Barbara Kosmowska: - Podróżowanie nie sprzyja pisaniu.

Rozmawiał Zbigniew Marecki
Barbara Kosmowska, powieściopisarka z  Bytowa.Fot. Archiwum prywatne
Barbara Kosmowska, powieściopisarka z Bytowa.Fot. Archiwum prywatne
Rozmowa z Barbarą Kosmowską, powieściopisarką z Bytowa.

- Ile książek napisała pani do tej pory?

- Matematyka nigdy nie była moją mocną stroną. Doliczyłam się dziewiętnastu tytułów.Wśród nich są książki, które jeszcze nie zostały wydane. Czekają na swą kolej. Ale uspokajam czytelników: piszę jedną, dwie książki rocznie i nie zamierzam zmienić się w literacki kombajn Bizon!

- Która z nich sprawiła pani największą przyjemność?

- To trudne pytanie. Cieszyły mnie książki odnoszące sukcesy. Myślę, że "Buba" jest taką perełką na półce z ulubionymi. Potwierdza właśnie swą atrakcyjność na Ukrainie, gdzie weszła do kanonu lektur literatury powszechnej. I "Dziewczynka z parku". Tę książkę szczególnie cenię, bo została przepięknie ozdobiona ilustracjami Emilki Dziubak, idealnie przystającymi do niełatwej, ale wzruszającej treści.

- A z którą miała pani największy kłopot?

- Powieści pisane "z kłopotem" nie zobaczyły światła dziennego! Trzymam je pod kluczem, po to by nie zapomnieć o zagrożeniu, jakim jest dla pisarza stworzenie złej książki. To się przecież zdarza. A spośród utworów już gotowych miałam niemały problem z pisaniem "Niechcianej". To powieść dla młodzieży o gimnazjalistce w ciąży. Niezwykle trudny temat, wymagający delikatności i zdrowego rozsądku. Moja książka, pisana z perspektywy niedojrzałej mamy, powinna uświadomić ogrom trudności, przed jakimi staje dziecko w ciąży. Pozwalam bohaterce powiedzieć prawdę: wyznać, że nie czuje się gotowa do takiej roli. Istnieje jednak obawa, że nie wszyscy zechcą zrozumieć autorskie intencje. Matka w Polsce musi być szczęśliwa, nawet gdy nie jest. Na szczęście moja bohaterka znajduje wyjście z sytuacji, które, mam nadzieję, zadowoli nawet tych najbardziej upartych obrońców rodzin.

- Czy pisze pani równocześnie kilka książek?

- Oj, zdarza się. Ostatnio pracowałam nad poprawkami w "Ukraince", równocześnie, na boku, robiłam notatki do "Niechcianej" i tworzyłam z Grzesiem Kasdepke naszą wspólną opowieść "Wielki wybuch". Byłoby trudniej pracować jednocześnie nad dwoma fabułami i raczej tego nie robię.

- Jest pani autorką powieści dla dorosłych i młodzieży. Czy nadal będzie pani pisała dla tych dwóch grup czytelników?

- Mam taką nadzieję. Próbuje swych sił także w kategorii wiekowo młodszej. Po sukcesach i dobrych recenzjach "Dziewczynki z parku" nabrałam odwagi. Właśnie jestem na tropie kolejnej historii dla dzieci.

- Czym się Pani sugeruje i w jaki sposób wybiera pani tematy swoich utworów?

- Musi mnie coś serdecznie zaboleć, zatrzymać w biegu. Wówczas zaczynam myśleć nad zdarzeniem czy sprawą, która dotyczy mnie w tym sensie, że mogłaby stać się jakimś moim osobistym epizodem. Pojawiają się pytania, nie zawsze odpowiedzi. I to dobrze tematowi wróży. Bo jeśli pisać, to o sprawach ważnych, trudnych. Mam już za mało czasu, by zajmować się opowieściami o niczym.

- Stworzyła już pani całą gromadę literackich bohaterów. Który z nich jest pani najbliższy?

- Identyfikowałam się z każdym na etapie pracy nad kolejnymi książkami. Pewnie dlatego najważniejsi bohaterowie, to ci, którzy jako ostatni opuszczali mój komputer: Iwanka z "Ukrainki", Kasia, wiodąca postać z "Niechcianej", "kasztanowa młodzież" z pokonkursowej powieści. Ale równie bardzo lubię Bubę i Andzię, Wandę z "Terenu prywatnego"... Wymieniam tych bohaterów, wymieniam, a wyskakują z pamięci same kobietki!

- Jest pani laureatką kilku konkursów literackich. Brała w nich pani udział także jako już znana i uznana autorka. Czy ma pani potrzebę potwierdzania własnej wartości?

- Odpowiem z całą szczerością: tak! Mam taką potrzebę. Uważam, że sukcesy i czytelnicze powodzenie może zepsuć każdego, nawet najskromniejszego autora. Poddawanie się konkursowej weryfikacji, gdy nie nazwisko, a godło wieńczy tekst, to zawsze odwaga. Nie wiem, czy robię to dla siebie, czy dla czytelnika. Wiem jednak, że w mojej sytuacji, gdy mieszkam na końcu świata i traktuję swój zawód z odpowiedzialnością, muszę odważyć się na taki sprawdzian. Miło, jak się go ponownie zaliczy!

- Czy jest pani już w stanie utrzymać się z pisania książek?

- Pewnie mogłabym, gdybym miała naturę businesswoman. Ale nie mam! Bardziej utrzymuję się ze spotkań, na które jeżdżę po Polsce i za granicami naszego kraju, co nie jest wcale łatwą i przyjemną pracą.Trud podróżowania nie sprzyja pisaniu. Ale to z kolei okazja, by poznać swych czytelników.
- Jakie pani powieści ukażą się w najbliższym czasie na rynku wydawniczym?

- Już w kwietniu nakładem wydawnictwa "Literatura" ukaże się "Niechciana". W maju "Ukrainka" wydana przez WAB. A jesienią książka laureatka - "Kasztanowa aleja", która, jako pokonkursowy plon, trafiła do wydawnictwa "Stentor". Dość dużo tych premier, ale mam
nadzieję, że dostarczą czytającym wrażeń i wielu emocji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3