Ekrany przezroczyste będą, ale w połowie (wideo)

Alek Radomski

Wideo

Udostępnij:
Ekrany akustyczne wzdłuż ringu znów budzą kontrowersje. Tym razem na osiedlu Niepodległości przy bloku najbliżej przyszłej drogi.

- Panie prezydencie, czy interesuje pana los ludzi mieszkających w bloku przy ul. Frąckowskiego 15 - pisze na Facebooku do prezydenta Roberta Biedronia pani Edyta ze Słupska, opisując budowę miejskiego ringu. - Ekrany akustyczne przy naszym domu miały być szklane. Tymczasem montowane są zielone. Stawiane są kilka metrów przed naszymi oknami. Wcześniej rosły tu drzewa, a teraz okropny mur sięgający drugiego piętra. Będziemy mieć ciemno. Nie budujecie zielonego miasta, stawiając nam za życia zielony grobowiec - apeluje i zauważa, że nawet rośliny więdną bez światła.

Blok przy ul. Frąckowskiego 15 to jeden z najbliżej znajdujących się budynków przy powstającym wciąż ringu. Jego okna od jezdni dzieli zaledwie kilka metrów, a ekrany akustyczne ustawiane między drogą a blokiem mają za zadanie tłumić i odbijać hałas z przyszłej drogi.

- A zgodnie z projektem dolna cześć ekranu wykonana ma być z materiału nieprzepuszczającego światła - tłumaczy Damian Kryszewski, kierownik robót z ramienia Budimeksu, wykonawcy. - Jednak wyżej zamontowane zostaną wkrótce ekrany przezroczyste - zapewnia. - I takie też zapewnienia padały też wcześniej - mówi Marek Biernacki, wiceprezydent Słupska. - Ekrany w tym miejscu będą przezroczyste, ale w połowie.

Przypomnijmy, że to nie jedyne miejsce na trasie ringu, gdzie znajdą się transparentne ekrany. Przepuszczające światło panele zostaną zamontowane również obok bloków przy ulicy Rejtana.

Ekrany akustyczne ustawione będą niemal wzdłuż całej drogi, przez co staną się znakiem rozpoznawczym „Nowego przebiegu drogi krajowej numer 21”.

Co więcej, mało prawdopodobne, by miały wkrótce zniknąć. Ponieważ największa inwestycja drogowa w Słupsku finansowana jest z pieniędzy unijnych, ekrany muszą pozostać na swoim miejscu przez pięć lat od zakończenia projektu.

Zgodnie z kontraktem drogowcy mają czas na zakończenie prac do 25 grudnia tego roku. Słupski ratusz liczy jednak na to, że przynajmniej niektóre fragmenty tej drogi uda się otworzyć przed tym terminem. W listopadzie dla kierowców może zostać udostępniony odcinek między ul. Poznańską a Przemysłową i Koszalińską.

Komentarze 54

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
chrumek

petycje do Biedronia trzeba pisać na adres Tefałenu albo Gazety Wyborczej, Tam bywa częściej niż w Słupsku

G
Gość

Czy takiej samej treści pismo wysłałeś/wysłaliście na adres co najmniej mailowy Urzędu Miasta, ZIM-u? Myślicie, że ktoś z Ratusza to forum poważnie traktuje? Zejdźcie na ziemię.

 

g
gość

panie  prezydencie  Biedroń  ! 

Mieszkańcy  ulicy Koszalińskiej 14 apelują o wymianę przed blokiem ekranów na przezroczyste.

TJ niedopuszczalne  aby przed oknami postawić  ciemne  ekrany zasłaniające  widok z okien ludziom.  To  prowadzi  do chorób, prowadzi  do depresji / jest jesień, nadchodzi zima, za oknami jest ciemno, to dramat !/  .  W unii nikt i nigdy by nie zaakceptował  ekranów zasłaniających widok z okien. Tam własność  to świętość !  TO MASAKRA ! Widok  tych ekranów jak się przejeżdza to wygląda jak obóz, jak jakaś dzielnica odizolowana od reszty miasta.  NIE interesują  na koszty wymiany, na to muszą znależć się pieniądze. To jest bardzo wążna dla nas sprawa. Wycieto piekne drzewa które rosły kikadziesiąt lat , zniszczono je, a teraz postwiono okropne  zielone  ekrany. Oto  POLSKA  dziś tak sie  buduje. KTO  za to odpowie ?  KTO na to sie zgodził ?

S
Słupszczanin
"Ekrany przezroczyste będą, ale w połowie"  ... dobry nagłówek, czyli w połowie będą  a w połowie ich nie będzie ? może co drugi będzie stał ? albo w połowie będzie przezroczysty a drugiej połowy nie będzie ? 

weźcie się tam ogarnijcie troszkę 

 

G
Gość

I widzicie? Tyle Waszego narzekania na Forum, a ani jednego głosu poparcia dla protestu przed Ratuszem, czy też innej formalnej akcji przeciwko ekranom.

Myślicie, że urzędnicy przestraszą się wpisów na Forum? Jeszcze tydzień - dwa i wasze biadolenie spadnie a na n-tą podstronę i odejdzie w niebyt.

Nie liczcie na dziennikarzy, oni na pewno nie będą śledzić tematu i nie będą drążyć. Wolą jakieś bzdurne akcje, które mają 100% powodzenia medialnego, a nie akcje, do których potrzeba determinacji i nie do końca da się przewidzieć ich koniec.

r
rr

No szkoda tych ludzi co kupili tam mieszkania. Zapewne nie zaznajamiając się z tym, że ta droga będzie przebiegać pod ich oknami. Ci z parteru to mogą sprzedać lokale za połowę tego co zapłacili - o ile ktoś to kupi nawet za połowę.

M
Miastowy
W dniu 27.09.2015 o 09:13, Ludź napisał:

Przez cały czas medialnego urabiania ludzi przed uruchomieniem budowy oraz w jej trakcie słowem nie wspominano o ekranach. Miała być czteropasmowa DK21 (z mojej strony kolejne antypodziękowania za rzetelność i dociekliwość dziennikarską dla m. in. GP). Nikt z inicjatorów budowy nie zająknął się, że droga owszem, ale i kilkumetrowe ekrany. NIKT nie powiedział ludziom, że zostaną zamknięci w akustycznym gettcie. I nieważne, czy chodzi o blok przy Frąckowskiego, Koszalińskiej czy każdej innej. Jest to ewidentny błąd urbanistyczny, całkowicie niszczący przestrzeń i jako taki powinien spotkać się z błyskawiczną reakcją "władz miasta stojących na straży dobra mieszkańców Słupska". To co? Kiedy idziemy pod Ratusz?Znad klawiatury nic nie zdziałamy.

 

Mnie akurat ten problem nie dotyczy, ale rękoma i nogami odpisuję się pod inicjatywą """" walki""""" z bezdusznymi""""""" władzami""""""", które bez jakiej kol-wiek konsultacji nie informowali mieszkańców przyległych do ringu ulic, że będą pozbawieni na zawsze widoku ze swojego mieszkania. Powtórzę po raz kolejny, że władze powinny być z narodem a nie przeciwko niemu. Nie może być o tym mowy, że można stracić dotacje unijne bo tak jest uwarunkowane umową  unijną. To po to zostaliście wybrani aby godnie z zgodnie z interesem społecznym reprezentować mieszkańców. Jeśli zainteresowane osoby są przeciw stawianiu  w ich otoczeniu ekranów, to oznacza, że  """" władza""""" chyba powinna odebrać ten sygnał niezadowolenia i przystąpić do działania. Cza pokazał, że magistrat żyje w oderwaniu od oczekiwań mieszkańców i podejmują decyzje, które wprowadzają zamieszanie i niezadowolenie. Żadne tłumaczenia ratusza nie możą być argumentem do  pozostawienia tej sprawy niezałatwionej.

Szanowni """" przedstawiciele narodu""""""" mieliście na to czas aby projekt wcześniej konsultować z  mieszkańcami. Wyście przedstawiali opinii społecznej główne założenia bez podawania wrażliwych szczegółów( a takimi są właśnie ekrany) Jeśli tego nie byliście zdolni przedstawić to wy urzędnicy macie z tym problem.  Mam nadzieję, że  GP nagłośni ten problem i słupski magistrat zajmie stanowisko w tym głosie sprzeciwu.

M
Miastowy.
W dniu 27.09.2015 o 09:13, Ludź napisał:

Przez cały czas medialnego urabiania ludzi przed uruchomieniem budowy oraz w jej trakcie słowem nie wspominano o ekranach. Miała być czteropasmowa DK21 (z mojej strony kolejne antypodziękowania za rzetelność i dociekliwość dziennikarską dla m. in. GP). Nikt z inicjatorów budowy nie zająknął się, że droga owszem, ale i kilkumetrowe ekrany. NIKT nie powiedział ludziom, że zostaną zamknięci w akustycznym gettcie. I nieważne, czy chodzi o blok przy Frąckowskiego, Koszalińskiej czy każdej innej. Jest to ewidentny błąd urbanistyczny, całkowicie niszczący przestrzeń i jako taki powinien spotkać się z błyskawiczną reakcją "władz miasta stojących na straży dobra mieszkańców Słupska". To co? Kiedy idziemy pod Ratusz?Znad klawiatury nic nie zdziałamy.

 

Mnie akurat ten problem nie dotyczy, ale rekom i nogami odpisuję się pod inicjatywą """" walki""""" z bezdusznymi""""""" władzami""""""", które bez jakiej kol-wiek konsultacji nie informowali mieszkańców przyległych do ringu ulic, że będą pozbawieni na zawsze widoku ze swojego mieszkania. Powtórzę po raz kolejny, że władz powinna być z narodem a nie przeciwko niemu. Nie może być o tym mowy, że można stracić dotacje unijne bo tak jest uwarunkowane umową  unijną. To po to zostaliście wybrani aby godnie z zgodnie z interesem społecznym. Jeśli zainteresowane osoby są przeciw stawianiu  w ich otoczeniu ekranów, to oznacza, że  """" władza""""" chyba powinna odebrać ten sygnał niezadowolenie i przystąpić do działania. Żadne tłumaczenia ratusza nie może być argumentem do  pozostawienia tej sprawy niezałatwionej.

Szanowni """" przedstawiciele narodu""""""" mieliście na to czas aby projekt wcześniej konsultować z  mieszkańcami. Jeśli tego nie byliście zdolni uczynić to wy urzędnicy macie z tym problem.  Mam nadzieję, że słupski magistrat zajmie stanowisko w tym głosie sprzeciwu do zainstalowanych ekranów.

L
Ludź

Przez cały czas medialnego urabiania ludzi przed uruchomieniem budowy oraz w jej trakcie słowem nie wspominano o ekranach. Miała być czteropasmowa DK21 (z mojej strony kolejne antypodziękowania za rzetelność i dociekliwość dziennikarską dla m. in. GP). Nikt z inicjatorów budowy nie zająknął się, że droga owszem, ale i kilkumetrowe ekrany. NIKT nie powiedział ludziom, że zostaną zamknięci w akustycznym gettcie. I nieważne, czy chodzi o blok przy Frąckowskiego, Koszalińskiej czy każdej innej. Jest to ewidentny błąd urbanistyczny, całkowicie niszczący przestrzeń i jako taki powinien spotkać się z błyskawiczną reakcją "władz miasta stojących na straży dobra mieszkańców Słupska".

 

To co? Kiedy idziemy pod Ratusz?

Znad klawiatury nic nie zdziałamy.

G
Gość

ten budynek postawilo Dom Nad Slupia i dobrze wiedzialo jak jest i niech tam mieszka prezes i zarzad a teraz to pocalujcie kota pod ogon

A
Ania
Rzeczywiście Ana, czegoś tu nie rozumiesz. Zamiast zarzucać innym głupotę, po prostu przeczytaj artykuł. Dowiesz się wtedy że nie o drogę chodzi, tylko o ekrany. Naprawdę, zrozumienie treści artykułu nie jest skomplikowane.
A
Ana

no czegos tu jakby nie rozumiem. Mieszkałam na Grottgera jakies 12 lat temu i już wtedy było wiadomo, że ta droga będzie budowana, i jaki będzie jej przebieg. 

Dziwiłam się, że budują ten blok przy Frąckowskiego- w takim miejscu, no ale przepraszam za słownictwo, znaleźli się jednak "idioci" którzy te mieszkania kupili... Więc o co oburzenie? myśleliście, że drogi jednak nie będzie bo co? bo tak zapewnił deweloper? 

Dziwi mnie ludzka głupota, branie kredytu na 15 czy 25 lat i nie sprawdzenie planów zagospodarowania. Do kogo teraz pretensje? Za głupotę i bezmyślność niestety się płaci... Cieszmy się że słupsk się w końcu rozwija.... 

M
Miastowy
W dniu 26.09.2015 o 15:55, Gość napisał:

Miastowy, czy ty widziałeś w ogóle to zdjęcie na fejsie? Ono jest zrobione powyżej tych nieprzezroczystych paneli. O czym ty w ogóle piszesz? Jaka ściana cały czas za oknem?

 

Posłuchaj młodzieńcze, dla ciebie widać to nie problem,bo być może ciebie ten problem nie dotyczy. mnie też nie dotyczy i z tego mogę się tylko cieszyć, że nie znalazłem się przypadkowo w tej sytuacji w której znaleźli się mieszkańcy, których ten problem będzie dotyczył. Jeśli ty widzisz coś innego to może i dla ciebie jest dobrze. Dla mnie postawienie 7 -7 m od budynku ekranu jest ścianą, z którą nie mógłbym  się zgodzić. Ja gdybym miał mieszkać w tym miejscu poruszyłbym piekło i niebo aby te ekrany zniknęły spod mojego widoku. Jest to nie do przyjęcia aby niechciana dla mnie rzecz utrudniałaby mi życie. Niestety ale te ekrany będą ludziom to życie utrudniały. Jak chcesz zobaczyć ten widok , to poproś ludzi, którzy znaleźli się w tej sytuacji to z pewnością umożliwią ci oglądniecie świata przez te ekrany ,może wtedy zmienisz na ten temat zdanie. ja bez oglądania przez okno tego budynku wyobrażam to sobie i  z tym nigdy bym się nie zgodził. Stąd namawiam ludzi aby z tym problemem zaczęli walczyć bo urzędnicy szykują im piekło na ziemi. Nie może tak być aby urzędnicy fundowali ludziom to  na co nie wyrażają zgody.

G
Gość

Prawo budowlane w Polsce jest tak skonstruowane, że z byle płotkiem trzeba lecieć po akceptację do architekta miasta. Jednak jak stawiane są koszmarki takie jak te ekrany, to są one wyłączone z ustawy Prawo Budowlane i jako elementy infrastruktury drogowej nie wymagają akceptacji architekta miasta.

Dzięki temu drogowcy zafundowali mieszkańcom getto godne najszybszych niemieckich autostrad. Komuś zabrakło wyobraźni i empatii. Widać, że projekt w tym miejscu został stworzony tylko po to aby celowo zwiększyć wartość robót.

G
Gość

Pisanie na Fprum nic nie da. Musicie ruszyć do Ratusza. Inaczej władza nic w tej sprawie nie zrobi. Nie oszukujcie się.

Dodaj ogłoszenie