Handlowcy wojują - klienci się cieszą

Wojciech Sibilski wojciech.sibilski@glos-pomorza.pl tel. 094 347 35 45
Eksperci przewidują wojnę między handlowymi galeriami w Koszalinie. Emka nie zamierza łatwo oddać pola Holendrom, którzy mają postawić trzy razy większe centrum handlowe. W początkowej fazie bitwy może to oznaczać znaczne obniżenie cen.

Miejscowe sieci supermarketów pogodziły się już z porażką w starciu z zachodnimi konkurentami. Udziałowcy Sano podzielili niedawno między siebie lwią część zysku za ubiegły rok: 14,5 mln zł. Plany sieci na ten rok są skromne: dwa nowe markety. Z kolei sieć Torg głównie zajmuje się spłatą wielkiego zadłużenia. Plany inwestycyjne - góra jeden miniTorg.
Do pojedynku z Holendrami może więc stanąć tylko Emka, odkupiona niedawno od Marka Kwaśnickiego przez Brytyjczyków z LCP. Choć spółka nie ujawnia szczegółów swojego planu, to wiele mówi sprawozdanie zarządu za ubiegły rok. Zarząd, którym do niedawna kierował Aleksander Buwelski, napisał wprost, czego można spodziewać się w najbliższym czasie w Galerii Emka: więcej markowych butików, spożywczy hipermarket wiodącej zachodniej sieci, multikino z 4 lub 5 salami. W Emce może się też pojawić niemiecki gigant rynku rtv i agd Media Markt, z którym toczą się zaawansowane rozmowy.
Nowi szefowie Emki nie komentują planów. Obiecują tylko więcej informacji we wrześniu. Prawdopodobnie jednak wykorzystają znaczą część pomysłów Buwelskiego. W oświadczeniu LCP pisze, że: "wszystkie dotychczasowe funkcje Galerii Emka zostaną utrzymane i wzbogacone o nową ofertę, a koszalinianie mogą liczyć na pojawienie się sieci handlowych nieobecnych dotychczas w mieście".
Według naszych informacji LCP już za kilka tygodni chce zacząć rozbudowę Emki. Taki pośpiech to pewnie konsekwencja zapowiedzi Holendrów z Multi Development, którzy nie tylko chcą zacząć stawiać swoje centrum przy ul. Gnieźnieńskiej już w tym roku, ale i skończyć je przed Bożym Narodzeniem 2007 r. Poza tym Holendrzy zdecydowali się przyćmić wszystko, w czym do tej pory handlowało się w Koszalinie. Projekt Multi Development to 60 tysięcy metrów kwadratowych pod dachem. Dzisiejsza Emka to przy tym niemal trzy razy mniejszy "sklepik".
Skalą zapowiadającej się wojny zdziwiony jest nawet Paweł Decewicz z Centrum Gospodarki Przestrzennej, firmy, która przed trzema laty na zlecenie ratusza opracowywała studium lokalizacji hipermarketów w mieście.
- Obiekt Holendrów oznacza zupełnie inną jakość - uważa Decewicz. - Tu nie chodzi już tylko o handel podstawowymi artykułami, ale przede wszystkim o spędzanie czasu.
Dlatego, według Decewicza, można spodziewać się ostrej konkurencji między galeriami, która w pierwszej fazie zaowocuje obniżeniem cen w hipermarketach. - Dodatkowym efektem powstania tak dużego obiektu może też być wyssanie życia "kulturalnego" z centrum miasta. Ludzie po prostu przeniosą się do obu galerii - mówi Decewicz.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie