Długo trzeba czekać na nowe recepty. Nie zwlekaj z wizytą w przychodni

Daniel Klusek daniel.klusek@mediaregionalne.pl
Długo trzeba czekać na nowe recepty. Nie zwlekaj z wizytą w przychodni.
Długo trzeba czekać na nowe recepty. Nie zwlekaj z wizytą w przychodni. sxc.hu
Udostępnij:
- Od wtorku nie mam lekarstw, a receptę dostanę dopiero w piątek - żali się pani Elżbieta, pacjentka ze Słupska­.

Pani Elżbieta ze Słupska od ponad 30 lat choruje na nadciśnienie, ma również problemy z tarczycą. Codziennie musi zażywać leki. Regularnie, raz na dwa miesiące, kobieta chodzi do swojej przychodni przy ul. Wileńskiej, gdzie zostawia kartkę z nazwami lekarstw.

Po dwóch dniach wraca po wypisaną receptę. W ubiegły czwartek kobieta poszła do przychodni po kolejną receptę. Liczyła na to, że dostanie ją najpóźniej w poniedziałek. Okazało się jednak, że musi na nią czekać dużo dłużej.

- Pani w rejestracji powiedziała, że teraz czas oczekiwania na wypisanie recepty to nawet siedem dni roboczych - mówi pani Elżbieta. - Ja mam się po nią zgłosić w piątek po południu. Kobieta uważa, że taka sytuacja jest niedopuszczalna.

Zobacz także: Pielęgniarka posługiwała się sfałszowanymi receptami

- We wtorek rano wypiłam ostatnią tabletkę. Nie wiem, jak dotrwam do piątku. Nigdy nie miałam takiej przerwy w zażywaniu leków. Wyliczyłam je sobie tak, żeby mi wystarczyły do otrzymania recepty w normalnym terminie - twierdzi kobieta.

- Bez recepty w żadnej aptece ich nie dostanę. Kazimierz Czyż, dyrektor Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej POLO w Słupsku, potwierdza, że czas oczekiwania na recepty się wydłużył. Dodaje jednak, że akurat w czasie, kiedy do przychodni przyszła nasza czytelniczka, recepty wypisywane były niemal od ręki.

- Lekarka, do której zwykle przychodziła ta pani, w ubiegłym tygodniu była na urlopie. Przez cały ten czas ja wypisywałem za nią receptę. Gdyby więc nasza pacjentka zostawiła w czwartek kartkę z nazwami leków, receptę dostałaby już na drugi dzień - mówi Kazimierz Czyż.

Zobacz także: To już epidemia. Najwięcej zachorowań na grypę od 7 lat

- Teraz mamy jednak szaleństwo grypy i pacjentów przychodzi dużo więcej niż zwykle. Lekarze nie są w stanie przyjąć wszystkich chorych i jeszcze wypisywać recept dla tych, którzy stale przyjmują lekarstwa. Jeśli jednak ta pani zgłosi się do mnie przed piątkiem, wypiszę jej receptę od ręki.

Szef przychodni prosi też wszystkich pacjentów, którzy przychodzą do lekarzy tylko po recepty, aby nie czekali z tym do ostatniej chwili.

- Jeśli przyjdą kilka dni wcześniej niż zwykle, unikną sytuacji takiej, jaka spotkała tę panią - mówi Kazimierz Czyż. - Gdy liczba pacjentów, którzy przychodzą do lekarza zmniejszy się i wróci do normalnego stanu, czas oczekiwania na wypisanie recepty też się skróci.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MaRRRcin
Tamara - nie w każdej... Nie w każdej... Nie przesadzaj... ;-)
t
tamara
Tez tak uważam ,mogła poprosić a to napewno zaczęła się madrzyć ,pyskować i do redaktora poleciała na skargę .Co za typ.W każdej przychodni pracują wyrozumiali ludzie.
Q
Quasimodoxxl
Czy ta pani potrafi liczyć?.
Też zmuszony jestem używać każdego dnia leków. Też chodzę do przychodni po recepty, ale skoro już widzę, że za kilka dni one mi się skończą, to spokojnie idę i proszę o wypisanie następnych i jakoś nie mam problemów. Wystarczy popatrzeć ile się jeszcze leków ma, ile się dziennie ich bierze, no i trzeba trochę tu "wyższej matematyki", aby obliczyć sobie na ile mi ich starczy.
Ludzie. Nie ganiajcie ze skargami do gazety o takie drobiazgi, bo (akurat w tym przypadku) jest winą pacjentki, że się wcześniej nie zorientowała, że będzie jej brakowało lekarstw, i na ostatnią chwilę biega po lekarzach i ze skargami.
Jeszcze trochę, a ktoś będzie pisał skargę do Brukseli, że woda w spłuczce jest jakaś rozcieńczona i nie unijna.
G
Gość
Teraz jest najtrudniejszy czas dla chorych na nadcisnienie i serce lub reumatyzm. Mlody tego nie rozumie,ze nie zawsze chory czlowiek moze wyjsc z domu by na czas dojsc do przychodni. Wczoraj szlam srodkiem waskiej oblodzonej drogi zalanej woda starajac sie nie upasc, a mlody pan w luksusowym aucie jechal za mna i trabil...? Wolal bym zeszla na bok BO ON MUSI JECHAC...? Nie przyszlo mu do glowy,zeby POMOC STARSZEJ KOBIECIE?..Czy chcialby by jego matke tez ktos tak stresowal? Co byloby gdybym upadla lamiac sobie noge..? Przejechalby po mnie BO MU SIE SPIESZY..?
S
STAN
Od 30 lat bierze leki i nie wie kiedy przyjść po receptę ? Ona naprawdę jest chora, ale nie na nadciśnienie !
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie