sportowy24
    Gryfici trenowali boks tajski (wideo, zdjęcia)

    Gryfici trenowali boks tajski (wideo, zdjęcia)

    Jarosław Stencel

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Kapitan zespołu Artur Sarna wraz z Szymonem Gibczyńskim ostro kopali podczas rozgrzewki.

    Kapitan zespołu Artur Sarna wraz z Szymonem Gibczyńskim ostro kopali podczas rozgrzewki. ©Fot. Kamil Nagórek

    Osiemnastu piłkarzy Gryfa 95 Słupsk zamiast biegać po zaśnieżonym boisku albo męczyć się z odśnieżaniem redzikowskiego Orlika, zjawiło się w hali przy ulicy Ogrodowej na treningu boksu tajskiego.
    Kapitan zespołu Artur Sarna wraz z Szymonem Gibczyńskim ostro kopali podczas rozgrzewki.

    Kapitan zespołu Artur Sarna wraz z Szymonem Gibczyńskim ostro kopali podczas rozgrzewki. ©Fot. Kamil Nagórek




    Było to drugie zetknięcie się słupskich piłkarzy z tym sportem, dwa lata temu przeprowadzali już taki trening. Gryfici wraz z grupą trenującą muay thai w klubie (wśród których był Mateusz Sobczak, były napastnik gryfitów, obecnie trenujący tajski boks) przywitali trenera Adama "Kubę" Jakubowskiego, który jest także trenerem kadry narodowej w tym sporcie.

    Na środek wywołany został Marcin Pluta, któremu odśpiewano tradycyjne 100 lat z racji tego, że w tym dniu obchodził swoje 24 urodziny.

    Podczas biegowej rozgrzewki trener Jakubowski zachęcał do coraz szybszego wykonywania ćwiczeń, takich jak boks w czasie biegu, wymachy rąk, żabki, ćwiczenia rozciągające. Następnie zawodnicy przeszli do typowych dla muay thai ćwiczeń w klinczu w parach z kopnięciami kolanami, które szczególnie dobrze wychodziły Patrykowi Pytlakowi, Marcinowi Plucie, Szymonowi Gibczyńskiemu i Arturowi Sarnie. Nie brakowało śmiechu podczas wykonywania ćwiczeń.

    Nie zabrakło także blokowań uderzeń z prostego oraz jednoczesnego uderzenia piszczelem w udo przeciwnika. Trener Jakubowski wskazywał właściwy sposób uderzeń zawodnikom, którzy mieli z tym problemy. Niczym prawdziwy zawodnik zachowywał się Paweł Mulawa, który obsypywał ciosami Filipa Kóniczuka. Na koniec treningu piłkarze krzyknęli bojowe Gryf KS! oraz zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie.

    - Oceniam ich bardzo dobrze. Wszyscy nadają się do tajskiego boksu. To silni zawodnicy. Był to normalny trening, bez żadnych taryf ulgowych. Zrobili to, co mieli zrobić i udało im się to w 100%. Wszyscy sportowcy są właściwie równi, różna może być tylko kwestia podejścia treningowego. Może to była jakaś odmiana dla nich - nie ganianie za piłką, a trochę innego ruchu na sali. Dobrze im to zrobi - powiedział Jakubowski.

    - Z wielką przyjemnością skorzystaliśmy z gościnności trenera Jakubowskiego. Muay thai przy piłce nożnej to zupełnie inna dyscyplina. Po ostatnich sparingach wyniki są, jakie są, być może jeśli zespół będzie miał więcej siły i nauczy się walczyć, to znajdzie odpowiedź na ostatnie porażki. Z punktu widzenia psychologicznego chłopcy też trochę odreagują. Supersprawa, na pewno jak będzie okazja, skorzystamy jeszcze raz. Zobaczymy, czy będą tego efekty w czasie ligi. Na pewno będziemy musieli się bić, i to mocno, o utrzymanie i wierzę, że to nam pomoże - mówił Wojciech Polakowski, trener Gryfa 95.
    Ćwiczenia tajskiego boksu, które gryfici odbyli dwa lata temu, dały efekt w postaci awansu do III ligi. Jak będzie teraz? Dowiemy się wiosną.

    Na treningu zabrakło Pawła Kryszałowicza i Karola Świdzińskiego. Pauzowali z powodu urazów.
    W sobotę o godzinie 16 piłkarze Gryfa 95 zagrają sparing w Koszalinie z Gwardią.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (12)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (12) forum.gp24.pl

    Aktualności sportowe

    Sport zdjęcia

    Sport wideo

    GP24 PLUS POLECAMY

    Osobowość Roku 2018 - zgłosuj już dziś!

    Osobowość Roku 2018 - zgłosuj już dziś!

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.