Hindusi w Słupsku robią autobusy

Krzysztof Piotrkowski
Spawacz Prsawni z Indii prostuje karoserię
Spawacz Prsawni z Indii prostuje karoserię Krzysztof Tomasik
Dwudziestu obywateli Indii rozpoczęło pracę w fabryce autobusów Kapena w Słupsku. Dzięki nim firma będzie mogła wykonać kontrakty. Potrzebni tu Polacy wciąż bowiem wyjeżdżają za chlebem za granicę.

Kapena 20 Hindusów zatrudniła na rok, niewykluczone jednak, że będą pracowali dłużej. Są to spawacze, lakiernicy i elektrycy. Mieszkają w wynajętych mieszkaniach i pensjonatach.

Dzięki Hindusom Kapena będzie w stanie w terminie wykonać kontrakty, które w tym roku są rekordowe. Łącznie zakład znajdujący się w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej wyprodukuje ponad 200 autobusów, o prawie 50 więcej niż przed rokiem. Trafią głównie do Francji i odbiorców w Polsce.

Firma nie miała wyjścia - w kraju niezwykle trudno o wykwalifikowaną kadrę, wielu specjalistów wciąż wybiera pracę za granicą, gdzie są lepsze zarobki.

Prezes Kapeny Stefano Rossi: - Jest jeszcze inny wymiar tego problemu. Za granice uciekają m.in. ci, których sami wyszkoliliśmy od podstaw za nasze pieniądze, na przykład młodzi spawacze; zaraz po uzyskaniu uprawnień i certyfikatów.

Prezes twierdzi, że nie wie ile zarabiają egzotyczni pracownicy, za ich pracę Kapena płaci firmie, która ich tu sprowadziła, i dopiero ona rozlicza się z zatrudnionymi. Na pewno jednak zarobki są bardziej atrakcyjne niż w Indiach. Wcześniej Hindusi pracowali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Spawacz, z którym rozmawialiśmy, przedstawił się jako Prsawni (pisownia fonetyczna). Zapewnił nas, że on i jego koledzy są zadowoleni z pracy w Polsce. Hindusi w hali pracują z polskimi robotnikami, którzy przyznają, że to solidni i wydajni pracownicy. - Ciągle uśmiechnięci i mili - mówi spawacz Rafał Mucha. - Nie ma z nimi żadnych kłopotów.

To nie jest pierwszy zakład pracy w naszej okolicy, który ratuje produkcję, zatrudniając grupę obcokrajowców. Przypomnijmy, że od marca w firmie meblowej Flair Poland w Kobylnicy pracuje 28 Nepalczyków. Ich przełożeni twierdzą, że Azjaci są zdyscyplinowani, sumienni i dokładni.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
niedowiary
Niewolnictwo XXI wieku.

Umożliwienie zatrudniania firmie meblowej Flair Poland w Kobylnicy Nepalczyków w Kapenie Hindusów i wypłacanie wynagrodzenia za pracę firmom które sprowadziły wymienionych pracowników jest PRZYZWOLENIEM NA NIEWOLNICZĄ PRACĘ w Polsce. Za pracę wynagrodzenie powinien otrzymywać każdy pracownik nawet jeżeli jest Nepalczykiem lub Hindusem. Panowie Redaktorzy odwagi, spróbujcie zająć się wymienionym problemem.
G
Gość
to znak czasów.. Zmierzch dominacji jedynej słusznej religii w naszym kraju jest bliski.. Módlmy się.
G
Gość
600zł w Polsce za miesiąc harówy? Tyle płacą za 3 dni w zachodniej Europie po najniższej stawce. Widocznie nie mieli jak na zachód się dostać, tam hindusów są miliony i nie ma wobec nich dyskryminacji. Większą stosują wobec Polaków i innych Słowian, tylko że nasz rząd ani żadna organizacja nic nie robi żeby zmienić wizerunek Polaka-robola poza krajem. Krzyczą tylko: wracajcie do kraju! Ale jak już ludzie wracają, to wszyscy ich przeganiają, są niemili i zazdrośni, do tego ci ludzie nie mogą znaleźć pracy i związać końca z końcem, więc pytanie do czego mają wracać? Do pracy za 1500zł? To niewiele więcej niż ten hindus dostaje, przy naszych EUROPEJSKICH CENACH (TO CHYBA JEDYNA SPRAWA KTÓRA NAS ŁĄCZY Z EUROPĄ). Jak tak dalej pójdzie, to naszych rodaków coraz częściej będą zastępować pracownicy z Chin czy Indii, wszak są ich tam miliardy i napewno skorzystają z oferty w Polsce za psie pieniądze, choćby z racji szans na przeżycie. Przyjdzie czas że nasz kraj zacznie wyglądać jak Niemcy, kraje skandynawskie, Francja czy Wielka Brytania, gdzie w niektórych miejscach już brakuje rodowitych mieszkańców. Tylko kogo to obchodzi?
g
gośc 2
za jakie liche pieniądze oni tam pracują......ten gośc co jest szefem Kapeny wynajął ich po to by Polakom nie płacię jak trzeba szuka oszczędności......ludzię co się w tym kraju dzieje!!!szef nawet nie chciał im kupic kurtek zimowych bo przyjechali w letnich kurtkach...u nas zima...Bardzo mi żal tych Hindusów. To sympatyczni ludzie ale pracują za 600zł miesięcznie!!!!!!!!
~placek~
W dniu 05.12.2008 o 17:20, pracownik napisał:

A szef związków zawodowych pan Zbyś chyba dostał w łapę,bo siedzi na ..... i nic sobie z tego nie robi


Zbyszek się boi... Czasy protestów wg Zbyszka minęły. To stare doswiadczenia po czasach Prezia Wojewódzkiego w Kapenie. Wypalił mu na skórze Protestów bezwzględnie nie akceptujemy !Teraz makaroniarz rządzi, posunął lat temu kilka Prezia W ale piętno na skórze pozostało...
~~25~~
Mnóstwo Polaków haruje na Zachodzie za /w większości przypadków i w odniesieniu do warunków "tam" a nie "tu"/ psie pieniądze za które mieszkańcy tamtych krajów nie chcą pracować.
Wracając do tematu to słyszałam różne opinie na temat pracowników pochodzących z bliższego lub dalszego Wschodu -> wg mnie stwierdzenie że zabierają oni miejsca pracy Słupszczanom są krzywdzące. Tak samo jak my wyjeżdżamy za granicę w poszukiwaniu korzystniejszych warunków również i oni przyjechali do Polski szukać lepszych zarobków. Bardzo nie podoba mi się również rasistowskie podejście do nich. Jeśli Anglicy/Irlandczycy/czy Bóg-wie-kto-tam-jeszcze nie szanują Polaków i traktują jako tanią a do tego głupią siłę roboczą od razu podnosi się wielki szum zarówno na forach internetowych jaki i w prasie -> jednak widzę że to nie przeszkadza nam identycznie odnosić się do Hindusów czy Nepalczyków. Ku uciesze niektórych mamy większe pole do popisu - mogą oni wykorzystać nie tylko fakt innej narodowości ale również kultury, religii czy /a może przede wszystkim/ koloru skóry.
I niby żyjemy w XXI wieku a świat to globalna wioska...
G
Gość
Jak przeczytałem tekst o nowych pracownikach Kapeny, przypomniała mi się historia jak budowano Taj Mahal w Bombaju. Projektant zostawił plany hotelu i przyjechał po roku. Hotel owszem stał, ale zamiast przodem to tyłem do morza. Projektant popełnił samobójstwo. Nie życzę źle właścicielom Kapeny ale jeśli ta dawna precyzja pozostała Hindusom we krwi to kiepsko widzę pojazdy Kapeny
G
Gość
Może zrobimy jakąś zbiórkę żywności dla Hinusów?
z
zykfryd18
głodni hindusi w kapenie sa i nikogo z zarządu to nie interesuje ,mają pracować i to wszystko,ą ciekawe czy włoch by też chciał pracować o pustym żołądku ??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że jest on napisany pod dyktando szefów firmy. Nikt nie napisał także, że ci pracownicy podpisują umowy bezpośrednio z Kapeną, gdzie są wyszczególnione ich stawki i okres zatrudnienia. Dzięki nowo przyjętym pracownikom nie przedłużono umowy min. jednemu pracownikowi, który wrócił z zagranicy i rozpoczął pracę w Kapenie. Nie mówi się też, że są tutaj także oddelegowani pracownicy z Włoch gdyż we włoskiej firmie nie ma teraz dla nich zajęcia. Obecnie pracownik Kapeny musi zarobić na siebie... na Włocha... na hindusa i na firmę... gdyż Włosi nie pracują za 1000zł tylko za kilka...kilkanaście razy więcej i firmę na to stać.. a fachowcowi proponuje się 7,50-8zł na godz brutto.
Rodzi się pytanie o sens zatrudniania (sprowadzania) obcokrajowców w czasie kiedy grozi nam kryzys i masowe zwolnienia.
G
Gość
A szef związków zawodowych w Kapenie nadaje się tylko do wymiany.Od czasu kiedy pan Krzyś został szefem produkcji to wielki pan związkowiec siedzi cichutko jak by się go bał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pewnie postraszył go, że może nie doczekać emerytury w tej firmie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
tak tylko,żeby to oni zarabiali te pieniądze a nie ten pośrednik,który ich nie szanuje i ma to w nosie,że są głodni
Ś
Świecznik
Tak to się musiało skończyć. Otworzyli nam granice kilka lat temu, zaczęliśmy pracować i osiedlać się w całej zachodniej Europie i mało kto myśli żeby wracać do Polski. W Polsce też musi ktoś pracować. Nic dziwnego że obywatele innych państw pracują w naszym kraju. My tez pracujemy na zachodzie i nikt nie robi z tego afery. Era niewolnictwa, rasizmu etc. już dawno się skończyła. Nowoczesny świat to świat bez granic, wielokulturowy i wielobarwny. Np. dla obywateli krajów Europy zachodniej Polacy to ludzie z byłego ZSRR - nie wnikają oni czy tak było czy nie - oni tak myślą. Nie jesteśmy tygrysem gospodarczym Europy, czy państwem w środku Europy jak niektórzy wypisują, tylko krajem post-komunistycznym z byłego bloku wschodniego. Cieszmy się że Ci ludzie za te marne pensje wspomagają naszą gospodarkę.
G
Gość
Anglicy swego czasu szeroko otworzyli swoje granice dla azjatów,dzisiaj bardzo tego żałują,ekspansja azjatów jest tam nie do zatrzymania, a brytyjski socjal, sprzyja ich ogromnej rozrodczości.Wielu rdzennych brytoli opuszcza UK na stałe,można powiedzieć że wielu z nich jest wypierana przez azjatów głównie Pakistańczyków,a jeśli nie jest wypierana to boi się zamachów bombowych albo innych pakistańskich atrakcji.Z Pakistanu do Indii bardzo blisko.
p
pracownik
Też bardzo zabawnie zostało ujęte to,że Hindusi mieszkają w pensjonatach no i to,że prezes nie wie ile będą zarabiali.Obcokrajowcy mieszkają w 20 osób w domu który wynajmuje im pośrednik i obiecał im pełne wyżywienie,a dostają tylko jeden posiłek dziennie skarżą się w pracy,że są głodni.Pracownicy przynoszą im do pracy kanapki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ciekawe dla czego pan prezes o tym nie powiedział
Dodaj ogłoszenie