Blog FPP. Wieczór czwarty - Współczesna muzyka nie boli [zdjęcia]

Anna Czerny-MareckaZaktualizowano 
Za nami czwarty dzień Festiwalu Pianistyki Polskiej. Łukasz Capar
Męska dominacja dotychczasowych koncertów 53. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku we wtorek została przełamana.

Chociaż w zgodzie z ideą programową imprezy bardzo ważny był fortepian i zasiadający przy nim mężczyzna, to jednak publiczność z wielką przyjemnością nie tylko słuchała, ale i popatrywała na damski kwartet smyczkowy, który zawładnął sceną filharmonii.
Wieczór kameralny nosił nazwę "Muzyka polska XX wieku". Usłyszeliśmy Partitę na skrzypce i fortepian Witolda Lutosławskiego oraz Grażyny Bacewicz II Sonatę fortepianową i I Kwintet fortepianowy. Zagrali: Kornelia Figielska na skrzypcach w duecie z pianistą Łukaszem Chrzęszczykiem, następnie Chrzęszczyk solo, a potem, w drugiej części, do tej dwójki dołączyły panie: Karolina Gutowska - skrzypce, Agnieszka Podłucka - altówka i Agata Bąk - wiolonczela. Razem z Kornelią Figielską tworzą one Monet String Quartet.

O urodzie smyczkowego kwartetu pisać raczej nie wypada, wszak to festiwal pianistyczny, a nie konkurs piękności. Jednak co tu ukrywać, słuchacze nie chcieli zamykać oczu, słuchając muzyki. A ta brzmiała pięknie, bo młodzi artyści okazali się mistrzami nie tylko swoich instrumentów, ale także grania zespołowego.

Muzyka Lutosławskiego i Bacewicz nie jest łatwa w odbiorze. Słuchacze często boją się jej, bo łamie ich przyzwyczajenia wypracowane podczas słuchania głównie baroku, klasyki i romantyków. Są jednak na odbiór takich utworów różne sposoby. Ścisłe umysły mogą na przykład odnaleźć w nich jakieś matematyczne reguły, wzrokowcy - wyobrażać sobie taniec postaci lub barw, często da się także wysłyszeć ciekawy dyskurs - nuty, akordy, instrumenty kłócą się, godzą, popadają w rozpacz lub gniew.
W przypadku wtorkowego koncertu takim zabiegom łatwo poddawały się zwłaszcza dzieła Grażyny Bacewicz, pełne przeróżnych emocji i obrazów. Moje muzyczne serce podbił kwintet fortepianowy - już od pierwszych akordów, które brzmiały groźnie, ponuro, niepokojąco. Potem nastroje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Prawdę mówił prowadzący wieczór Konrad Mielnik, że polska kultura to nasz najlepszy towar eksportowy, a Grażyna Bacewicz to jeden z jej najjaśniejszych punktów.

Przeczytaj:

Blog FPP. Wieczór pierwszy: Muzyczny diabeł ten Bies
Blog FPP. Wieczór drugi: Niewinni czarodzieje [zdjęcia]
Blog FPP. Wieczór trzeci - Młodość rządzi, to był koncert jak marzenie

Zobacz także:Drugi dzień Festiwalu Pianistyki Polskiej

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

E
Emilia

Super wpis!

G
Gość

ale boli czytanie tego

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3