II liga: Porażka Bytovii Bytów z GKS Katowice 1:2

Jarosław Stencel
Jarosław Stencel
Aleksandra Kapeluch - Bytovia Bytów Facebook
W spotkaniu 16. kolejki II ligi, Bytovia Bytów uległa zespołowi GKS Katowice 1:2 (1:0).

Na początku niezła akcja Deleu, ale golkiper gości nie dał się zaskoczyć. Później po strzale gracza Bytovii piłka minimalnie minęła dalszy słupek. W 18. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w głównej roli był Deleu, piłka trafiła do Kacpra Sezonienko, który z kilku metrów płaskim strzałem trafił w krótki róg. Następnie strzał z dystansu wybronił Mrozek. Pod koniec pierwszej połowy z 15 metrów strzelał Marcin Urynowicz. Marcin Staniszewski już czekał, by złapać piłkę, ale ta odbiła się jeszcze od nogi obrońcy Bytovii i wpadła do siatki. W drugiej połowie silnie w krótki róg strzelał Urynowicz, ale Staniszewski obronił. W 74 minucie strata piłki przez bytowian na połowie boiska. Goście szybko rozegrali akcję. Z prawej strony wzdłuż bramki zagrał Arkadiusz Woźniak i Dominik Kościelniak dopełnił formalności. Wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Wyrównać mógł Łukasz Wasiak, ale na 5 metrze uderzył wprost w bramkarza.

- Niestety nie udało się i zostaje lekki niedosyt po tym meczu, bo zespół z Katowic miał tak naprawdę dwie klarowne sytuacje i wykorzystali wszystko co mogli. No i wielka szkoda. Grało się ciężko, ale nie można zwalać wszystkiego na murawę, bo obie drużyny grały na tym samym boisku. Mogliśmy z tego więcej wyciągnąć. Zmęczenie na pewno się już nawarstwia na koniec sezonu. Mieliśmy jednak dzień więcej odpoczynku niż zespół z Katowic. Nie będzie łatwo o punkty w takich meczach co nam zostały, czyli z Lechem II i Górnikiem Polkowice. Jak zawsze będziemy się starali wyciągnąć z tego jak najwięcej i zdobyć sześć punktów w tych dwóch meczach - powiedział Filip Dymerski, zawodnik Bytovii.

- Na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę, bo tak naprawdę sami sobie strzeliliśmy pierwszą bramkę. Drugą straciliśmy w środku pola, gdzie wiemy, że Katowice bardzo dobrze grają z kontrataku. Jeśli chodzi o pierwszą połowę, to praktycznie wyłączyliśmy atuty gości, czyli bardzo mocne boki, które naprawdę nic nie mogły zrobić. Jak oni nie mogli, to niestety my zrobiliśmy, bo przy niegroźnej sytuacji po nieporozumieniu z bramkarzem tracimy bramkę. Do tego momentu Katowice nie miały żadnej sytuacji. Bramkowej i szkoda, że do szatni dostaliśmy tą bramkę. Po przerwie też to wyglądało podobnie. Wiedzieliśmy, że Sanocki, Rogal, czy Woźniak to są zawodnicy naprawdę bardzo dobrzy. W drugiej połowie straciliśmy piłkę w środku pola po jakiejś "tiki-tace", nie wiadomo co to w ogóle było. Jestem zły troszeczkę na zawodników, bo robiąc analizę tego zespołu przygotowywaliśmy się do tego, by wyłączyć te bardzo mocne boczne sektory zespołu GKS. Wiedzieliśmy, że super po odbiorze piłki Katowice atakują mając bardzo dobrych zawodników i nie wybaczają takich błędów. Bach z Lechem zaczęli grać do siebie na metrze jakieś takie piłki nie wiadomo po co na swojej połowie. Nastąpił odbiór piłki przez Katowice i bramka. Niestety tak się dzieje, że przed Mikołajkami rozdajemy prezenty. W Krakowie Hutnik nie był lepszy od nas i sami sobie strzelamy bramki. Trzeba się nad tym mocno zastanowić. Bo ta koncentracja musi być do samego końca i pod koniec pierwszej połowy jak i w drugiej. Tak się meczu nie wygra. Grając z zespołami z górnej części tabeli, to takich błędów przeciwnicy nie wybaczają - powiedział Adrian Stawski, trener Bytovii.

Bytovia Bytów - GKS Katowice 1:2 (1:1)
Bramki: 1:0 Kacper Sezonienko (18), 1:1 Marcin Urynowicz (45), 1:2 Dominik Kościelniak (74)

Bytovia: Marcin Staniszewski - Filip Dymerski (86 Kuba Lizakowski), Krzysztof Bąk, Haris Memić, Matheus Camargo, Deleu (90 Patryk Wolski), Przemysław Lech (86 Łukasz Wasiak), Paweł Zawistowski, Jakub Ryś (72 Oskar Sikorski), Jakub Bach (87 Dominik Urban), Kacper Sezonienko.

GKS: Bartosz Mrozek - Zbigniew Wojciechowski, Arkadiusz Jędrych, Grzegorz Janiszewski, Grzegorz Rogala, Krystian Sanocki (62 Szymon Kiebzak), Michał Gałecki, Marcin Urynowicz (83 Bartosz Jaroszek), Dominik Kościelniak (83 Danian Pawłas), Arkadiusz Woźniak, Filip Kozłowski (90 Patryk Szwedzik).

żółte kartki: Lech, Ryś, Zawistowski, Deleu - Sanocki, Janiszewski.

W pozostałych spotkaniach:

Pauza: Błękitni Stargard.
Skra Częstochowa - Olimpia Elbląg 0:1 (Michał Kiełtyka 65)
Garbarnia Kraków - Znicz Pruszków - przełożony na 9 grudnia
w pierwotnym terminie (2 grudnia, 12:00) odwołany z powodu złego stanu boiska
Śląsk II Wrocław - Olimpia Grudziądz 2:1 (Szymon Krocz 31, Sebastian Bergier 86 - Jose Embalo 42)
KKS 1925 Kalisz - Pogoń Siedlce 0:1 (Ishmael Baidoo 2)
Wigry Suwałki - Górnik Polkowice - odwołany z powodu złego stanu boiska
Motor Lublin - Lech II Poznań 1:0 (Daniel Świderski 85)
Chojniczanka Chojnice - Hutnik Kraków 4:1 (Mateusz Klichowicz 13, 68, Łukasz Kędziora 25-samobójczy, Szymon Skrzypczak 61 - Krzysztof Świątek 83)
Sokół Ostróda - Stal Rzeszów - przełożony na 16 grudnia

Liderem jest GKS - 35 punktów. Bytovia jest dwunasta - 19 punktów

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie