Alfabet Anny Dudy z bytowskiej Dwójki (zdjęcia)

Krzysztof Niekrasz
Anna Duda zaliczana jest do grona bardzo utalentowanych badmintonistek młodego pokolenia w naszym kraju. Zawodniczka Dwójki Bytów to aktualna reprezentantka Polski juniorek. Przedstawiamy jej alfabet z życia codziennego i sportowego.

A - jak ambicja. Cecha, którą powinien charakteryzować się każdy sportowiec. To właśnie dzięki niej jestem w stanie dokonywać niemożliwego, mogę ustanawiać sobie nowe cele i bardzo ambitnie do nich dążyć.

B - jak badminton. Dyscyplina sportowa, w której zakochałam się od pierwszego uderzenia lotki. Zafascynowała mnie już niemal jedenaście lat temu. Od tamtej pory jestem nierozłącznie związana z treningami i życiem badmintonistki. Badminton widnieje jako sport olimpijski od 1992 roku. Moje marzenie, jak i pewnie każdego sportowca, to start w igrzyskach olimpijskich. Mam w swoim planie je spełnić.

C - jak ciężka praca. Sport to ogromnie duże poświęcenie, wielki wysiłek i tytaniczna praca. Uprawianie badmintona godzę z nauką. Ponadto trzeba też znaleźć czas na odpoczynek i na niedzielny obiad z rodziną. Bez systematycznego i ciężkiego trenowania trudno by było osiągnąć dobre wyniki nie tylko w kraju, ale też poza jego granicami.

D - jak Dwójka Bytów. Klub, w którym stawiałam pierwsze kroki na korcie. Na turniejach w Polsce gram w barwach właśnie tego klubu. Znajduje się on w Szkole Podstawowej nr 2 w Bytowie. Dokładnie sto metrów od mojego miejsca zamieszkania. W cieplejsze dni mogłam chodzić w kapciach na treningi.

E - jak energia. Zawsze jestem pełna energii. Ruch był we mnie wpisany od urodzenia. Jako pierwsza wychodziłam i ostatnia wracałam z podwórka, pozostało mi to do teraz. Długo w jednym miejscu nie wysiedzę, lubię często zmieniać miejsca swojego pobytu, uwielbiam podróże.

F - jak forhend. Zdecydowanie lepsza pozycja w trzymaniu rakiety, jeżeli mówimy o ataku z tyłu kortu. Wśród dziewcząt jest to mocniejsza strona.

G - jak gitara. Instrument muzyczny, na którym uczyłam się grać. Trwało to od trzeciej do szóstej klasy podstawówki. Było to moje małe hobby, do którego czasami wracam.

H - jak hulajnoga elektryczna. Dostałam ją w prezencie na osiemnaste urodziny od bliskich znajomych, za którą serdecznie dziękuję. Obok roweru to mój bardzo ulubiony pojazd do szybkiego przemieszczania się w Białymstoku i Warszawie.

I - jak internat. Mieszkam w placówkach szkolnych od pięciu lat. Dwa lata gimnazjum w Gdańsku i trzy lata szkoły średniej w Białymstoku. Chwile tam spędzone, to najlepszy okres w moim życiu. Oczywiste jest to, że czasami była burza, ale po każdej burzy wychodziło słońce i do tego trafiłam na wspaniałych ludzi, którzy stali za mną murem. Zachęcam bardzo gorąco wszystkich młodych adeptów sportu do spróbowania takiego życia!

J - jak Jerzy Saldat. Mój trener klubowy. To właśnie do niego wybrałam się na pierwszy trening badmintona. Ten szkoleniowiec zauważył we mnie potencjał i od razu zapamiętał moje imię, a to zdenerwowało inne zawodniczki. Nauczył mnie podstaw badmintona. Od niego otrzymywałam solidną dawkę treningów motorycznych, bo trener wcześniej miał styczność z lekkoatletyką. Pan Jurek wie jak dobrze przygotować nie tylko mnie, ale też inne osoby do trudnych gier.

K - jak Kawasaki. Firma badmintonowa, która objęła mnie i moją koleżankę Laurę Bujak sponsoringiem sprzętowym. Obydwie otrzymujemy najlepszej jakości sprzęt do gry, dzięki któremu możemy mierzyć się z najlepszymi w Polsce, w Europie i na świecie.

L- jak Laura Bujak. Moja partnerka w grze podwójnej. Gramy ze sobą od momentu rozpoczęcia mojej przygody badmintonowej. Mamy na koncie sporo znakomitych osiągnięć, a wśród nich są medale w różnych kolorach z mistrzostw Polski. W 2017 roku w mistrzostwach Europy juniorek młodszych w Pradze nasz debel zajął dziewiąte miejsce. Rok później było jeszcze lepiej, gdyż w mistrzostwach Europy juniorek w Tallinie była piąta lokata. Ponadto zajęłyśmy pierwsza pozycję w międzynarodowych mistrzostwach Cypru. Mogę śmiało powiedzieć, że już dwie, jak nie więcej, beczek ze solą razem zjadłyśmy. Śmiejemy się z tego, że jesteśmy prawie jak siostry z wyboru. Wierzę, że te wspaniałe i najlepsze czasy jeszcze przed nami.

M - jak matematyka. Ten przedmiot jest moją piętą achillesową. Mam nadzieję, że na maturze złapię byka za rogi.

N - jak nastawienie. Jest bardzo ważne w moim przypadku. Nastawienie nie tylko wspomaga mnie w sporcie, ale również w życiu prywatnym. Moje optymistycznie nastawienie pomaga mi wygrywać mecze.

O- jak OSSM-SMS Białystok. Klub, w którym miałam przyjemność rozwijać swoją karierę sportową w okresie szkoły średniej. Też pod tą nazwą grałam trzy lata w ekstralidze badmintona w Polsce, w której odnosiłam sukcesy i wygrywałam swoje pojedynki. P - jak Paweł Lenkiewicz. Trener, który zajmował się mną i Laurą Bujak, podczas pobytu w Białymstoku. To właśnie pod jego skrzydłami osiągnęłyśmy największe sukcesy na arenie międzynarodowej. Pan Paweł dużo większą uwagę kładł na rywalizacje zagraniczne.

R - jak rodzina. Dla mnie jest bardzo ważna. Wszyscy jej członkowie są na bieżąco, gdzie aktualnie przebywam i jaki turniej rozgrywam. Rodzina jest ogromnym wsparciem, a ja cieszę się, że mogę jej to wynagrodzić moimi osiągnięciami. Pozdrawiam ją i dziękuję jej, że zawsze jest przy mnie.

S - jak Słupsk. Miasto, w którym się urodziłam i byłam w nim do trzeciego roku życia. Ze Słupska pochodzą moi rodzice. W tym mieście mam całą swoją najbliższą rodzinę.

T - jak trening. To proces polegający na poddawaniu organizmu stopniowo rosnącym obciążeniom, w wyniku czego następuje adaptacja i wzrost poziomu poszczególnych cech motorycznych. Dzięki treningom mogę doskonalić swoje umiejętności, ale też uczyć się systematyczności, punktualności i woli walki. Te cechy są przydatne na rynku pracy. U- jak uczciwość. Dla mnie to podstawa w życiu i na korcie. Wyznaję zasadę fair play.

V - Veolia Północ. Pierwsza wielka firma, która objęła bytowski badminton wsparciem w trudnych chwilach, kiedy brakowało jeszcze rakiet, butów i pieniędzy na noclegi na turniejach. Podziękowania dla pana Jacka Talko i całego zarządu firmy. Na pewno nadal będziemy współpracować z korzyścią dla wszystkich.

W - jak wakacje. Uwielbiam lato i ciepłe wakacyjne dni. Podczas wakacji lubię podróże. Do tej pory zwiedziłam już osiemnaście państw.

Z - jak zmywanie naczyń. Jest to czynność, za którą nie przepadam i nie znoszę jej. Bardzo często migam się od niej. Wolę odkurzać i myć okna lub podłogi

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie