"Biblioteka długo jeszcze nie będzie takim miejscem, jakim była przed pandemią" - o kwarantannie dla książek i działaniach biblioteki

Kinga Siwiec

Wideo

Zobacz galerię (19 zdjęć)
Rządowy plan odmrażania gospodarki zakłada, że w drugim etapie otwarte zostaną między innymi biblioteki. O tym, ja w tej chwili funkcjonuje słupska biblioteka miejska i co się zmieni po jej otwarciu rozmawiamy z Renatą Matejczuk, bibliotekarzem systemowym.

Ludzie podczas epidemii więcej czasu spędzają w domach, wielu z nich właśnie teraz znalazło czas na nadrabianie zaległości w lekturach. Niestety, właśnie teraz biblioteki są pozamykane...
Wiele badań udowodniło, że czytanie skutecznie niweluje stres. Już 6 minut czytania obniża poziom stresu o 60%. A któż dzisiaj nie żyje w stresie? Czytanie przynosi także wiele innych skutków długofalowych, buduje kompetencje społeczne, emocjonalne, ma moc niwelowania różnic społecznych, pogłębiania więzi miedzy bliskimi. Dlatego teraz, gdy mamy tak dużo nieplanowanego wolnego czasu czytelnictwo przeżywa prawdziwy renesans. Niestety, ale od 12 marca na podstawie decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego biblioteki publiczne w całej Polsce zostały zamknięte dla czytelników, a tym samym wielu słupszczan zostało odciętych od możliwości korzystania z naszych zbiorów. Na dzień dzisiejszy wiemy tylko, że otwarcie bibliotek nastąpi w drugim etapie znoszenia ograniczeń związanych z COVID-19. Oczywistym jest, że nikt nie wie kiedy to nastąpi.

Biblioteka dla czytelników jest zamknięta, ale pracownicy dalej przychodzą do pracy. Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami biblioteki?
To, że biblioteka jest zamkniętą, nie oznacza, że się w niej nic nie dzieje. Cały czas staramy się utrzymywać kontakt z naszymi czytelnikami poprzez media społecznościowe, udostępniamy wirtualne spotkania z pisarzami, portale z wolnymi lekturami, organizujemy konkursy i quizy czytelnicze, reagujemy na niecierpiące zwłoki potrzeby, skanujemy i wysyłamy rozdziały z książek i artykuły z czasopism, rozmawiamy z czytelnikami przez telefon. Pracujemy również nad wdrożeniem nowej wersji programu bibliotecznego i zupełnie odmienionego katalogu. Porządkujemy księgozbiór, opracowujemy nowości, poprawiamy stare opisy książek i robimy mnóstwo rzeczy, na które zwykle brakowało nam czasu. Staramy się już teraz myśleć jak to będzie, gdy otworzymy swoje drzwi dla użytkowników. Biblioteka Narodowa opublikowała zalecenia dotyczące traktowania zwracanych egzemplarzy po wznowieniu pracy bibliotek w Polsce. A my utworzyliśmy na tej podstawie własną procedurę postępowania.

To znaczy, że książki też będą musiały przejść kwarantannę?
Niestety, ale biblioteka długo jeszcze nie będzie takim miejscem, jakim była przed pandemią. Konieczne będzie zachowanie wielu zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim będą ograniczenia w ilości osób przebywających jednocześnie w pomieszczeniach, konieczna będzie dezynfekcja rąk przed wejściem do wypożyczalni. Oddawanie i wypożyczanie książek będzie się odbywało przy odrębnych stanowiskach. Spotkania, lekcje biblioteczne, dyskusyjne kluby książki, wernisaże? O tym chyba na długo będziemy musieli zapomnieć. Wszystkie oddawane przez czytelników zbiory będą musiały być poddane kwarantannie. Ustaliliśmy, że w przypadku naszej biblioteki będzie to 10 dni. Przyjęliśmy, że taka kwarantanna da stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa. Wirus SARS-COV-2 może przetrwać przez pewien czas poza organizmem ludzkim, dlatego powierzchowne skażenie publikacji jest bardzo możliwe. We wszystkich naszych filiach, tak jak i w Bibliotece Głównej, mamy już specjalnie wydzielone pomieszczenia, gdzie książki będą odbywały soją kwarantannę. Będziemy się starali, aby informacja, czy książka jest dostępna do wypożyczenia, czy też przechodzi kwarantannę, była widoczna w katalogu. Zapewniamy również, że nikomu nie przepadnie żadna rezerwacja, ani ta sprzed zamknięcia biblioteki, ani ta po otwarciu. Wydłużamy czas odbioru wszystkich zamówionych pozycji. Prosimy również czytelników, aby nie dezynfekowali wypożyczonych książek żadnymi preparatami zawierającymi detergenty i alkohol, bo to może je uszkodzić. Do odwołania nieczynna będzie czytelnia, nie będzie dostępu do czasopism, ani też możliwości korzystania ze stanowisk komputerowych.

Wygląda na to, z czytelnicy będą mogli się poczuć bezpiecznie. A co z pracownikami?
Nasza procedura zakłada również ochronę pracowników. Bo cóż to jest biblioteka bez bibliotekarzy? Będą oni wyposażeni w środki ochrony osobistej: rękawiczki jednorazowe, maseczki, przyłbice.
Nadmienić tu można, że bibliotekarze aktywnie włączyli się w społeczne akcje szycia maseczek dla słupszczan. Nasze koleżanki uszyły już ich niezliczoną ilość z materiałów pozyskanych od zaprzyjaźnionych czytelników i od pracowników. W wyniku współpracy z klubem Coolturka dwa razy maseczki były rozdawane przed Filią nr 11 przy ulicy Hubalczyków. Zakładamy, że nasi czytelnicy tęsknią za nami równie mocno, jak my za nimi i że niedługo będziemy mogli się spotkać – bo biblioteka, to nie tylko książki, to również ludzie i relacje między nimi.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie