Czerwona flaga nad morzem - kąpiecie się na własne ryzyko

Redakcja
Nad wodą nie warto lekceważyć ratowników.
Nad wodą nie warto lekceważyć ratowników. Mariusz Surowiec
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Czerwona flaga nad morzem oznacza zakaz kąpieli. Dlaczego warto go przestrzegać pytamy szefa ratowników z Łeby, Marka Chadaja.

Co pan powie plażowiczom, którzy wchodzą do wody w momencie, w którym obowiązuje czerwona flaga czyli zakaz kąpieli?

Kąpiecie się na własne ryzyko i umieracie na własne życzenie. To jest tak jakby wejść na skrzyżowanie, kiedy obowiązuje czerwone dla pieszych i zielone dla samochodów. Jeśli nie trafi nas pierwsze auto to z pewnością drugie lub trzecie. Tak samo jest z falą. Czerwona flaga jest jak światło, informuje że jest źle, że nie wolno. Ludzie pomimo tego idą i wchodzą do wody. Na dodatek w te miejsca, które są bardzo czyli w okolice falochronów.

Dlaczego szczególnie musimy uważać szczególnie przy falochronach?

One służą do tego aby chronić brzeg morski przed niszczeniem.Fala rozbijają się na falochronie i w zależności od tego z której strony uderzają, załamują się i wymywają piasek. W efekcie w tym miejscu powstaje dziura głęboka na pięć, czasem siedem a nawet 10 metrów. Z drugiej strony, jak fala się przelewa to powstaje płytkie miejsce. Jest więc tak, że z jednej strony może stać jedna osoba po kolana w wodzie, a z drugiej jest dół gdzie nie ma możliwości odbicia się od dna. Jeśli zmieni się wiatr to w miejscu, gdzie przed chwilą było głęboko jest piach, a tam gdzie staliśmy w wodzie po kolana tworzy się niebezpieczne zagłębienie.

Jest też tak zwana cofka...

...czyli fala zabierająca, która wymywała wszystko z brzegu w głąb morza. Było bardzo trudno dopłynąć do brzegu. Siła fali była taka, że wymywała człowieka, który nie potrafi się w takiej sytuacji zachować. Tak było w przypadku trzyosobowej rodziny.

Podobno w takich sytuacjach najlepiej dać się ponieść.

Tak, aby się nie zachłysnąć i poczekać aż fala się uspokoi i dopiero wzywać pomocy. Najlepiej położyć się, na co decyduje się mało który plażowicz. Zamiast tego walczą nogami i rękami, aby jak najszybciej dopłynąć do brzegu i tracą energię. Ja jestem tutaj trzeci raz. Co roku jest ta sama sytuacja. W ubiegłym roku też były wypadki śmiertelne przy falochronie.

Dlaczego wchodzimy do wody wbrew zakazom.

Ponieważ jak coś jest zakazane to Polak musi z tego skorzystać, złamać zakaz. Ratownicy nie pozwalają, ale my przecież damy sobie radę, bo przecież świetnie pływamy. Może i świetnie, ale na basenie, gdzie od ściany do ściany jest 25 metrów, są wyłożone kafelki i linka z każdej strony, której można się złapać. Tymczasem wchodzimy na dużą przestrzeń do wody i się gubimy.

Czyli słuchajmy się ratowników, bo wiedzą lepiej?

Ja mając podłączenie do komputera i śledząc prognozę pogody wiem, gdzie będzie fala, gdzie będzie wiatr, wreszcie, gdzie może być niebezpiecznie. Przecież my się, szkolimy, sprawdzamy, trenujemy. Niestety plażowicze uważają, że jak ktoś każe wyjść z wody to można go zlekceważyć. Nie warto.

Zobacz także:
Wznowiono poszukiwania na usteckiej plaży
Akcja poszukiwawcza w Łebie. Znaleziono ciało [nowe fakty]

Poszukiwania 7 letniej nikoli w Ustce

Wznowiono poszukiwania na usteckiej plaży

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomas
Witam rodziców wyrazy wspulczucia jest w Człuchowie jasnowic bardzo dobry może wam pomuc wielu ludziom jusz pomugl
K
KDJ

Dobrze, że ostrzegają, ale jednej rzeczy się przyczepię.

Bez względu na to czy jest ratownik czy nie, czy plaża jest zakaz pływania czy nie ma, czy plaża jest strzeżona czy nie jest, to konsekwencje zawsze ponosi ten który pływa w morzu a nie ratownik.

 

Tak samo z zapinaniem pasów w samochodzie, czy pilnowaniem dziecka, czy stylem życia. Konsekwencje wypadków, błędów czy zaniedbań (nawet innych ludzi) spadają na ofiarę a nie na lekarza, policjanta czy opiekę społeczną.

 

T
Tadek
Po co czekać na czerwoną flagę można utopić się zawsze
A
Ala2

Jeżeli ktoś jest tak nieodpowiedzialny i pomimo jednoznacznych ostrzeżeń o zakazie kąpieli, wchodzi do wody, to takiego topielca mi nie jest żal.

Żal mi jedynie dzieci, które utonęły, bo za ich śmierć odpowiedzialni są zawsze RODZICE, którzy zapomnieli o swej powinności...

S
Słupszczanka
Brak respektu dla morza. Podobnie jak z tymi, co jada w klapkach w gory. Czlowiek bywa przekorny i zbyt ufny w swoje mozliwosci. Natura uczy pokory. Mnie morze kiedys tez jej nauczylo, teraz , mimo że plywam bardzo dobrze, nie plyne dalej niz boja. Zaufajmy ratownikom.
G
Gość

Czerwona flaga nad morzem - kąpiecie się na własne ryzyko

 

Jak to jest że przechodząc przez ulice na czerwonym świetle policja nie odpuszcza nie poucza tylko wlepia mandaty. 

 

Jak to jest że za niezapięte pasy dostaniemy mandat.

 

Jak to jest że liberałowie przed laty zmienili prawo i ratownik może tylko nawoływać prosić i nawet wezwana policja nic z tym nie zrobi ? 

G
Gość

Polacy... wiele jest takich Darków co "nigdy się jeszcze nie utopili" jak ten z filmu youtube.com/watch?v=gm0GbENWPUM

Dodaj ogłoszenie