Dyrektor Nowego Teatru w Słupsku dostał wynagrodzenie za "Amadeusza"

Fot. Krzysztof Tomasik
Fot. Krzysztof Tomasik
Zbigniew Kułagowski, dyrektor "Nowego Teatru" w Słupsku otrzymał część wynagrodzenia za przedstawienie, które zrujnowało kasę placówki w ubiegłym roku.

Kułagowski otrzymał 14 tys. zł z 35 tys. zł, które powinien dostać według kontraktu za reżyserię "Amadeusza". Spektakl ten kosztował sześćset tysięcy złotych i zrujnował ubiegłoroczną kasę słupskiego teatru. Pod koniec roku okazało się, że by domknąć budżet, potrzeba aż 400 tys. zł.

Kułagowski obiecywał radnym, że poczeka z pobraniem pieniędzy do czasu, kiedy "NT" wyjdzie na prostą". - Z tego, co wiem, to sytuacja w teatrze się poprawia - mówi Mariusz Smoliński, rzecznik prasowy prezydenta miasta.

Z drugiej jednak strony "ze względu na trudną sytuację ekonomiczną pieniądze są wypłacane w ratach".

Smoliński powiedział też w rozmowie z nami, że prezydent nie negocjował stawek za ubiegłoroczne przedstawienia, za które nie wypłacono jeszcze pieniędzy.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku radni domagali się odwołania dyrektora Kułagowskiego. Jednak prezydent Maciej Kobyliński uznał, że obdarza go "kredytem zaufania".

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

a ja uwazam, że za prace trzeba płacic. Teatr stanął na nogi ale o tym to już nikt nie napisze. Tak jak i o tym, że wikszość materiałów Pana Kowalskiego jest sciągnięta z np... radia gdańsk??? Kreatywny dziennikarz, któremu brak pomysłu i czepia się mało interesujacych tematów??? Może powinnismy zapytać ile za bzdury wypisane bierze właśnie Pan Kowalski albo za kiepskie recenzje Pan Klusek albo.... i tu przykładów mozna mnozyc.

G
Gość

w listopadzie gp24 napisał: Kontrolerzy zalecają teatrowi, by zatrudnił menadżera, który będzie czuwał nad finansami jednostki. i co? zatrudnili?

G
Gość
W dniu 07.04.2009 o 20:52, emi napisał:

Gdyby ich nie dostał, mógłby w świetle prawa pozwać teatr do sądu pracy, z palcem w d..e wygrać sprawę i dopiero wtedy puścić teatr z torbami, który byłby zmuszony zapłacić potężne odszkodowanie z sądu. (...)Panie Michale, jak już koniecznie chce pan dopiec teatrowi, to może przypomni pan sprawę (nie)wyksztłacenia pani JMŁ?


Nie mógłby pozwać Teatru do Sądu Pracu z prostego powodu - spektakl nie był przez niego reżyserowany w ramach umowy o pracę, a w ramach umowy cywilno - prawnej. Bo jeśli by był reżyserowany w ramach jego umowy o pracę, to nie powinien dostać dodatkowej kasy za to. Byłby to jego obowiązek wynikjący z etatu.
Jestem tylko ciekaw, czy reżyserował ten spektakl w swoich godzinach pracy, czy po godzinach pracy? Bo jeśli w godzinach pracy - to byłby skandal, że wykonuje "zlecenie" podczas swojej pracy.

Co do wykształcenia pani JM-Ł - no cóż, do końca roku miała uzupełnmić swoje wykształcenie, GP miał do sprawy powrócić i chyba redaktorzy zapomnieli...
e
emi

to chyba oczywiste, że za pracę dostaje się pieniądze, prawda?
Gdyby ich nie dostał, mógłby w świetle prawa pozwać teatr do sądu pracy, z palcem w d..e wygrać sprawę i dopiero wtedy puścić teatr z torbami, który byłby zmuszony zapłacić potężne odszkodowanie z sądu.
Czyżby kończyły się tematy GP, że odgrzewa się stare kotlety?

To, że teatr popadł w długi to inna para kaloszy. Zapracował, więc zasłużył na pensję, a kwestia długów to konsekwencja lekkiej ręki przy wydatkach.
Zresztą jak widać wychodzą na prostą, a Rewizorem udowodnili, że potrafią przyciągnąć publikę (więc i kasa rośnie).
Panie Michale, jak już koniecznie chce pan dopiec teatrowi, to może przypomni pan sprawę (nie)wyksztłacenia pani JMŁ?

G
Gość

Aleś ty doinformowany!!!!!! Cały spektakl tyle nie kosztował.

G
Gość
W dniu 07.04.2009 o 16:41, chrumek napisał:

a co w tym dziwnego? Wyreżyserował spektakl zgodnie z umową i zgodnie z umową dostał kasę.



To, że poza reżysierią, jako dyrektor, odpowidał za stronę finansową przedsiewzięcia i spowodował, że przkroczył budżet o 0,5 mln zł. Tyle my słupszanie przepłaciliśmy za jego bezmyślność. Nie dość, że nie został wyrzucony na zbity pysk to jeszcze chce za to kasę.
c
chrumek

a co w tym dziwnego? Wyreżyserował spektakl zgodnie z umową i zgodnie z umową dostał kasę.

Dodaj ogłoszenie