Horror na cmentarzu w Ustce. Z nieba spadła metalowa dzida [ZDJĘCIA]

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Długi metalowy pręt spadł z wysokości i przebił na wylot płytę nagrobną. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby w tym czasie ktoś stał przy grobie ustczanina.

- W człowieka weszłoby jak w masło – jest przekonana pani Urszula, dzięki której odgrodzono taśmą zagrożony obszar cmentarza. - Bezmyślność ludzka nie zna granic.

Pani Urszula często odwiedza grób mamy. W piątek po południu, przechodząc alejką w okolicach kaplicy przed murem graniczącym z Empecem, ustczanka przeżyła chwile grozy.

- Zauważyłam coś na jednym z grobów. Najpierw myślałam, że to konar spadł. Jednak gdy podeszłam bliżej, aż mnie zatrwożyło – relacjonuje pani Urszula:

Zobaczyłam metalowy pręt o długości metra wbity w płytę nagrobną.

Przyczynę tego zdarzenia łatwo było odnaleźć. Wystarczyło spojrzeć w górę na komin Empecu, na którym pracowali "alpiniści". Bez jakiejkolwiek osłony komina.

- Prace na kominie Empecu trwały co najmniej od tygodnia – opowiada ustczanka. - Już wcześniej na teren cmentarza spadały jakieś plastikowe części i różne inne. Jednak to, co znalazłam w piątek, przekracza wszelkie granice wyobraźni. W okolicy była kobieta z dwójką dzieci. Od razu uprzedziłam ją, by nie podchodziła bliżej, bo jakaś spadająca z komina część może kogoś zabić. Ostrzegłam też innych ludzi.

Pani Urszula natychmiast powiadomiła Straż Miejską i zarządcę cmentarza, czyli UTBS.

- Gdy wróciłam na cmentarz, strażnicy już usunęli pręt – kontynuuje ustczanka. - Włożyłam palec w otwór w płycie. Okazało się, że była przebita na wylot. Dopiero po mojej interwencji część cmentarza odgrodzono taśmą i pojawiło się ostrzeżenie o robotach na górze. Dzięki Bogu, że nikomu nic się nie stało.

O sposób prowadzenia prac na kominie zapytaliśmy Ireneusza Zagrodzkiego, prezesa spółki Empec. Z jego informacji wynika, że zewnętrzna firma przeprowadza prace związane z przygotowaniem komina do remontu. Teraz trwa oczyszczanie obiektu przed malowaniem i wymianą podestów.

- Bardzo dobrze, że ta pani zgłosiła to zdarzenie Straży Miejskiej. Roboty zostały przerwane, a strefa zagrożenia powiększona. Zareagowaliśmy natychmiast. W piątek byłem na terenie kotłowni – mówi Ireneusz Zagrodzki. - To mogło stać się w czwartek po południu, choć w ogóle nie powinno mieć miejsca i nie ma wytłumaczenia, ale jednak się zdarzyło. To był wypadek. Pracownikowi wypadł z ręki metalowy element.

Prezes wyjaśnia, że pracownicy na kominie nie rzucają w dół odinstalowanych części, lecz spuszczają je w worku na linie. Tym razem jednak pracownik nie zapanował nad metalowym prętem. Jednak dlaczego w czasie robót komin nie został osłonięty siatką?

- Pracownicy nie mieli jeszcze siatek, ponieważ rozpoczęli od robót, które ich nie wymagały – wyjaśnia prezes i zapewnia: - My jesteśmy ubezpieczeni. Ubezpieczona jest także firma wykonująca prace. Wszelkiego rodzaju szkody zostaną pokryte. Załatwimy sprawę pozytywnie. Wysłaliśmy też zdjęcia do Straży Miejskiej i UTBS, jak wygląda ten teren już po zabezpieczeniu.

Ta część cmentarza jest niedostępna dla osób odwiedzających groby. Remont trójprzewodowego 65-metrowego komina w kotłowni KR-1 ma potrwać do końca lipca.

Zobacz także: Na Starym Cmentarzu w Słupsku pożegnaliśmy Arkadiusza Sipa.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

---
6 lipca, 17:00, Gość:

Są ubezpieczeni od odpowiedzialności za ewentualne zabicie człowieka?

Ale co sugerujesz? Że właściciel ma stać i pilnować wszystkich robót? No ubezpieczenie pokryje naprawę płyty, a fajnie, że też nie udają, że nic się nie stało, tylko mówią wprost, że to ich błąd i zobowiązują się naprawić.

G
Gość

Są ubezpieczeni od odpowiedzialności za ewentualne zabicie człowieka?

p
piotr mieczyslaw

jestesmy ubezpieczeni - czyli mozemy polowac na ludzi dzidami !

G
Gość

Wykonawce do odpowiedzialności za brak bhp w pracy.

G
Gość

Przecież to powinno trafić do prokuratury. Ten element mógł kogoś zabić albo zrobić kaleke. To jest ewidentne niedopełnie obowiązków.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3