Bary na dworcach i stacjach paliw po kontroli. Wniosek: lepiej je omijać

WF
Pixabay
W 87 proc. barów i restauracji na dworcach i stacjach benzynowych może cię spotkać przykra niespodzianka – tak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej.

W III kwartale 2018 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontrolowała 169 barów naa dworcach kolejowych i stacjach paliw (oprócz różnego rodzaju jadłodajni także kilka sklepów, gdzie można kupić posiłek). Aż w 87 proc. z nich wykryła nieprawidłowości: od złego oznakowania po oszukiwanie na rodzaju mięsa, ryby czy sera. W sumie inspektorzy sprawdzili 4975 partii produktów i zgłosili zastrzeżenia do 2180 z nich.

Najwięcej nieprawidłowości (1991 zakwestionowanych partii) dotyczyło oznakowania. 240 próbek trafiło do laboratoriów UOKiK, gdzie eksperci zbadali m.in., z jakich składników kucharze przyrządzili potrawy i czy zgadzało się to z deklaracjami np. w menu. Zakwestionowali 17 proc. dań lub napojów. Łącznie nierzetelną obsługę konsumentów Inspekcja Handlowa stwierdziła w co trzeciej skontrolowanej placówce.

Najważniejsze nieprawidłowości wykryte podczas kontroli:

  • zamiana składników, np. w grillowanych kotletach „z jagnięciny” zamiast jagnięciny były wołowina, wieprzowina i drób; dorsz został zastąpiony mintajem; oscypek okazał się tańszą roladą ustrzycką,
  • wydawanie za małych porcji, np. niedowaga dwóch porcji smażonej soli wyniosła w sumie 140 gramów – zamawiający zamiast deklarowanych 970 g dostali 830 g; zdarzało się też, że sprzedawcy ważyli ryby razem z tackami,
  • wprowadzanie klientów w błąd, np. zamieszczenie na opakowaniu „klopsików podkarpackich” znaku „Babcine Receptury” sugerującego, że są one zrobione z prostych składników, podczas gdy zawierały błonnik grochowy i aromaty; napis „Nasze jadło ze świeżych produktów przyrządzamy, na strawę ok. 30 min. czekamy”, podczas gdy kucharz używał produktów głęboko mrożonych; wskazywanie w menu nazw produktów o ustalonej renomie (z chronionymi oznaczeniami i ekologicznych), podczas gdy w rzeczywistości lokal oferował produkty konwencjonalne np. tańszy ser solankowy zamiast sera Feta,
  • brak wykazu składników oraz informacji o alergenach,
  • przeterminowane produkty, np. przyprawy, sery, sosy, napoje; ponadto zdarzało się, że do smażenia był używany stary, zanieczyszczony tłuszcz,
  • nieprawidłowe przechowywanie żywności i warunki sanitarne, np. brudne, nadmiernie oszronione czy niesprawne lodówki,
  • niepełne informacje o cenach.

Za fałszowanie składu potraw i wprowadzanie konsumentów w błąd grożą kary pieniężne – do 1 tys. zł do 10 proc. przychodu z poprzedniego roku. Efekt kontroli to 93 takie kary na łączna kwotę 101 tys. zł. Ponadto sprzedawcy dostali 53 mandaty karne (w sumie prawie 11 tys. zł) za wykroczenia, np. niewłaściwe warunki sanitarne czy wagi bez legalizacji. Inspektorzy skierowali także do sądu 10 wniosków o ukaranie za stosowanie przeterminowanych surowców i oszustwa. O nieprawidłowościach zawiadomili również odpowiednie organy, np. nadzór sanitarny.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Hot-doga skupionego na stacji benzynowej nawet pies nie chciał jeść.
G
Gość
Należy karać nieuczciwych do bUlu i publikować po nazwisku i nazwie w prasie i internecie.
O
Obywatel
Bardzo dobrze, powinni wziąć się 8 częściej oraz więcej kontrolować wszelkich jadłodajni. Nie oszukujmy się, jedzenie w dzisiejszych czasach jest bardzo drogie, a czcac zjeść cis drozszego zjedzmy to, ale bądźmy pewni że jemy to co mieliśmy zjeść jak też aby było zdrowe i zrobione tsk jsk powinno. Przykro jest gdy człowiek chce oszukać drugiego człowieka, po co sami siebie krzywdzic mamy. Należy postawić się w odwrotnej sytuacji, czy my chcielibyśmy zostać też tsk oszukani jsk konsument
Dodaj ogłoszenie