Estoński parlamentarzysta krytykuje Olafa Scholza: Złagodzenie sankcji związanych z Kaliningradem byłoby złym sygnałem

OPRAC.:
Daniel Świerżewski
Daniel Świerżewski
Flaga Rosji (w środku), obwodu kaliningradzkiego (z lewej) i Kaliningradu (z prawej) na miejskim ratuszu
Flaga Rosji (w środku), obwodu kaliningradzkiego (z lewej) i Kaliningradu (z prawej) na miejskim ratuszu DmitryLazy/CC BY-SA 4.0
Udostępnij:
Propozycja Olafa Scholza w sprawie Kaliningradu nie ma żadnych podstaw - twierdzi Marko Mihkelson, szef Komisji Spraw Zagranicznych w estońskim parlamencie. Jego zdaniem byłby to bardzo zły sygnał. Chodzi o sugestie niemieckiego kanclerza, że Litwa powinna umożliwić przez swoje terytorium kolejowy tranzyt rosyjskich towarów objętych sankcjami do obwodu kaliningradzkiego.

Zdaniem estońskiego parlamentarzysty można przypuszczać, że Niemcy chcą uniknąć wzrostu napięcia z Rosją. - Może kryje się za tym coś więcej, czego nie wiemy. To, że zaczynamy szukać wyjątków w kwestii sankcji nałożonych na Rosję, gdy ona nie robi nic, by odblokować port w Odessie i pozwolić na transport zboża z Ukrainy, to bardzo zły sygnał wysyłany do Moskwy - powiedział Marko Mihkelson dla estońskiego portalu ERR.

Jego zdaniem zezwolenie na tranzyt towarów objętych unijnymi sankcjami byłoby w pewnym sensie karą dla Litwy. Jak zaznaczył, narracja, że z powodu restrykcji Kaliningrad został zablokowany, jest całkowicie nieprawdziwa, gdyż Rosja może dostarczać tam ładunki drogą morską. Według niego kraje bałtyckie powinny zająć wspólne stanowisko, że pod żadnych pozorem nie wolno ustępować i osłabiać sankcji tylko dlatego, że może to pomóc uspokoić władze w Moskwie. - Rosja w żaden sposób nie reaguje na zachodnie próby zmniejszenia napięcia. Zamiast tego zachowuje się na Ukrainie jak terrorysta. Bombarduje centra handlowe i osiedla - dodaje parlamentarzysta i podkreśla, że Kreml nie jest zainteresowany reakcją świata.

W drugiej połowie czerwca zaczął obowiązywać zakaz tranzytu kolejowego stali i wyrobów z żelaza między obwodem kaliningradzkim, a pozostałymi częściami Rosji przez Litwę. Władze w Wilnie wprowadziły te ograniczenia w ramach sankcji Unii Europejskiej, które nałożone zostały na Rosję z powodu jej inwazji na Ukrainę. Moskwa oskarżyła Litwę o wstrzymanie tranzytu i zapowiedziała działania odwetowe. W tym tygodniu szefowa litewskiego rządu Ingrida Šimonyte zapowiedziała, że jej kraj zamierza kontynuować realizację warunków czwartego pakietu sankcji. Oznacza to, że od 10 lipca może zostać wstrzymany tranzyt kolejnych towarów do obwodu kaliningradzkiego.

źródło: Polskie Radio 24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Materiał oryginalny: Estoński parlamentarzysta krytykuje Olafa Scholza: Złagodzenie sankcji związanych z Kaliningradem byłoby złym sygnałem - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie