5 ton odpadów z nielegalnych dzikich wysypisk z terenu miasta i gminy od początku roku musiało posprzątać PGK

Kinga Siwiec
Kinga Siwiec
5 ton odpadów z nielegalnych dzikich wysypisk z terenu miasta i gminy Fot. Łukasz Capar
Dzikie wysypiska to prawdziwa plaga – szpecą, szkodzą i generują koszty. W Słupsku i okolicach jest ich wiele. Tylko w tym roku Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej wywiozło 5 ton nielegalnych odpadów z terenu miasta i gminy.

Kiedy wybieramy się na spacer do lasu, parku lub na okoliczne pola mamy nadzieję na przyjemne spędzenie czasu na łonie natury. Gdy naszym oczom ukazuje się hałda śmieci trudno o spokój i czerpanie radości z widoków. Nielegalne wysypiska to prawdziwa plaga, z którą poradzić muszą sobie nie tylko urzędnicy, ale i społeczeństwo w ogóle.

Zdjęcia, które widzimy w artykule zostały zrobione kilka dni temu w okolicach Lasku Północnego, za Rodzinnymi Ogródkami Działkowymi przy ul. Gdańskiej w Słupsku. Wzdłuż drogi za działkami ciągnie się „szlaczek” ze śmieci, także tych wielkogabarytowych. Takich miejsc na terenie miasta i gminy jest więcej, choć o tym konkretnym Przedsiębiorstw Gospodarki Komunalnej dowiedziało się dopiero z naszego zgłoszenia. Zostało już ono przekazane odpowiednim służbom i teren zostanie uprzątnięty. Jednak nie ma wątpliwości, że problem pojawi się ponownie – w tym lub innym miejscu.

- W 2020 roku nasza spółka odebrała ok. 5 ton odpadów pochodzących ze sprzątania „dzikich wysypisk” z terenu Miasta Słupska oraz Gminy Słupsk. To stan na 18 listopada. Nielegalne tzw. „dzikie wysypiska śmieci” stanowią ogromne zagrożenie zarówno dla środowiska, jak też dla zdrowia ludzi i zwierząt - są wynikiem nieodpowiedzialnego i nieprzemyślanego działania człowieka. Takie miejsca są nieprzystosowane do składowania odpadów, ponieważ nie są w żaden sposób technicznie zabezpieczone - mówi Karolina Turska, główny specjalista ds. ochrony środowiska w PGK, i wyjaśnia, że tematem dzikich wysypisk zajmują się samorządy, na których terenie się znajdują. - Kiedy wójt, burmistrz lub prezydent stwierdzi magazynowanie lub składowanie odpadów w miejscu do tego celu nieprzeznaczonym, wydaje decyzję nakazującą usunięcie tych odpadów. Jeśli „nielegalne wysypisko śmieci” znajduje się na terenie prywatnym, nakaz usunięcia otrzymuje właściciel lub zarządca terenu, a egzekucją obowiązku jego usunięcia zajmuje się Straż Miejska lub policja. Jeśli natomiast nie można ustalić podmiotu odpowiedzialnego za jego powstanie, musi ono zostać usunięte na zlecenie i koszt Urzędu Gminy, na której terenie znajduje się takie „wysypisko”.

Należy pamiętać, że nadprogramowe śmieci możemy oddawać do PSZOKów. Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych znajdują się w Słupsku przy ul. Bałtyckiej 11a i ul. Szczecińskie 112 oraz w Bierkowie. Czynne są od poniedziałku do piątku w godzinach 7-18 oraz w soboty w godzinach 7-15.

Zobacz także: Kolejne dzikie wysypisko na terenie miasta - teren zostanie uprzątnięty, ale problemu to nie rozwiązuje

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
23 listopada, 12:36, Gość:

Skoro lewactwo sobie wymyśliło rewolucje śmieciową to niech sprzątają.

Tylko patrzeć jak zaczną płonąć wysypiska śmieci bo tak taniej, a o nagromadzonych w lasach i innych miejscach nawet nie wspomnę.

A tak przy okazji PGK ma obowiązek wywozić więc niech łaski nie robią.

A mógłby określić kto to jezt lewak.

Dla ułatwienia-Ustawę o odpadach uchwali większością głosów pis.

Ich masz na myśli?

A tak nawiasem mowiac obowiązek utrzymania czystości spoczywa na właścicielu terenu czyli np. Zarządcy miasta czy gminy.

To oni płacą za posprzątanie terenu.

Czyli my wszyscy z naszych podatków.

G
Gość

Skoro lewactwo sobie wymyśliło rewolucje śmieciową to niech sprzątają.

Tylko patrzeć jak zaczną płonąć wysypiska śmieci bo tak taniej, a o nagromadzonych w lasach i innych miejscach nawet nie wspomnę.

A tak przy okazji PGK ma obowiązek wywozić więc niech łaski nie robią.

G
Gość

hehehehe a brzuchacze ze strazy ino po starzyńskiego sie szwendaja

Z
Zbulwerowany

Taką mamy kulturę... chamska hołota, kanalie, zdradzieckie mordy o .... szkoda gadać !!!

G
Gość

Polecam szczególnemu nadzorowi śmietnik znajdujący się przy ulicy Poniatowskiego w okolicy garaży. Wjeżdżając w pierwszą drogę od ulicy Morskiej. To zaciszne miejsce na zrzut różnego badziewia pochodzącego z warsztatów samochodowych, zakładów oponiarskich i firm budowlanych. Tu można znaleźć wszystko od plastików pochodzących z demontażu samochodów, zużytych opon w ilościach przekraczających jeden komplet i pozostałości starych klejów budowlanych, wiader po farbach i resztek styropianów. Miasto powinno pomyśleć, aby tak odludne miejsca wyposażono w kamery na wysięgniku, żeby wandale jej nie zniszczyli.. Może to by pomogło sprawować kontrolę nad nielegalnym wywozem śmieci.

Dodaj ogłoszenie