MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Fatalny początek nie przeszkodził Biało-Czerwonym. Polki ograły Brazylię w Pile!

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Reprezentantka Polski Paulina Uścinowicz i Brazylijka Tamires Araujo.
Reprezentantka Polski Paulina Uścinowicz i Brazylijka Tamires Araujo. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet pokonała Brazylię 26:22 w towarzyskim meczu rozegranym w niedzielę, 14 kwietnia, w Pile. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrana została Magda Balsam, na wielkie brawa zasłużyła jednak świetną postawą bramkarka naszej drużyny - Adrianna Płaczek.

Korzystny bilans bezpośrednich meczów

Biało-Czerwone po raz jedenasty w historii mierzyły się z Brazylijkami. W dziesięciu poprzednich spotkaniach odniosły sześć zwycięstw, trzy razy przegrały, a jedna potyczka zakończyła się remisem. Ostatnie starcie miało miejsce w 2018 roku w Alicante - nasz zespół wygrał wówczas 32:26.

- Zdajemy sobie sprawę, że po obecnym zgrupowaniu czeka nas długa przerwa od reprezentacji, dlatego staramy się jak najbardziej wykorzystać czas. Fajnie, że zmierzymy się jeszcze z naprawdę silnym rywalem. Mecze to zawsze najlepszy trening, więc cieszę się na spotkanie z Brazylijkami - mówiła przed spotkaniem zawodniczka reprezentacji Polski Monika Kobylińska (za zprp.pl)

Niedzielny rywal to dziewiąty zespół ostatnich mistrzostw świata (2023 rok) i najlepsza ekipa połączonych kontynentów amerykańskich. W kadrze znaleźć można zawodniczkę świetnie znaną z polskich parkietów. Mowa o Patricii Matieli, która jest związana z KGHM Zagłębie Lubin.

- Większość Brazylijek na co dzień gra w dobrych europejskich klubach. Rywalki prezentują bardzo szybką piłkę ręczną, więc musimy być przygotowane na wysokie tempo meczu i trochę inny styl niż jesteśmy przyzwyczajone - przestrzegała Paulina Uścinowicz.

Fatalny początek bez wpływu na końcowy wynik

Niejako na potwierdzenie tych słów potyczka w Pile rozpoczęła się fatalnie dla podopiecznych Arne Senstada, z którym po wywalczeniu awansu na tegoroczne mistrzostwa Europy została przedłużona umowa (do stycznia 2025 roku). Kibice jeszcze na dobre nie zasiedli na trybunach, a Brazylijki już prowadziły różnicą trzech bramek. Na szczęście były to tylko złe miłego początki.

Wraz z upływem czasu nasz zespół prezentował się coraz solidniej, zaczął trafiać do bramki przeciwniczek, a gdy przydarzał się słabszy moment w ataku, świetnie w bramce spisywała się Adrianna Płaczek. Efektem prowadzenie do przerwy 12:9.

W drugiej części gry przyjezdne starały się odrobić stratę, Polki pilnowały jednak, by nie stała się im większa krzywda, konsekwentnie starały się wybijać Brazylijki z rytmu, a gdy nadarzała się okazja, przeprowadzały skuteczne akcje ofensywne. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się zwycięstwem Biało-Czerwonych 26:22.

Dla podopiecznych Senstada był to piąty mecz rozegrany w 2024 roku. Wcześniej w ramach eliminacji Europy nasza drużyna przegrała dwa razy z Danią i dwukrotnie ograła Kosowo.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Fatalny początek nie przeszkodził Biało-Czerwonym. Polki ograły Brazylię w Pile! - Sportowy24

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza