Dyrektywa tytoniowa zrewolucjonizowała rynek elektronicznych papierosów

Maciej Badowski AIPZaktualizowano 
Polski rynek e-papierosów nieustannie się rozwija i według prognoz Euromonitor International do 2030 roku możliwy jest nawet 17-krotny wzrost sprzedaży e-papierosów na świecie.
Polski rynek e-papierosów nieustannie się rozwija i według prognoz Euromonitor International do 2030 roku możliwy jest nawet 17-krotny wzrost sprzedaży e-papierosów na świecie. 123RF
Wprowadzenie nowego prawa w znacznym stopniu zmienia reguły działalności polskich producentów branży elektronicznych papierosów, którzy od niedawna muszą spełnić szereg wymagań zapisanych w Ustawie Tytoniowej. Dotyczą one nie tylko samych e-papierosów, ale przede wszystkim płynów do ich napełniania.

Podstawową zmianą, wynikającą z nowelizacji ustawy, której przepisy weszły w życie we wrześniu tego roku, są ograniczenia wobec e-liquidu – płyn ten może być obecnie produkowany w pojemnikach zapasowych o maksymalnej pojemności 10 ml i zawartości nikotyny do 20 mg/ml. Podmioty działające w branży mają ponadto obowiązek podania na opakowaniu e-liquidów wykazu wszystkich składników wyrobu w porządku malejącym według masy. Oznacza to, że konsumenci otrzymają więcej informacji dotyczących produktu, z którego korzystają, a zawartość nikotyny w produkcie będzie limitowana. Tym bardziej, że ustawodawca zobligował producentów i importerów do przeprowadzania szczegółowych badań wyrobów oraz podawania danych toksykologicznych składników płynu, jak również substancji wydzielanych podczas "palenia" e-papierosa.

– Choć z perspektywy ekonomicznej dbanie o bezpieczeństwo produktu generuje spore koszty, mogące sięgać nawet kilku tysięcy złotych za badaną próbkę e-liquidu, jesteśmy przekonani, że ma to na celu dbanie o interes konsumentów. Jest to związane z obowiązkiem specjalistycznych badań nie tylko samego płynu, ale także aerozolu wytworzonego podczas podgrzania. W naszym przypadku całkowite koszty w związku z nowymi przepisami sięgają nawet kilkuset tysięcy złotych – mówi Justyna Lipowicz, Prezes LIPRO e-Liquid Production.


Obowiązkowe zgłoszenia produktów

Każdy producent i importer musi zgłosić swoje produkty na specjalnej platformie internetowej ECAS (System Uwierzytelniania Komisji Europejskiej). W Polsce podmiotem nadzorującym Ustawę Tytoniową jest Inspektor ds. Substancji Chemicznych. Obowiązki producenta związane z rejestracją są restrykcyjne - w zgłoszeniu, oprócz szczegółowych informacji dotyczących składów produkowanych wyrobów, należy wskazać dane toksykologiczne składników i wydzielanych substancji również po podgrzaniu e-liquidu. Każdy producent zobowiązany jest także do składania corocznych sprawozdań dotyczących wielkości sprzedaży w podziale na marki i rodzaje produktu oraz preferencji różnych grup konsumentów, form sprzedaży wyrobów i streszczeń badań rynkowych.

Oprócz obowiązku uzupełniania panelu zgłoszeniowego o bardzo szczegółowe dane dotyczące działalności przedsiębiorstwa, firmy ponoszą także wysokie opłaty. Producent lub importer musi zapłacić za zgłoszenie każdego produktu kwotę w wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku za ubiegły rok, ogłaszanego w drodze obwieszczenia przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

– Obecnie kwota za rejestrację jednego produktu wynosi 4120,15 zł i jest ona mnożona o ilość wariantów smakowych i mocy e-liquidów (zawartości nikotyny), które dana firma zamierza sprzedawać. Dodatkowym utrudnieniem jest termin zgłoszenia - co najmniej 6 miesięcy przed dniem planowego wprowadzenia produktu na rynek. Jedynym ułatwieniem jest fakt, że w trakcie procesu legislacyjnego projektu Ustawy Tytoniowej, przedsiębiorcom udało się obniżyć opłatę zgłoszeniową. Średnie firmy zapłacą 50 proc. kwoty wyjściowej, a mikro i małe 30 proc. – wyjaśnia ekspert.

Sprzedaż, promocja i reklama. E-papierosy na cenzurowanym

Dla rynku e-papierosów istotne są zmiany związane nie tylko z samą sprzedażą produktów, ale także obostrzeniami związanymi z ich promocją i reklamą. Nowe przepisy wprowadzają bowiem całkowity zakaz obrotu produktami na odległość, np. w Internecie, jak również udostępnianie e-papierosów osobom nieletnim i zakaz palenia w miejscach publicznych. Zabrania się handlu produktami w szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych oraz obiektach sportowo-rekreacyjnych, podmiotach leczniczych, punktach samoobsługowych (z wyjątkiem sklepów wolnocłowych) oraz wszelkich automatach.

W przypadku promocji i reklamy zakazane są m.in. takie działania, jak: publiczne rozdawanie elektronicznych papierosów i e-liquidów, organizowanie degustacji, premiowanej sprzedaży, konkursów oraz promocji. Zabrania się rozpowszechniania komunikatów reklamowych z wizerunkiem marki papierosów elektronicznych, e-liquidów i ich producentów oraz symboli z nimi związanych. Producenci oraz importerzy mają całkowity zakaz sponsorowania imprez kulturalnych, oświatowych, zdrowotnych i sportowych. Za złamanie przepisów dotyczących sprzedaży, promocji i reklamy grozi grzywna do 200 tys. złotych lub nawet kara ograniczenia wolności albo obie te kary łącznie.

– Wprowadzone zmiany w Ustawie Tytoniowej mają na celu poprawę bezpieczeństwa i jakości w obszarze e-palenia – uważa Justyna Lipowicz. – Producenci muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości i dostosować do nowych przepisów. Jest to pierwszy akt prawny, który harmonizuje rynek e-papierosowy i potrzeba czasu, aby przedsiębiorstwa dostosowały się do wprowadzonych zapisów. W przyszłości sprawi to jednak, że zaufanie do szeroko rozumianego rynku elektronicznych papierosów powinno wzrosnąć – dodaje.

Polski rynek e-papierosów nieustannie się rozwija i według prognoz Euromonitor International do 2030 roku możliwy jest nawet 17-krotny wzrost sprzedaży e-papierosów na świecie. Jak na biznes, który rozkwitł na początku tego dziesięciolecia, możemy mówić o rynku, który wzbudza coraz większe zainteresowanie nie tylko po stronie klientów, ale i również organów państwowych. Tzw. dyrektywa tytoniowa uchwalona w kwietniu 2014 roku przez Parlament Europejski i nowelizacja polskiej ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z września br. jest na to dowodem.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Dyrektywa tytoniowa zrewolucjonizowała rynek elektronicznych papierosów - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3