Gardna Wielka. Mieszkańcy upamiętnili 22 harcerki, które 61 lat temu utopiły się w jeziorze

Marcin Barnowski
Fot. Łukasz Capar
Przed kościołem w Gardnie Wielkiej stanął kamienny obelisk, upamiętniający jedną z największych katastrof wodnych w dziejach Polski.

Gardna Wielka - obelisk upamiętniający katastrofę

Około stu osób uczestniczyło w sobotę w uroczystości odsłonięcia i poświęcenia kamiennego obelisku ku czci 22 ofiar katastrofy na jeziorze Gardno. Do głazu przytwierdzona jest tabliczka z nazwiskami kilkunastoletnich harcerek z Łodzi, które straciły życie 18 lipca 1948 roku podczas wycieczki dwiema łodziami rybackimi z Gardny do Rowów.

Przybyli m.in. seniorzy harcerstwa z Łodzi, skąd pochodziła większość tragicznie zmarłych dziewczynek. - Jedna z nich, Joasia Skwarczyńska, która zginęła na Gardnie mając zaledwie 13 lat, powinna zostać wyniesiona na ołtarze - mówił ks. prałat Jan Giriatowicz, jeden z uczestników uroczystości.

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Właściwe pytanie Tylko odpowiedzi nie ma

A
Aladynka
W dniu 04.04.2014 o 12:35, Andrzej napisał:

No właśnie

Wszystko sie zgadza teki prokuratora

A
Andrzej
W dniu 28.02.2014 o 09:49, Mówca napisał:

To bardzo ważny temat Nie tylko dla mieszkańców Gardny. Jednak żyjemy tu i teraz Co w tej sprawie zrobił SPN? No prosze napiosać? Podobna sytuacja jest z prracownikami Parku, którzy chcą kupic mi9eszkania Dlaczego p wój nie będąc pracownikiem SPN mieszkanie może kupić a pracownicy nie mogą No dlaczego? Wie ktoś?

No właśnie

M
Mówca
W dniu 05.02.2014 o 10:39, Baner Szpaner napisał:

Chyba się nie da. A przynajm niej nie tak pedko jakbyś chciał. :wub:  :wub:  :wub:

To bardzo ważny temat Nie tylko dla mieszkańców Gardny. Jednak żyjemy tu i teraz Co w tej sprawie zrobił SPN? No prosze napiosać? Podobna sytuacja jest z prracownikami Parku, którzy chcą kupic mi9eszkania Dlaczego p wój nie będąc pracownikiem SPN mieszkanie może kupić a pracownicy nie mogą No dlaczego? Wie ktoś?

B
Baner Szpaner
W dniu 29.01.2014 o 20:02, Gość napisał:

Tytus nie śpij, tylko banuj łachudrę spamerkę - specjalistkę od nieistniejących tematów.

Chyba się nie da. A przynajm niej nie tak pedko jakbyś chciał. :wub:  :wub:  :wub:

G
Gość

Tytus nie śpij, tylko banuj łachudrę spamerkę - specjalistkę od nieistniejących tematów.

g
gość
W dniu 26.01.2014 o 22:33, Gość napisał:

Śmiech na sali! Co one takiego zrobiły że mają być wyniesione na ołtarze, że utonęły bujając łódką? Codziennie giną osoby niewinne, to je również należy wynieść na ołtarze.Wniosek taki, że jak umierać to tylko grupowo....

Joasia żyła kierując się w tak młodym i krótkim życiu zasadą ,, nic dla siebie , wszystko dla innych". Proponuję najpierw poczytać sobie tu i tam, a dopiero zabierć głos. Gdyby wszyscy byli tacy jak Joasia to świat byłby piękny.

m
mieszkaniec Gardny Wlk.

 

 

 

m
mieszkaniec Gardny Wlk.

Było zupełnie inaczej, niż w różnych publikacjach piszą o tej sprawie, zainteresowani dorobieniem ideologii do tej tragedii sprzed lat. Ideologii, wynoszącej śp. p. Joasię Skwarczyńską na piedestał.

 

W Gardnie Wielkiej żyją jeszcze świadkowie tamtych wydarzeń. Z kilkoma, osobiście rozmawiałem:

 

"Było niedzielne popołudnie, dnia 18 lipca 1948 roku. Na nieistniejącym już nabrzeżu jeziora w Gardnie Małej, hałaśliwa i rozwydrzona grupa harcerek zajęła miejsca w dwóch łodziach rybackich. Łodzie, po zewnętrznej stronie, świeżo zakonserwowane były smołą.

 

Wypłynąć, próbowały już wcześniej, ale nie znalazły rybaka skłonnego podjąć się zadania przewiezienia ich do Rowów w nieprzystosowanych do tego celu łodziach, napędzanych jednocylindrowym silnikiem od motocykla SHL. Nie udało mi się ustalić, kim był przewoźnik  - operator silnika. Pewne jest, że do tego zadania i na tym niepewnym sprzęcie, wyznaczył go brygadzista rybacki z Gardny Wielkiej.

 

Nabrzeże w Gardnie Małej, hałaśliwe harcerki opuszczały w towarzystwie opiekunek, ale opiekunki nie panowały nad sytuacją. Nie było więc mowy o harcerskim ładzie, porządku i karności, jako niezbędnych warunkach bezpieczeństwa na wypadek sytuacji awaryjnej. Odpływające od przystani łodzie obserwowali liczni o tej porze spacerowicze, a wśród nich - także rybacy zrzeszeni w spółdzielni rybackiej w Gardnie Wielkiej.

 

Kiedy łodzie odpłynęły na odległość około 1 kilometra i znalazły się na wysokości Retowa, z brzegu nadal słychać było wrzaski harcerek dlatego osoby pozostałe na brzegu początkowo nie skojarzyły tego z nadchodzącym początkiem tragedii. Dopiero po jakimś czasie, ktoś patrzący przez lornetkę krzyknął: Tam coś się chyba złego dzieje! Oni chyba toną! Na te słowa, kilku rybaków pobiegło na przystań rybacką do Gardny Wielkiej. (ok. 1 km.) Trochę to czasu zajęło, zanim uruchomili łodzie i dopłynęli na miejsce. Widząc płynących z pomocą rybaków, przewoźnik wpław dopłynął do brzegu i zniknął w zaroślach. Nikt go nie ścigał. Wszyscy zajęli się wyciąganiem z wody nie dających życia dzieci i ich opiekunek. Po przewiezieniu wszystkich i położeniu ich na brzegu, troskliwie zajęła się nimi okoliczna ludność i dlatego kilku z nich udało się uratować życie.  

 

Jeszcze tego samego wieczora, z Łodzi do podsłupskiego Rędzikowa, przylecieli samolotem rodzice tragicznie zmarłych harcerek." 

G
Gość
W dniu 29.01.2014 o 12:45, Gość napisał:

Ty się  nie wymądrzaj ! Na forum jesteś kozak a w realu dupek.Wniosek jest taki: jak umierać to jak najszybciej, żeby nie zamęczać innych swoją marną osobą. 

Każdy sądzi według siebie, głupku :)

G
Gość

Ty się  nie wymądrzaj ! Na forum jesteś kozak a w realu dupek.

Wniosek jest taki: jak umierać to jak najszybciej, żeby nie zamęczać innych swoją marną osobą. 

G
Gość
W dniu 26.01.2014 o 22:26, tup napisał:

,,Jedna z nich, Joasia Skwarczyńska, która zginęła na Gardnie mając zaledwie 13 lat, powinna zostać wyniesiona na ołtarze' - mówił ks. prałat Jan Giriatowicz. Tam zginęło ponad 20 innych dziewczynek ! Wspominanie tylko jednej jest krzywdzące dla pozostałych ofiar.

Śmiech na sali! Co one takiego zrobiły że mają być wyniesione na ołtarze, że utonęły bujając łódką? Codziennie giną osoby niewinne, to je również należy wynieść na ołtarze.

Wniosek taki, że jak umierać to tylko grupowo....

t
tup

,,Jedna z nich, Joasia Skwarczyńska, która zginęła na Gardnie mając zaledwie 13 lat, powinna zostać wyniesiona na ołtarze' - mówił ks. prałat Jan Giriatowicz. 

Tam zginęło ponad 20 innych dziewczynek ! Wspominanie tylko jednej jest krzywdzące dla pozostałych ofiar.

G
Gość

moja babka wiele lat temu opowiadała mi jak była którymś słupskim w kościele i widziała trumny tych harcerek ustawione w jednym rzędzie...jeszcze wiele lat po tej tragedii była poruszona kiedy mi to opowiadała, a miała wtedy mniej więcej tyle lat co tamte dziewczynki...

t
tytus
W dniu 18.10.2009 o 22:49, ~xxxx~ napisał:

to zadna kanonizacja..przyjechali harcerze z lodzi chciali posatwic taki pomnik ku czci ich pamieci..a uroczystosc w kosciele dlatego bo poswiecic go chciali to wszystko... gp24 zle przekazalo informacje..


nie zrozumiałeś poprzedniej wypowiedzi-ks.Giriatowicz mówił właśnie o kanonizacji, a dosłownie mówił o wyniesieniu na ołtarze. Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie