osób. Te liczby pokazują dobitnie, że mamy do czynienia ze znacznym wzrostem śmiertelności z powodu przerwanych lub zaniechanych terapii onkologicznych, zawałów, udarów i powikłań innych, dotychczas normalnie leczonych chorób. Jak już wielokrotnie mówiłem, terapia okazała się gorsza, niż choroba. To niestety jeszcze nie koniec.

Aby uniknąć dalszego narastania ilości ofiar z powodu restrykcji i sparaliżowania ochrony zdrowia należy domagać się - wręcz żądać - zniesienia dławiących normalne funkcjonowanie państwa i służb medycznych - restrykcji i obostrzeń. Obostrzeń nie służących niczemu dobremu. Jak pokazują fakty - ilość zachorowań wzrasta pomimo ich wprowadzenia (nic nie dały poza ewidentnymi szkodami zdrowotnymi i gospodarczymi)."

https://www.facebook.com/martyka.zbigniew

22 listopada, 8:09, Gość:

Cały świat ogarnięty pandemią więc nie bredź że ten rząd robi coś niezwykłego.

Pandemia? Nie ośmieszaj się:

"Dane o epidemii są ZAWYŻANE i wzrasta LĘK w społeczeństwie przed wirusem

Zbigniew Martyka: – Po pierwsze – samo wykrycie wirusa nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że ktoś zachorował. U prawie każdego człowieka dorosłego można stwierdzić obecność wirusa ospy wietrznej (VZV), który aktualnie nie daje objawów klinicznych choroby, choć w każdej chwili w sytuacji obniżenia odporności może się ujawnić pod postacią półpaśca. Ponadto, istotą problemu jest to, że WHO zmieniła definicję pandemii. Według tej nowej można nazwać pandemią każdą chorobę infekcyjną, która rozszerza się szybko po świecie. Przy dzisiejszych możliwościach szybkiego przemieszczania się można powiedzieć, że jest pandemia zapalenia płuc, HIV/AIDS, cytomegalii (CMV), mononukleozy zakaźnej (EBV), zakażeń jelitowych itp. Możemy wybierać. Najbardziej chyba rozprzestrzenia się zakażenie CMV i EBV, gdyż praktycznie każdy dorosły ma wysokie wartości przeciwciał IgG, które świadczą o przebytym zainfekowaniu tymi wirusami. W zdecydowanej większości przypadków te zakażenia przebiegają bezobjawowo, ale według nowej definicji WHO, która nie wymaga spełnienia kryterium wysokiej śmiertelności – to też można nazwać pandemią. Moglibyśmy więc także robić przesiewowe badania, zarządzać kwarantannę, obostrzenia – w stosunku do wielu innych chorób, ale wybrano wirusa SARS-CoV-2.

– A po drugie?

– Po drugie: w chwili obecnej wykonuje się wiele testów i nie jest prawdą, że wykonujemy je tylko u osób z objawami chorobowymi . Żąda się poświadczenia o braku zakażenia...."

https://www.se.pl/zdrowie/dane-o-epidemii-sa-zawyzane-i-wzrasta-lek-w-spoleczenstwie-przed-wirusem-aa-cDCY-D53s-BNWC.html

G
Gość
21 listopada, 12:19, Mariusz:

Smutne to co piszą!

Niedługo może być jeszcze gorzej.

W tym tygodniu odwołali mojemu ojcu operację planową na bliżej nie określony termin.

Mam nadzieję, że nie zrobi się z tego operacja ratująca życie.

Bo zanim ojca przyjmą na SOR to może być już po wszystkim.

Niestety tzw. "efekt motyla" powoli dosięga służbę zdrowia, a właściwie to jej niedoszłych pacjentów.

Ps. Słyszałem już rozmowy pacjentów w kolejce do lekarza, że teraz to chyba trzeba zarazić się koronawirusem, żeby być leczonym w szpitalu.

Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.

21 listopada, 21:38, Gość:

To nie sarkazm, to straszna "nowa normalność" zafundowana nam przez zarządzających tym krajem.

Potwierdza to dr n. med. Zbigniew Martyka

Kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w: Zespół Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Tarnowskiej:

"Niestety, zaczyna się sprawdzać czarny scenariusz, o którym mówiłem Państwu już w maju... Bezsensowne restrykcje oraz zrujnowanie funkcjonowania służby zdrowia na wiosnę tego roku, owocuje dzisiaj wzrostem zgonów o 40%! To jest przytłaczająca liczba. Dzisiaj umierają najsłabsze osoby, które wcześniej były pozbawione leczenia w szpitalach. W październiku odchylenie liczby zgonów wyniosło ponad 13 tysięcy! W tym samym okresie liczba zgonów ze stwierdzonym zakażeniem SARS-COV2 (proszę nie mylić ze zgonami z powodu choroby COVID19) wyniosła 3,1 tysiąca osób. Te liczby pokazują dobitnie, że mamy do czynienia ze znacznym wzrostem śmiertelności z powodu przerwanych lub zaniechanych terapii onkologicznych, zawałów, udarów i powikłań innych, dotychczas normalnie leczonych chorób. Jak już wielokrotnie mówiłem, terapia okazała się gorsza, niż choroba. To niestety jeszcze nie koniec.

Aby uniknąć dalszego narastania ilości ofiar z powodu restrykcji i sparaliżowania ochrony zdrowia należy domagać się - wręcz żądać - zniesienia dławiących normalne funkcjonowanie państwa i służb medycznych - restrykcji i obostrzeń. Obostrzeń nie służących niczemu dobremu. Jak pokazują fakty - ilość zachorowań wzrasta pomimo ich wprowadzenia (nic nie dały poza ewidentnymi szkodami zdrowotnymi i gospodarczymi)."

https://www.facebook.com/martyka.zbigniew

Cały świat ogarnięty pandemią więc nie bredź że ten rząd robi coś niezwykłego.

G
Gość
21 listopada, 12:19, Mariusz:

Smutne to co piszą!

Niedługo może być jeszcze gorzej.

W tym tygodniu odwołali mojemu ojcu operację planową na bliżej nie określony termin.

Mam nadzieję, że nie zrobi się z tego operacja ratująca życie.

Bo zanim ojca przyjmą na SOR to może być już po wszystkim.

Niestety tzw. "efekt motyla" powoli dosięga służbę zdrowia, a właściwie to jej niedoszłych pacjentów.

Ps. Słyszałem już rozmowy pacjentów w kolejce do lekarza, że teraz to chyba trzeba zarazić się koronawirusem, żeby być leczonym w szpitalu.

Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.

To nie sarkazm, to straszna "nowa normalność" zafundowana nam przez zarządzających tym krajem.

Potwierdza to dr n. med. Zbigniew Martyka

Kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w: Zespół Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Tarnowskiej:

"Niestety, zaczyna się sprawdzać czarny scenariusz, o którym mówiłem Państwu już w maju... Bezsensowne restrykcje oraz zrujnowanie funkcjonowania służby zdrowia na wiosnę tego roku, owocuje dzisiaj wzrostem zgonów o 40%! To jest przytłaczająca liczba. Dzisiaj umierają najsłabsze osoby, które wcześniej były pozbawione leczenia w szpitalach. W październiku odchylenie liczby zgonów wyniosło ponad 13 tysięcy! W tym samym okresie liczba zgonów ze stwierdzonym zakażeniem SARS-COV2 (proszę nie mylić ze zgonami z powodu choroby COVID19) wyniosła 3,1 tysiąca osób. Te liczby pokazują dobitnie, że mamy do czynienia ze znacznym wzrostem śmiertelności z powodu przerwanych lub zaniechanych terapii onkologicznych, zawałów, udarów i powikłań innych, dotychczas normalnie leczonych chorób. Jak już wielokrotnie mówiłem, terapia okazała się gorsza, niż choroba. To niestety jeszcze nie koniec.

Aby uniknąć dalszego narastania ilości ofiar z powodu restrykcji i sparaliżowania ochrony zdrowia należy domagać się - wręcz żądać - zniesienia dławiących normalne funkcjonowanie państwa i służb medycznych - restrykcji i obostrzeń. Obostrzeń nie służących niczemu dobremu. Jak pokazują fakty - ilość zachorowań wzrasta pomimo ich wprowadzenia (nic nie dały poza ewidentnymi szkodami zdrowotnymi i gospodarczymi)."

https://www.facebook.com/martyka.zbigniew

G
Gość

"...Kiedy chory na grypę umiera, nie piszemy, że umarł na grypę, tylko, że umarł z powodu niewydolności krążeniowej, zapalenia płuc - wpisujemy różne rozpoznania, ale generalnie nie wpisuje się grypy jako przyczyny śmierci. Wiemy, że jeśli ktoś ma cukrzycę, niewydolność nerek i zachoruje na grypę, to kombinacja grypy i przewlekłej choroby zawsze zwiększa ryzyko. Są nawet takie piękne badania i to polskie, z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z których wynika, że ryzyko udaru mózgu u osób chorujących na grypę wzrasta osiem razy, a udar potem zabija, podobnie z zawałem serca - ryzyko w grypie rośnie 10 razy i też się umiera, ale na zawał. Z tych, którzy dostaną udaru, prawie 40 procent umiera, ale jako przyczynę zgonu wpisuje się udar, a nie grypę. Natomiast, z COVID-19 zrobiono tak, że jeśli atakuje osobę z chorobami przewlekłymi i jeśli taka osoba umrze, a miała wynik dodatni, to wpisuje się, że umarła na COVID-19. Wie pani, jest piękna praca profesora patomorfologii z Hamburga, oczywiście opublikowana - on zrobił sekcje zwłok u ponad 100 osób zmarłych na COVID-19 i podsumował to tak: na sto sekcji zwłok chorych, którzy zmarli na COVID-19, ani jedna osoba nie zmarła w wyniku infekcji. One wszystkie umarły z powodu chorób podstawowych, które po prostu rozwinęły się jeszcze bardziej pod wpływem infekcji wirusowej, tak jak te zawały i udary po grypie. Przecież wiadomo, że jeśli ma pani dwie choroby, to będzie pani chorowała ciężej, ale umiera pani z powodu choroby podstawowej, która wyniszczała pani organizm przez wiele, wiele lat. I dlatego dla nas, lekarzy, najważniejszą rzeczą dzisiaj - oprócz oczywiście unikania zakażenia na COVID-19 i to podkreślam, trzeba go unikać za wszelką cenę - jest leczenie chorób przewlekłych. Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje. Nie można ludzi zostawiać bez opieki. Mamy dowody naukowe, że ludzie samotni mają dużo większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 od osób żyjących w parach lub mieszkających z rodziną. Samotność, brak czułości koszmarnie niszczy naszą odporność przeciwwirusową i to w każdym wieku..."

https://polskatimes.pl/prof-kuna-samotnosc-i-brak-czulosci-niszcza-nasza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604

G
Gość
21 listopada, 12:23, Gość:

Po protestach mamy efekty, teraz czekać na krzyki opozycji że rząd sobie nie radzi z epidemią.

21 listopada, 12:45, matołusz od pinokia:

bzdura totalna wina chorego z nienawisci starego kawalera z zoliborza ktory chcezarazic swoimi urojeniami wiekszosc normalnego spolecznstwa,wiedzial doskonale ze inteligentni ludzie wyjda na ulice zrobil to z dwoch powodow ale ludzie nie dadza sie nabrac chya ze sa twojego pokroju roszczeniowi i bez wlasnej tozsamosci "wyedukowani" za 2miliardy PLN przeznaczone na szczujnie TV_PIS teraz niech slupski szpiital niech poprosi Kurskiego o dolaczenie do zbiórki!!!

21 listopada, 13:31, Gość:

Jesteś otumanionym tłukiem który wierzy że wirus rozpoznaje poglądy polityczne i te słuszne nie zaraża.

Większość społeczeństwa dawno przekonało się jaki program ma PiS i na niego zagłosowało choćby w ostatnich wyborach na prezydenta, tu nie było ukrytej tajemnicy odnośnie aborcji.

PiS przedstawia program wyborczy i go w większości realizuje.

Ubolewać należy że tak duża ilość młodzieży dała się nabrać na lewackie hasła polityczne i wielu z nich zapłaci życiem swoim lub bliskich.

21 listopada, 13:37, Gość:

otumaniony tluk cie zrobil albo podrzucil do okna zycia katolicki oszolomie nie szanujacy blziniego swego jak siebie samego

Właśnie zamiast zabijać można do okna życia, ale po co ?

m
matołusz od pinokia
21 listopada, 12:23, Gość:

Po protestach mamy efekty, teraz czekać na krzyki opozycji że rząd sobie nie radzi z epidemią.

bzdura totalna wina chorego z nienawisci starego kawalera z zoliborza ktory chcezarazic swoimi urojeniami wiekszosc normalnego spolecznstwa,wiedzial doskonale ze inteligentni ludzie wyjda na ulice zrobil to z dwoch powodow ale ludzie nie dadza sie nabrac chya ze sa twojego pokroju roszczeniowi i bez wlasnej tozsamosci "wyedukowani" za 2miliardy PLN przeznaczone na szczujnie TV_PIS teraz niech slupski szpiital niech poprosi Kurskiego o dolaczenie do zbiórki!!!

M
Mariusz

Smutne to co piszą!

Niedługo może być jeszcze gorzej.

W tym tygodniu odwołali mojemu ojcu operację planową na bliżej nie określony termin.

Mam nadzieję, że nie zrobi się z tego operacja ratująca życie.

Bo zanim ojca przyjmą na SOR to może być już po wszystkim.

Niestety tzw. "efekt motyla" powoli dosięga służbę zdrowia, a właściwie to jej niedoszłych pacjentów.

Ps. Słyszałem już rozmowy pacjentów w kolejce do lekarza, że teraz to chyba trzeba zarazić się koronawirusem, żeby być leczonym w szpitalu.

Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3