Gasper Okorn: Jeszcze mamy szansę

Rafał Szymański
Gasper Okorn
Gasper Okorn Fot. Łukasz Capar
- Nie mam za wiele do powiedzenia o tym co, zaprezentowaliśmy w Liege. Zaczęliśmy bardzo źle, szybko zrobiło się 25:8. Wtedy już przegraliśmy. Nie było to trudne, ale tylko cud mógł sprawić, że moglibyśmy dogonić Liege.

Zrobiło się co prawda minus sześć, ale potem nie mieliśmy już szczęścia. Przegraliśmy pod każdym względem, przez czterdzieści minut rywale byli lepsi. Jestem zawiedziony, nie tym, że przegraliśmy, ale sposobem w jakim tego dokonaliśmy. Nie rozumiem dlaczego nie graliśmy dobrze.

- Jak pan skomentuje całą sytuację z Rolando Howellem. To skandal, że podstawowy zawodnik po prostu nie przychodzi na zbiórkę. Pojechaliście do Liege na mecz z BC bez niego.

- Jesteśmy profesjonalnym klubem, nie możemy sobie pozwolić na takie rzeczy. Kiedy nadszedł czas wyjazdu po prostu nie pojawił się w autobusie. Wszyscy byli na miejscu, jego zabrakło. Do dzisiaj nie wiem, co się z nim stało.

Pozostała część rozmowy z Gasperem Okornem na temat meczu w Liege, a także rozmowa z Willim Thomasem, zawodnikiem BC Liege w czwartkowym Głosie Pomorza.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abrakadabra
W dniu 11.12.2008 o 08:36, Gość napisał:

Tylko nikt nie bierze pod uwagę tego że to Prezes Twardowski włoży w to sam na początku swoje pieniądze żeby klub odżył! a teraz wielkie pretensje! a może po porstu przydałby się jakiś dobry menager który by pomógł w szukaniu trenera oraz zawodników!


Mam pytanie:Jakież to pieniądze na ratowanie profesjonalnego klubu mógł wyłożyć,skromny nauczyciel?Jeśli chodzi o menagera to Pan Twardowski zatrudnił Pana Romańskiego,co miało być hitem organizacyjnym.Pieniądze Pan Twardowski "załatwia" ale czy one są właściwie inwestowane?W moim odczuciu klub dobrze służy,właśnie jako powód do" załatwiania"a co z koszykówką?Ja nie mam złudzeń,tak długo jak Pan Twardowski pozstawał będzie Panem Prezesem,nie będzie PROFESJONALNEGO klubu,mogącego walczyć o czołówkę w PLK,o arenie europejskiej lepiej nie wspominać.
G
Gość

Tylko nikt nie bierze pod uwagę tego że to Prezes Twardowski włoży w to sam na początku swoje pieniądze żeby klub odżył! a teraz wielkie pretensje! a może po porstu przydałby się jakiś dobry menager który by pomógł w szukaniu trenera oraz zawodników!

W
WuTaaaang

No tak kasa może i Twardego, ale kasa to nie wszystko , były sezony bez kasy ale była drużyna teraz jest kasa nie ma drużyny tylko podupadłe gwiazdy , które Słupsk mają głeboko , ja szczerze mam dość polityki prezesika - pod publiczkę zero profesjonalizmu. Czarni grać ..... ..ć !!!

G
Gość

Moim zdaniem prezes Twardowski to główne zło,skoro przy tak wysokim budżecie,
tylko weź pod uwagę że ten budżet to zasługa prezesa

a
abrakadabra

"- Jesteśmy profesjonalnym klubem, nie możemy sobie pozwolić na takie rzeczy." Tak Wam się tylko wydaje.Od co najmiej dwóch sezonów to nie jest profesjonalna drużyna.Moim zdaniem prezes Twardowski to główne zło,skoro przy tak wysokim budżecie,wciąż nie można stworzyć zespołu.To co jest obecnie i co było w ubiegłym sezonie, to zlepek miernych indywidualności, które liczą na łatwe pieniądze.Prezes powinien czuwać nad wszystkim a przedewszystkim nad inwestycjami we właściwych zawodników i trenerów,a tak się nie dzieje.Odnoszę wrażenie że jest nasz prezes , jest instytucją samą w sobie i to dla niego priorytet,reszta stanowi tło.

Dodaj ogłoszenie