Dobrzy ludzie są wokół nas, ale nie piszą o tym na Facebooku

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Historia Amelki od początku chwyciła mnie za serce. Dlatego tak gorąco jej kibicuję i wspieram. Wierzę, że już wkrótce wróci do swojego kochającego domu, jaki zapewnia jej rodzina zastępcza.

Wróci i będzie cieszyła się zdrowiem. Nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby być inaczej. Jednak historia Amelki uświadomiła mi coś jeszcze. Na leczenie potrzeba milion złotych, z czego 800 tysięcy już zebrano!

To coś naprawdę niewyobrażalnego. Udało się to dzięki fundacjom, które wzięły Amelię pod swoje skrzydła, ale przede wszystkim dzięki zwykłym ludziom, którzy bez kamer i wielkiego show robią naprawdę wielkie rzeczy. Tych ludzi jest naprawdę wielu wokół nas, choć często o tym nie wiemy.

Ci naprawdę o wielkim sercu nie chwalą się tym na facebooku. Oni po prostu robi ą swoje. A satysfakcję mają nie z liczby „lajków” pod zdjęciem, ale z uśmiechu dziecka, czy też innej osoby, której, choć w niewielkim stopniu, udało się pomóc. Wierzcie mi, nie sztuką jest zebrać milion, mając za sobą sztab ogólnopolskich telewizji i celebrytów firmujących akcję swoją twarzą. Ale sztuką jest zebrać milion zwykłym ludziom z powiatowego miasta i podmiasteckich wsi. Dlatego chapeau ba wszystkim, którzy pomagali i wciąż to robią dla Amelki.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

a co Pani redaktor zrobiło w swoim życiu żeby pomóc innym?

G
Gość

Brawo Pani MAGDALENO

L
Lorenzo

Sama prawda. Jak z tym gościem co obkupił bezdomnego i pokazał paragon (jak na taką reklamę i promocje w swojej osoby w internecie to koszt znikomy, ma chłop łeb do biznesu), dodatkowo pisząc że: ludzie! trzeba pomagać! Pisząc przy tym że tym bardziej że pisze to jako ateista (co w jego mniemaniu uczyniło jego pomoc bardziej wyjątkową, no bo przecież jako ateista to nie musi pomagać, wielką łaskę zrobił). Z tym że żaden prawdziwy chrześcijanin nie pochwali się tym na facebooku, bo w Biblii jest napisane aby robić to w ukryciu. Artukuł świetny i jeszcze raz, prawdziwy.

Dodaj ogłoszenie