Afera z akwaparkiem. Kto podrobił podpisy inżynierów?

Łukasz Capar
Budowa akwaparku w Słupsku
Budowa akwaparku w Słupsku Łukasz Capar
Udostępnij:
Artykuł został usunięty z archiwum www.gp24.pl na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie V ACa 134/15, który zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku w sprawie I C 63/14.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 135

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
czy jutro bedzie relacja na zywo z posiedzenia RM na GP24?
e
ejsmont
coś się zaczyna dziać w sprawie. PiS zaczyna wspierac inicjatywe z prawej flanki. ciekawe czy wspomoze ktos z prawej flanki?
lokalni POlitycy widac sobie nie radza i co rusz daja plame, to znaczy, ze lada moment powinna przyjsc reprymenda z "góry"... moze lokalny POseł przywiezie list dyscyplinujacy, to sie dowiemy na konferencji prasowej.
G
Grzegorz Kunda
... spam
g
gosc
przeciez na forum az kipi
g
gosc
nastala dziwna cisza w tym temacie. media milczą, ratusz milczy. o co chodzi?
G
Gość
Nie jestem ze Słupska, nie znam Pana Prezydenta i nie wiem, do jakich wałków jest zdolny i czy w ogóle.

Miałam natomiast wątpliwą przyjemność współpracować z wymienionym w tekście architektem - Sławomirem G. z Nadarzyna - i jestem nieomalże pewna, że to całe fałszowanie podpisów to jego robota. A i tak to nie jest największy wał, jaki zrobił, cały jego biznes opiera się na zmienianiu współpracowników jak rękawiczek, oczywiście tak jest taniej niż płacić im za robotę. (Proponuję sobie pogóglać jego nazwisko, można się dowiedzieć kilka ciekawych rzeczy, jak na przykład o aferze ze splagiatowanym projektem biblioteki w Białymstoku). Wcale się nie zdziwię, jak się okaże, że skończyła mu się pula inżynierów z uprawnieniami, którzy chcieliby z nim współpracować i musiał uciec się do sfałszowania podpisu.

Najsmutniejsze w całej aferze dla mnie, jako dla inżyniera, jest to, że tak długo, jak oszustwo nie zostanie udowodnione a prace będą trwały, to wszelką odpowiedzialność za fuszerkę w dokumentacji dalej ponoszą podpisane pod nią osoby.
g
gosc
ale jaja!
G
Gość
(...) o lekarzach napisałem ci (...), bo pytałeś, czy jak idę do lekarza to czy sprawdzam mu uprawnienia. W kwesti telekomunikacji to napisałem ci sarkastycznie o twojej naiwności deklu. Głąb zawsze odwróci kota ogonem. Czy tłuku w dokumentacji było świadectwo uprawnień tej pani czy tylko podpis osoby, która ponoć ma uprawnienia? Czy zatrudniając się w jakiejkolwiek firmie przedstawiasz dokumenty potwierdzające swoje kwalifikacje? Pewnie nie, bo przecież taki tłuk jakimi dokumentami może się okazać? Chyba jedynie pit-em 11 z UP. Skoro w dokumentach są wskazane osoby, które zajmowały się projektem, to jasnym jest, że mają się okazać dokumentem nadającym te uprawnienia. To jest dokumentacja. Jak wynika z jednego z postów w tym wątku, ubiegając się o pozwolenie na budowę potrafią zakwestionować błędy w numeracji stron, jednocześnie mając w du*** sprawdzenie pod kątem merytorycznym dokumentacji projektu wartego ponad 50mln. Broniąc tych partaczy jawisz mi się jako jeden z urzędasów, który pewnie był za to odpowiedzialny. Sayonara 23.

I do jednego z moderatorów czyszczących ten wątek... Mój poprzedni post został wykasowany, nie wiedzieć czemu.

Słuchaj no, synku. Nie wydukałeś żadnej odpowiedzi na moje pytanie czy sprawdzasz swojego lekarza pod kątem specjalizacji i wpisu do rejestru. Pisałeś tylko, że ufasz przychodni.
Patrząc na twój styl pisania i myślenia, dochodzę do wniosku, że chyba lekarz rodzinny do którego chodzisz żadnych uprawnień lekarskich nie ma. Albo, co gorsza, sam sobie wypisujesz recepty.
W dokumentacji technicznej musi się znaleźć nr. uprawnień oraz podpis kosztorysanta lub projektanta. I taki był. Możesz sobie sprawdzić potem czy w/w osoba ma takie uprawnienia wystarczy sprawdzić listę członków oraz kandydatów na PIIB.
I tak było zrobione.
W tej całej sprawie chodzi o to, że został tam podrobiony podpis. Podpis na dokumentacji wykonawcy, dodam dla jasności.
Jesteś chyba bardzo niekonsekwentny. Raz piszesz że jestem bezrobotnym, drugi raz że urzędnikiem ratusza odpowiedzialnym za projekty(?). Tak sobie myślę, że po prostu jesteś głupi. To jest najbardziej prawdopodobne.

A co do moderatorów, to dokumentnie wykasowali moje posty, przy okazji też twój, bo odpowiadał na moje wpisy.
G
Gość
Czy tłuku w dokumentacji było świadectwo uprawnień tej pani czy tylko podpis osoby, która ponoć ma uprawnienia? Czy zatrudniając się w jakiejkolwiek firmie przedstawiasz dokumenty potwierdzające swoje kwalifikacje? Pewnie nie, bo przecież taki tłuk jakimi dokumentami może się okazać?

Bez kopii dokumentu potwierdzającego nadanie uprawnień projektantom i sprawdzającym dokumentacja techniczna nie zostanie zatwierdzona pozwoleniem na budowę. To tyle w kwestii twojej kompetencji prezydencki obrońco.
g
gosc
On raczej nie pójdzie na zwolnienie lekarskie ... Większość wie o tym że to przeterminowany prawnik mający wszędzie kolegów oraz koleżanki, nawet w prokuraturze, sądach, policji i mówię to z własnego doświadczenia;) i uwierzcie mi że nie tylko w Słupsku ale i w miastach sąsiadujących po Gdańsk a nawet dalej.

hmmm o ile masz rację, to w takiej sytuacji mgłoby pomóc tylko ogolnopolskie naglośnienie sprawy. takiego smrodu nie dałoby się ot tak łatwo przewietrzyć. czy ogólnopolskie dzienniki już wspominaly o tej aferze?
G
Gość
(...)
R
Return of the Kat
Dobrze, napisz, o najmądrzejszy, jak sprawdzasz wykonawcę. Pośmiejemy się.

Ale do rzeczy. Ta pani miała uprawnienia specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń. Ratusz sprawdzał projekt, nawet zwracał do wykonawcy się o podpisy osób które uczestniczyły w projekcie. I takie podpisy otrzymał.
Powtórzę dla jasności:ta pani miała uprawnienia.

A ty mi tu piszesz o przychodni zdrowia i o przedstawicielach telekomunikacji.
Tak piszesz dla śmiechu?

(...) o lekarzach napisałem ci (...), bo pytałeś, czy jak idę do lekarza to czy sprawdzam mu uprawnienia. W kwesti telekomunikacji to napisałem ci sarkastycznie o twojej naiwności deklu. Głąb zawsze odwróci kota ogonem. Czy tłuku w dokumentacji było świadectwo uprawnień tej pani czy tylko podpis osoby, która ponoć ma uprawnienia? Czy zatrudniając się w jakiejkolwiek firmie przedstawiasz dokumenty potwierdzające swoje kwalifikacje? Pewnie nie, bo przecież taki tłuk jakimi dokumentami może się okazać? Chyba jedynie pit-em 11 z UP. Skoro w dokumentach są wskazane osoby, które zajmowały się projektem, to jasnym jest, że mają się okazać dokumentem nadającym te uprawnienia. To jest dokumentacja. Jak wynika z jednego z postów w tym wątku, ubiegając się o pozwolenie na budowę potrafią zakwestionować błędy w numeracji stron, jednocześnie mając w du*** sprawdzenie pod kątem merytorycznym dokumentacji projektu wartego ponad 50mln. Broniąc tych partaczy jawisz mi się jako jeden z urzędasów, który pewnie był za to odpowiedzialny. Sayonara 23.

I do jednego z moderatorów czyszczących ten wątek... Mój poprzedni post został wykasowany, nie wiedzieć czemu. Wulgaryzmów w nim nie było. Następny mój post został pozbawiony cytowanego przeze mnie tekstu, do którego nawiązywałem swoją odpowiedź bo tekst ten był ponoć wulgarny. Naucz się moderatorze moderować, bo robisz to jak pięciolatek. Wykasowałeś cytat, ale pozostawiłeś na dole powód edycji, wskazując, że to mój tekst był wulgarny, a nie cytat, który wyciąłeś. Mi nie chodzi o to, że ktoś pomyśli, że ja piszę wulgarne teksty, bo przecież wisi mi to, ale wycinając cytat zrobiłeś z mojej odpowiedzi eunucha, bo teraz nie wiadomo do czego mój tekst nawiązuje. Naucz się moderować, potem dopiero to rób.
G
Gość
Powiem tak mam nadzieje że u góry rozliczają i kolejne wcielenie tacy oszuści paskudne mają.
o
o-N-a
I znowu z ratusza nikt nic nie wiedzial dziwne co

Wiedzieli napewno, i wiedzą więcej spraw które jeszcze nie wyszły na jaw lub już nie wyjdą. Problem w tym że to tchórze które boją się cokolwiek powiedzieć lub zwrócić uwagę, a Ci co już to zrobili są bezrobotni. A jak się niejednego urzędnika zapytałam dlaczego cicho siedzą to tylko słyszałam " a masz dla mnie pracę ? ". Taka jest smutna prawda.
z
zorro
On raczej nie pójdzie na zwolnienie lekarskie ... Większość wie o tym że to przeterminowany prawnik mający wszędzie kolegów oraz koleżanki, nawet w prokuraturze, sądach, policji i mówię to z własnego doświadczenia;) i uwierzcie mi że nie tylko w Słupsku ale i w miastach sąsiadujących po Gdańsk a nawet dalej.

Bo komuchy solidarnie się trzymają
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie