Cztery i pół roku za nóż w brzuchu kobiety

Bogumiła Rzeczkowska
Piotr Axel P. w słupskim Sądzie Okręgowym prowadzony na ogłoszenie wyroku.
Piotr Axel P. w słupskim Sądzie Okręgowym prowadzony na ogłoszenie wyroku. Fot. Krzysztof Tomasik
- Nie chcę, żeby długo siedział w więzieniu, ale boję się, że kiedy wyjdzie, sytuacja może się powtórzyć - mówi Aleksandra Cz., ofiara burzliwego związku z Piotrem Axelem P. Wczoraj słupski Sąd Okręgowy skazał mężczyznę za to, że zranił kobietę nożem w brzuch.

Sąd nie dopatrzył się próby zabójstwa.

Piotr Axel P. Lat 37.

- Burzliwy - mówi o związku z tym mężczyzną Aleksandra Cz. - Trwał może z rok. Nasze wspólne dziecko ma dwa lata. Wiem, że on miał inną. O swojej pracy nic mi nie mówił. Często ją zmieniał. Taki niebieski ptak.

Niebieski ptak na ogłoszenie wyroku wystroił się w beżowy prążkowany garnitur, takąż kamizelkę i karnawałową koszulę. Wąsik przystrzyżony, druciane oprawki, przymrużone oczy.

- Świnia - rzuca w stronę naszego fotoreportera elegancik.

Piotr P. najpierw się przyznał, ale, jak twierdzi, tylko dlatego, że niezbyt dobrze pamiętał to zdarzenie. A później...

- To nie ja ugodziłem nożem w brzuch - zapewniał sąd.

Ustalenia procesu są jednak inne. 17 listopada 2007 roku Piotr P. umówił się z Aleksandrą Cz. w jej mieszkaniu przy ulicy 3 Maja w Słupsku. Przyszedł nietrzeźwy i kobieta wyprosiła go z domu. Zaczęła się kłótnia. Aleksandra Cz. wyszła na klatkę schodową, chciała prosić sąsiadów o pomoc. Pukała do kolejnych drzwi. Gdy jedna z sąsiadek wyjrzała, Piotr P. ugodził w podbrzusze Aleksandrę Cz. Kobieta trafiła do szpitala na stół operacyjny. Mężczyzna szybko został zatrzymany. Przy sobie miał nóż ze śladami krwi ofiary i włóknem z jej szlafroka.

Słupska Prokuratura Rejonowa oskarżyła Piotra P. o próbę zabójstwa. Żądała za to ośmiu lat więzienia. Sąd jednak uznał, że Piotr P. nie miał takiego zamiaru.

- Uderzył tylko raz, ciosu nie ponowił, obrażenia nie należały do najpoważniejszych, które mogłyby zagrażać życiu, spotkał się z pokrzywdzoną, bo zamierzał się pogodzić z konkubiną, a po zdarzeniu zostawił ją z sąsiadką, która mogła udzielić pomocy - uzasadniała wyrok czterech i pół roku więzienia sędzia Aldona Chruściel-Struska.

Czy Aleksandra Cz. wybaczy?

- Trudno wybaczyć komuś, kto mnie dźgnął nożem, zostawił ranną z dziećmi na klatce schodowej, a później oskarżał, że sama się zraniłam i włożyłam mu nóż do kieszeni - mówi Aleksandra Cz. - Boję się, że gdy wyjdzie na wolność, sytuacja może się powtórzyć. Nie wiem, czy kara go wyciszy, czy będzie chciał odwetu. Tylko on wie, czy chciał mnie zabić, czy nie.

W najbliższej przyszłości oskarżony nie wyjdzie na wolność. Sąd zdecydował, że Piotr P. przynajmniej trzy miesiące będzie siedział w areszcie.

Słupska Prokuratura Rejonowa jeszcze nie wie, czy będzie odwoływać się od takiego werdyktu. - Poczekamy na pisemne uzasadnienie i ocenimy wyrok - mówi Sylwia Knapik, zastępca słupskiego prokuratora rejonowego.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w tym przypadku powinno decydować kto do czego doprowadził .
Np: jeżeli Aleksandra Cz lub sąsiedzi dowiodą że już wcześniej Piotr Axel nadużywał działań wobec Alexandry to wyrok sądu jest dalece nieprawomocny . Sam fakt dlaczego Piotr Axel miał przy sobie nóż budzi podejrzenia .

G
Gość

zrobia mu ruine z anusa i po wyjsciu bedzie jeszcze gorszym dewiantem niz byl

G
Gość

1. Stanowisko sędziny stoi w sprzeczności z oświadczeniem ofiary .

2. sędziemu nie wolno wziąść w tym wypadku strony oskarżonego .

sprzeczność :

obrażenia nie należały do najpoważniejszych, które mogłyby zagrażać życiu

wniosek : czyn nie należały do najpoważniejszych, które mogłyby zagrażać życiu

sprzeczność :

Tylko on wie, czy chciał mnie zabić, czy nie.

sprzeczność : sędzia działa na rzecz oskarżonego

wniosek : działanie niezgodne z prawem

wniosek : wniosek niezgodny z sędzią ? czy sędzia niezgodny z wnioskiem ?

wniosek : sędzia ma wniosek w nosie

A
Aleks

- Uderzył tylko raz, ciosu nie ponowił, obrażenia nie należały do najpoważniejszych, które mogłyby zagrażać życiu, spotkał się z pokrzywdzoną, bo zamierzał się pogodzić z konkubiną, a po zdarzeniu zostawił ją z sąsiadką, która mogła udzielić pomocy - uzasadniała wyrok czterech i pół roku więzienia sędzia Aldona Chruściel-Struska.

Mhm.. uderzył TYLKO raz (nożem!) więc nie chciał zabić.. gdyby uderzył kilkanaście razy, uznaliby go za niepoczytalnego i też uniknąłby surowej kary!
Kobieta pewnie żałuje, że trafił ją tak NIEFORTUNNIE, że nie uszkodził poważniej żadnych narządów wewnętrznych.
Może wtedy wsadziliby go na dłużej.

No ale przecież on nie chciał zabić. Chciał ją tylko wystraszyć, albo przekonać do swoich racji.
Wbijając nóż w brzuch.

~mar~

Biedaczek, nie chcial zabic. A jaki opiekunczy, zostawil ranna z sasiadka i przy dzieciach. Gdyby na miejscu tej kobiety byla zona, corka, siostra ktoregos z prawnikow czy dygnitarzy, tez wysoki sad zastosowalby taka wykladnie? Bzdura! To potencjalny morderca, pyszalkowaty gogus, beszczelny typ. Co powie sad, gdy ta chodzaca niewinnosc dokonczy dziela po wyjsciu zza krat, gdzie juz napewno chlopaki na niego czekaja? Gratuluje przenikliwosci.

~obywatel~

Wysoki Sąd chyba cierpi na niedostatki intelektualne...to nie było usiłowanie zabójstwa? Tylko szczęście zadecydowało, że nóż nie uszkodził jakiegoś organu wewnętrznego i nie doszło do śmierci...oskarżony natomiast zadecydował wbić ten nóz...pytam po co się wbija nóz w człowieka? Żeby go postraszyć? Żeby zabić!

r
rdk

Skączony frajer przy dzieciach takie żeczy pewnie go teraz mucą w d***

Dodaj ogłoszenie