Blog 54. Festiwalu Pianistyki Polskiej. Odcinek 1 – Siła spokoju klasycznych mistrzów

Anna Czerny-Marecka
Anna Czerny-Marecka
Jeszcze przed wakacjami los tegorocznej edycji FPP wisiał na włosku. Organizatorzy, czyli nieocenione Słupskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, z obawami obserwowali rozwój epidemii korona wirusa, nie byli też pewni, jak zachowają się sponsorzy, poza instytucjonalnymi, jak Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwo Pomorskie, Miasto Słupsk. Na szczęście czarny scenariusz nie spełnił się: nie zakazano ponownie organizacji imprez, darczyńcy dorzucili się do budżetu jak w ubiegłych latach, i w tę sobotę, 5 września, sala słupskiej filharmonii gościła artystów i publiczność prawie jak co roku. To „prawie” to wypełnienie widowni w połowie i obowiązkowe maseczki, zgodnie z wymogami reżimu sanitarnego. Poza tym mierzenie temperatury przy wejściu, w czym sprawdzili się młodzi ludzie, członkowie Młodzieżowej Rady Artystycznej działającej przy Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara w Słupsku.

A jak było? Klasycznie w każdym wymiarze. Klasyczne, spójne i erudycyjne było przemówienie prezydent Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej, która tradycyjnie otwierała festiwal. Słowo „przemówienie” nie do końca jest adekwatne, bo niesie w sobie duży ładunek oficjalności i dystansu, a pani prezydent mówiła bardziej do przyjaciół – i muzyki, i festiwalu, i naszego miasta. Zadbała o to, aby padły ważne dla tej imprezy nazwiska i aby wymienić wszystkie wymierne i niewymierne korzyści, które dzięki tym ludziom i FPP odniosło miasto.

Inauguracja 54. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku. Uci...

Klasyczny, kojący wręcz i terapeutyczny w tych trudnych dla nas czasach, był program inauguracji, na który Jan Popis, dyrektor artystyczny FPP, wybrał Mozarta i Beethovena. W ten wieczór przenieśliśmy się dzięki nim do świata pełnego harmonii, piękna, równowagi, wyważonych emocji, w którym nie rządzą pośpiech, hałas, zgiełk, chaos i współczesne lęki.

Koncert A-dur Mozarta zagrał Krzysztof Książek. Jeden z moich ulubionych pianistów, którego wykonań Chopina wielokrotnie wysłuchiwałam z zachwytem, tym razem musiał poskramiać swoją romantyczną naturę. Może objawiała się momentami w pierwszej części koncertu, ale nie na tyle, by nie był to autentyczny Mozart z jasną, klarowną linią melodyczną, wymagający pięknego dźwięku i dyscypliny, nielubiący przesady ani w tempach, ani w dynamice.
Kiedy słuchałam Książka, nasunęły mi się porównania z innej dziedziny sztuki, a mianowicie z filmu. O wielkim aktorze Holoubku mówiono, że w jakąkolwiek rolę się wcieli, zawsze będzie to on, Holoubek. I nie był to, broń Boże, zarzut. Taką miał charyzmę. Dla mnie jego przeciwieństwem jest współczesny aktor Dawid Ogrodnik. On na 100 procent staje się graną postacią. I Krzysztof Książek, w mojej opinii, tak właśnie zagrał Mozarta, aby to kompozytor był na pierwszym planie. To niesamowite widzieć, jak pianista, sprawiający wrażenie zagubionego i bardzo nieśmiałego tuż przed grą i zaraz po niej, kiedy kłania się publiczności, zmienia się, wtapia w muzykę, kiedy tylko zasiądzie przy instrumencie. Mam nadzieję, że Krzysztof Książek jeszcze wiele razy zawita do Słupska, byśmy mogli cieszyć się jego muzykowaniem.

Inauguracja 54. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku. Uci...

Koncert potrójny C-dur Beethovena miał troje solistów: piękną, pewną siebie, wyglądającą jak modelka, a grającą zjawiskowo skrzypaczkę Celinę Kotz , z wyglądu melancholijnego, z temperamentu wręcz momentami diabolicznego wiolonczelistę Macieja Kułakowskiego, i pianistę Łukasza Trepczyńskiego, który mógłby w filmie grać rolę nieco roztargnionego profesora literatury na anglosaskim uniwersytecie, a jako muzyk wydaje się wręcz stworzony do kameralistyki. Patrzyło się na tę trójkę i jej słuchało z wielką przyjemnością – jak zgrabnie prowadzą dialogi, spierają się muzycznie i godzą, przejmują od siebie linię melodyczną. Miałam wrażenie, że Beethoven napisał ten koncert dla artystów, których darzył sympatią. Tyle piękna dał im do zagrania. Czuć było radość muzykowania, która przekładała się na radość słuchania.

No i trudno nie napisać chociaż paru zdań o słupskiej orkiestrze, grającej pod batutą jej szefa Rubena Silvy. Jeżeli o mnie chodzi, bardzo udatnie wróciła do grania po długiej koronawirusowej przerwie (nie licząc występu na Garden Party u Karola). Nie miała łatwego zadania, bo oba koncerty mają swoje pułapki, a kiedy się w nie wpadnie, to jest to słyszalne. Ja słyszałam piękne współgranie z solistami, panowanie na frazą i dynamiką, po prostu muzykowanie.

Inauguracja 54. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku. Uci...

Żeby tradycji tego bloga stało się zadość, powinnam na koniec napisać coś o kreacjach. Tym razem będzie jednak nieco inaczej niż zwykle, bo opiszę… maseczki. Większość publiki miała takie zwyczajne, medyczne, ale duża grupa zasłoniła usta i nosy festiwalowymi niebieskimi maseczkami z logo FPP i gwiazdkami Unii Europejskiej – gdyż ufundował je słupski punkt Europe Direct. No i pewną rolę odegrał też kolor, hm, chyba papryczkowy, taka czerwień ze wspomnieniem pomarańczowego albo pomarańczowy, który się z emocji zaczerwienił. Taka barwa przełamywała czerń obcisłej i długiej sukni prezydent Krystyny Danileckiej-Wojewódzka, a potem cieszyła oczy na oryginalnej, połyskliwej koszuli Krzysztofa Książka.

To tyle z pierwszego koncertu. Zachęcam do komentowania pod tekstem i do czytania następnych odcinków festiwalowego bloga.
* * *
Sobota, 5 września, 2020. Sala filharmonii. Koncert A-dur Mozarta - wykonawca Krzysztof Książek. Koncert potrójny C-dur Beethovena, wykonawcy: Celina Kotz - skrzypce, Maciej Kułakowski - wiolonczela, Łukasz Trepczyński - fortepian. Solistom towarzyszyła orkiestra Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara w Słupsku. Prowadzący - Andrzej Zborowski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Siemianiczanka

Przepiękna recenzja... z każdym przeczytanym zdaniem czułam że uczestniczę w pełni w tym wydarzeniu. ( a niestety nie było mnie tam) Wyobrażałam sobie Krzysztofa Książka wtapiającego się w utwór Mozarta - i trio interesujących indywidualistów grających Beethovena.... i ich radość muzykowania.... Piękny opis ... plus zdjęcia... i.... naprawdę tam byłam... Dziękuję

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3