4-letnia dziewczynka wypadła z okna w bloku przy ul. Banacha. Z obrażeniami została odwieziona do szpitala

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Krzysztof Piotrkowski
W piątek, około godz. 10, z okna w bloku przy ul. Banacha w Słupsku wypadła 4-letnia dziewczynka. Mieszkanie znajdowało się na drugim piętrze. Dziewczynka przebywała w domu z 7-letnią siostrą. Upadła na trawnik pod oknem. Z obrażeniami pogotowie odwiozło ją do słupskiego szpitala.

Wiadomo, że w mieszkaniu było dwoje dzieci w wieku 4 i 7 lat. Z okna - a w zasadzie przez tzw. balustradę - wypadło młodsze dziecko - 4-letnia dziewczynka.

Miała szczęście, że pod blokiem był trawnik, który zamortyzował uderzenie. Na miejscu było pogotowie, policja i straż pożarna. dziecko z obrażeniami zostało odwiezione do słupskiego szpitala.

- Dziecko jest przytomne. Jego stan ogólny jest dobry. Trwają badania, więc za wcześnie, aby mówić o kompletnej diagnozie - mówi Marcin Prusak, rzecznik prasowy słupskiego szpitala.

Na miejscu jest policja, która przesłuchuje świadków. Trwają oględziny miejsca zdarzenia.

- Dzisiaj ok. godz. 10 otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że z okna mieszkania na jednej z ulic naszego miasta wypadło dziecko. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci i karetka pogotowia. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, a dziecku została udzielona pomoc medyczna - mówi sierż. szt. Monika Sadurska, rzecznik prasowy KMP w Słupsku. - Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że 4-letnia dziewczyna w mieszkaniu przebywała ze swoją 7-letnią siostrą. Prawdopodobnie
dzieci były same w domu. 4-latka wypadła z okna mieszkania z II piętra. Dziewczynka została odwieziona do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu pracują policjanci, którzy rozmawiają z mieszkańcami, przesłuchują świadków i ustalają szczegóły i okoliczności tego zdarzenia. Osoba odpowiedzialna za opiekę nad dzieckiem została zbadana na zawartość alkoholu i jest trzeźwa - mówi Sadurska.

Wypadek na ulicy Tuwima. Wywrócone auto dostawcze (zdjęcia)

Jak wynika z relacji osób, które były na miejscu - starsze dziecko już miało wdrapywać się na balustradę za młodszym. Zostało powstrzymane przez kobietę, która zobaczyła zdarzenie, stojąc pod blokiem. Policja oficjalnie nie potwierdza tych informacji.
- Okoliczności, szczegóły, w tym kwestię miejsca pobytu opiekunów bardzo dokładnie sprawdzamy i wyjaśniamy - mówi Monika Sadurska.

ZOBACZ TAKŻE: Wypadek na ulicy Tuwima. Wywrócone auto dostawcze

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 maja, 11:47, piotr mieczyslaw:

rozumie pogotowie,policja ale dwa wozy strazakow to chyba przesada i koszty / dla nas /

rozumiem #pomyśl

G
Gość

GP24, blok jest przy ul. Banacha, a nie na ul. Banacha #pomyśl

p
piotr mieczyslaw

rozumie pogotowie,policja ale dwa wozy strazakow to chyba przesada i koszty / dla nas /

Dodaj ogłoszenie