Biorą dopalacze bo życie na trzeźwo jest nie do udźwignięcia

Magdalena OlechnowiczZaktualizowano 
Rozmowa z Teresą Maksimowicz, specjalistą terapii uzależnień w Centrum Zdrowia Psychicznego w Słupsku.

Zatrute osoby trafiają na SOR szpitala w Słupsku, ponieważ są to stany zagrożenia życia i muszą być podjęte intensywne działania medyczne. Dopiero później, po kroplówkach, płukaniach żołądka, ale często jeszcze w psychozie, po kilku dniach, te osoby trafiają do nas. Jaka jest to skala?
Trudno podać mi liczby, ale połowa pacjentów, która trafia na nasz oddział detoksykacji, trafia tam z powodu dopalaczy. W skali miesiąca jest to około 20 osób. Zapotrzebowanie jest jednak o wiele większe, ale więcej osób nie jesteśmy w stanie przyjąć. Ograniczenia wynikają z kontraktu z NFZ. Mamy tylko pięć miejsc detoksowych, ale gdyby było ich 20 to byłoby akurat.

Czy w wakacje osób zażywających dopalacze przybywa?
Zdecydowanie tak.

Jacy to ludzie?
Jeszcze parę lat temu byli to głównie ludzie bardzo młodzi, niepełnoletni. Teraz mniej więcej połowa pacjentów to ludzie dorośli, mający rodziny i dzieci.

Jak motywują zażywanie dopalaczy? Po co to robią?
Zawsze jest ta sama przyczyna - z czymś sobie nie poradzili wcześniej. Często mówią, że życie na trzeźwo jest nie do udźwignięcia. Przekładając to z ich języka, oznacza za dużo napięcia, stresu, z czymś sobie nie radzą, na coś się nie godzą. Nieuzależniona dorosła osoba podchodzi do tego tak, że jest problem, to trzeba go rozwiązać, a uzależniona osoba ucieka w narkotyki lub alkohol, aby choć na chwilę oderwać się emocjonalnie i mentalnie od problemu. Ale ten problem nie zniknie.

Ta motywacja pasuje mi bardziej do osób dorosłych. A młodzież jak motywuje zażywanie narkotyków?
Młody człowiek chce spróbować różnych rzeczy, bo jest ciekawy, chce być akceptowany w grupie, to jest naturalne i zgodne z rozwojem. Są jednak osoby, które spróbują i nie uzależnią się, a są takie, które w to „chlupną”. I tu jest zawsze potrzeba wsparcia w domu, jeśli rodzic jest w kontakcie emocjonalnym z dzieckiem. Jednak rodzice dzisiaj z różnych powodów nie są w kontakcie z dzieckiem i wtedy to dziecko w sposób naturalny odpływa i rodzic się nie orientuje, że coś jest nie tak.

A jak ma się rodzic zorientować?
Na przykład, nie tak dawna sytuacja - dziewczyna wróciła z imprezy i zachowywała się inaczej niż zwykle. Nie agresywnie, ale nadmiernie się wygłupiała, skoczyła ojcu na plecy i to zwróciło jego uwagę. Nie ma więc reguły. Każdy reaguje inaczej. Każda zmiana zachowania, każde odchylenie od normy powinno zwrócić naszą uwagę i trzeba dopytać, co się dzieje. Dziecko może być senne albo nadmiernie pobudzone. Zawsze widać też to po oczach, źrenice reagują na środki psychoaktywne. Dobrze też jest wiedzieć, z kim się koleguje dziecko, jeżeli zmienia towarzystwo, wraca później, niż się umówiło z rodzicami, trzeba się tym zainteresować.

Nastolatek nie zawsze powie nam prawdę.
Często takie pytania traktuje jak ograniczanie jego wolności. Dlatego nie do przecenienia jest czas spędzony z dzieckiem na co dzień, rozmowy przy posiłkach. Trzeba po prostu być z dzieckiem. Rozmawiać o rzeczach niby neutralnych, a w pewnym momencie samo nam powie. Rodzice mają trudno, bo czasy są takie, że mamy mało czasu na wspólne bycie, a to jest konieczne.
Ostatnie wydarzenia, mam tu na myśli zabójstwo w Głobinie popełnione przez młodą kobietę będącą pod wpływem dopalaczy, pokazują, że mogą to też być zachowania agresywne.

I to jest nawet dużo bardziej prawdopodobne, że wystąpią zachowania agresywne, dlatego, że psychoza, która się wytwarza pod wpływem dopalaczy, jest wielką niewiadomą. W szpitalu bardzo często mamy do czynienia z zachowaniami agresywnymi. Zaczyna się wtedy od tego, że trzeba zabezpieczyć pacjenta pasami, podać leki, które spowodują, że psychoza minie i wtedy dopiero można próbować rozmawiać.

Czy dopalacz uzależnia tak samo jak narkotyk?
Jeszcze głębiej. Dopalacze są klasyfikowane jako uzależnienie krzyżowe, bo tam jest dużo różnych substancji. Dopalacze są jak rosyjska ruletka, bierzesz i nie wiesz, czy przeżyjesz. Ta sama substancja, pod tą samą nazwą może mieć zupełnie różny skład. Dilerzy to modyfikują i nie jest to czysta substancja. Mieliśmy już takie sytuacje, że osoba, która kupiła sobie „buszka” (nazwa dopalacza), bo wcześniej czuła się po tym fajnie, znowu kupiła niby to samo, ale działanie było zupełnie inne. Poprzednim razem było fajnie, a następnym stracił przytomność. Po jednym buchu może obudzić się na SORze, o ile się obudzi. Na SORze jest wiele takich sytuacji, że po dopalaczach ludzie leżą w śpiączce przez kilkanaście dni.

Czy pani pacjenci mówią, skąd mają dopalacze?
Można sobie kupić od dilera, kontakt łatwo jest zdobyć wśród rówieśników. Plagą jest kupowanie w internecie. Na czeskiej stronie był sprzedawany ostatnio lek antydepresyjny, który miał w składzie metamfetaminę.

polecane: Flesz: Ceny owoców i warzyw niezmiennie na bardzo wysokim poziomie.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Zawsze w tym sweterku ja widzę już chyba nie na innego sweterka tylko ten.

U
Ukryta prawda

Ta Pani ze zdj sama jest uzależniona od nikotyny pali jak smok po twarzy widać że uwedzona jest strasznie i jeszcze niby innych z nałogu wyciąga jak sama uzależniona ech....

G
Gość

Za taka teze: "biora, bo zycie na trzezwo jest nie do udzwigniecia" powinna sttacic prawo wykonywania zawosu i czum predzej zwolniona. Biora, bo chca sie sponiewierac, wbrew twmu co tutaj pani probuje udowodnic to w wiekszosc i to zdecydowanej ludzie mlodzi. Jezeli biora statsi, to w wiekszosci juz degenraci. Biora, bo chca miec faze, bo impreza, bo koledzy. Jakis czas temu mialem stycznosc z nacpana dopalaczami studentka pielegniarstwa, tylko pogratulowac rozsadku. No coz, takie pokolenie.

d
ddd
2019-07-10T12:44:27 02:00, Prognostyk:

Niedługo wszyscy zwariujemy jak prezes, ale jest różnica, bo jego obłęd i mania władzy puści nas wszystkich z torbami.

Pojebało ci sie coś w główce jełopie.

G
Gość

ludzie palą to gówno, bo prawdziwe zdrowe zioło jest nielegalne. ludzie obudźcie się marihuana w USA - czyli kraju który rozpętał wojny narkotykowe - jest dzisiaj sprzedawana w automatach!

Z
Znawca tematu

Współczuje tej Pani ciężkiej i rzadko skutecznej pracy, ale tacy ludzie są bardzo potrzebni, często to są pasjonaci ratujący młodym ludziom życie !!

L
Logik

Ta Pani też zasuwa na lekach . Kto mądry pracuje z wariatami Nikt

P
Prognostyk

Niedługo wszyscy zwariujemy jak prezes, ale jest różnica, bo jego obłęd i mania władzy puści nas wszystkich z torbami.

G
Gość

życie na trzeźwo jest nie do udźwignięcia, to prawda, to zasługa dobrej zmiany

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3