Co zrobić z fałszywym banknotem, który mamy w portfelu?

Marzena Sutryk marzena.sutryk@gk24.pl
Podczas zakupów trudno brać każdy banknot pod lupę.
Podczas zakupów trudno brać każdy banknot pod lupę. Fot. Piotr Czapliński
- Bardzo często słyszy się o podrabianych banknotach. A co się stanie, gdy taki banknot trafi w czyjeś ręce? Gdy przypadkowy klient dowiaduje się w sklepie, że jego pieniądz to "fałszywka", co ma robić? Wyjaśnijcie to - prosi Czytelniczka.

Ofiarą fałszerzy może paść dosłownie każdy. - M. in. w bankach, choć o tym się głośno nie mówi, często ujawniane są fałszywe banknoty, które wpływają tam z różnych źródeł - mówią nam koszalińscy policjanci.

Jak poznać "fałszywkę"?

Teoretycznie przed taką "wpadką", a więc tzw. wejściem w posiadanie fałszywego banknotu, można się uchronić. W praktyce to jednak trudne do zrealizowania. Chyba że klient - przyjmując wydawaną resztę - będzie dokładnie obracał na lewo i prawo banknoty, które otrzymuje. W chwili, gdy któryś banknot wzbudzi jego podejrzenia, może domagać się od ekspedientki jego wymiany na inny.

Podstawowe cechy różniące falsyfikat od oryginału to nieczytelny mikrodruk, jest też minimalna różnica w odcieniu farby i czcionki, rozeta po prawej stronie wizerunku króla nie jest wykonana farbą zmienną optycznie, brak też zabezpieczeń widocznych w świetle UV.

Dodajmy, że znak wodny na prawdziwym banknocie jest widoczny nie tylko przy prostopadłym oglądaniu pod światło, ale też przy nachyleniu pod kątem 45 stopni. Pod światło musi być też widać na banknocie nitkę zabezpieczającą. A przy przeciągnięciu palcem po powierzchni wyczujemy farbę.
A gdy sklepowa mówi: to falsyfikat...

- Gdy mamy podejrzenia, że z banknotem, który mamy, jest coś nie tak, możemy z nim zgłosić się do banku - tam zostanie sprawdzony - mówi Urszula Chylińska, rzecznik koszalińskiej policji. - Nic nam za to nie grozi, bo działamy wówczas w dobrej wierze. Jedyne, co ryzykujemy, to utratę banknotu. Gdy bowiem okaże się, że to "fałszywka", to nikt nam nie zwróci jego równowartości.

Nie wolno natomiast - w świetle prawa - puszczać w dalszy obieg takiego banknotu.

- Osoba, która jest świadoma, że płaci "fałszywką", popełnia przestępstwo, za które grozi do roku więzienia - przestrzega Urszula Chylińska.

A co się stanie, gdy klient w sklepie - niczego nie świadomy - dowiaduje się, że banknot, którym chciał zapłacić, jest podrobiony?

- Sprzedawca powinien wezwać policję - mówi rzeczniczka. - Banknot zostaje zatrzymany, a klient przesłuchany jako świadek. Policjanci muszą ustalić, czy osoba płacąca była świadoma, że to falsyfikat, czy nie. Jeżeli nie - nic jej nie grozi. Bo trzeba tej osobie udowodnić, że działała świadomie. Klient traci natomiast banknot.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryszard

Czarnymarket.pl
Tu się chłopy nie boją wpadki - jestem w szoku !

G
Gość

Mówiąc szczerze to jestem zaskoczona. Przyznasz się i stracisz pieniądze i z czego będziesz żyć, z czego kupisz jedzenie i leki? A jeśli całą wypłatę dostaniesz fałszywą? Albo wybierzesz z banku majątek życia i dostaniesz go w fałszywkach? To co? Zabiorą ci i stracisz wszystko? Mjątek życia? To nie powinno tak funkcjonować :/

H
Hh

Tylko debil by szedl z tym na policje czy do banku. Stracicie na tym, bo nikt wam tego nie zwroci(a nie dla kazdego to jest o tak o wyrzucic stowe czy nawet 50zl. Jesli macie falszywy banknot, to najprawdopodobniej dlatego ze ktos wam wydal taki w sklepie, za prawdziwe pieniadze), A jeszcze smrodu sobie narobic mozna pozniej. Isc do spozywczaka na zakupy i wydac jak najszybciej, raczej nie sprawdzaja, no chyba ze bardzo duzy nominal. Ja do niczego nie namawiam, ale zglaszac to gdziekolwiek wam sie nie oplaca zupelnie. Poza tym - co to za roznica, kto was robi w ch..a, panstwo czy ten kto wydrukowal samorobke? I tak malo kto zauwazy pewnie roznice miedzy banknotem prawdziwym a tym chalupniczej roboty, bo nowe banknoty sa beznadziejnej jakosci, byleby tylko zlodzieje z nbp i skarbu panstwa mogli oszczedzac.

w
warth

Ja bym to zaniósł do banku i tam powiedzą co z takim banknotem zrobić...  Na policję także można zanieść, ale nam go zabiorą.

k
krzysiek

Jeżeli nie wiesz skąd masz fałszywkę, nie jesteś na 100% pewien od kogo dostałeś to najlepiej ją zniszczyć. Wartości nie przedstawia żadnej, nikt ci go na prawdziwy nie wymieni, a zgłaszając Policji stracisz czas, nerwy i możesz zostać podejrzanym.

h
harpia

gdy się zorientujesz że z banknotem jest coś nie tak,szukaj ekspedientki,która jest stworzona do wyższych celów niż obsługa klientów/jest ich cdość dużo/.Jeżeli zrobi ci tę łaskę i przerwie na chwilę rozmowę przez telefon,albo odłoży gazetę,z łaską rzuci ci twoje zakupy i wyda resztę z fałszywki.A jeśli chcesz mieć rewizję w domu i tłumaczenie że nie jesteś członkiem mafii produkującej lewą forsę,zgłoś się na policję.

b
banknocik

dobrze przeszkolony pracownik banku od razu pozna, czy banknot jest falszywy, czy nie - znak wodny ok, nitka - juz nie bardzo, bo moze wypasc.... kazdy banknot ma okolo 20 zabezpieczen, z czego kilka jest trudno podrobic lub jest to nieoplacalne. zapraszam na strony nbp,a by poznac te zabezpieczenia

Dodaj ogłoszenie