Ile zarabiają nauczyciele w regionie? Zaglądamy do kieszeni belfrów

Marzena Sutryk marzena.sutryk@gk24.pl
Fot: gk24
Nauczyciel na pozór to ma klawe życie. Pracuje dziesięć miesięcy. Potem ma dwa miesiące wakacji. Przy tym zimą też ma czas na wypoczynek, ale krótszy - dwutygodniowy. Do tego ma pewną pensję. Czy na pewno?

Nauczycielska pensja w naszym regionie zależy od stopnia awansu zawodowego, kwalifikacji i wymiaru zajęć obowiązkowych. Średnie wynagrodzenie nauczycieli jest corocznie obliczane na podstawie tzw. kwoty bazowej (w tym roku to od stycznia 2.178 zł, a od września - 2.287 zł).

Nauczyciel ma też dodatki, m. in. za wysługę lat, który może sięgać 20 procent wynagrodzenia zasadniczego. Dostaje też dodatek motywacyjny - za jakość pracy i wykonywanie dodatkowych zadań - oraz funkcyjny (z racji powierzonego stanowiska) i za warunki pracy. Nauczyciele w szkołach wiejskich dostają też dodatek wiejski, czyli 10 procent wynagrodzenia zasadniczego.

Do tego dochodzą nadgodziny i zastępstwa, a także nagrody - m.in. jubileuszówka, która może sięgać 250 procent miesięcznej pensji, dodatkowa nagroda roczna, zasiłek na zagospodarowanie, gratyfikacje z funduszu nagród.

- Pamiętajmy jednak, że wysokość takich dodatków, jak motywacyjny czy funkcyjny, to efekt ustaleń związków zawodowych z samorządem, który jest organem prowadzącym dla danej szkoły - wyjaśnia Adam Zygmunt, szef koszalińskiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Więc, jak gmina jest bogata, a przy tym związki silne, wówczas kwoty będą wyższe, i na odwrót - w biednej gminie na wiele nie można liczyć. Przykładowo u nas w bogatej gminie Ustronie Morskie dodatki motywacyjne są dziesięć razy wyższe niż w innych gminach.

Przykładowe pensje netto

Przykładowe pensje netto

dyrektor szkoły średniej - 3.600 zł

nauczyciel dyplomowany, matematyk - 2.230 zł

nauczyciel mianowany z 10-letnim stażem pracy, polonista - 1.890 zł

nauczyciel kontraktowy, 6-letni staż - 1.600 zł

nauczyciel stażysta w szkole podstawowej w Koszalinie - 1.320 zł.

Pod koniec ubiegłego roku nauczycielom obiecano podwyżki. W tym roku mieli dostać w sumie 10 procent więcej. A dokładniej, w styczniu miało być 5 procent - i to było; a drugie tyle przewidziano we wrześniu. - I wierzę, że minister edukacji, która zapewniała nas w Lublinie, że możemy być spokojni o te podwyżki, wiedziała, co mówi, i że możemy być o te pieniądze spokojni. Mimo że jest kryzys i minister finansów widzi sprawę inaczej. Trzeba przecież komuś wierzyć - mówi Adam Zygmunt.

Podobne podwyżki, czyli łącznie w wysokości 10 procent - przewidywano także dla nauczycieli na 2010 rok. Takie przynajmniej były ustalenia między stroną rządową a nauczycielskimi związkami zawodowymi. Przed zakończeniem roku szkolnego nauczycielskie środowiska obiegła wiadomość, że warunki porozumienia są pod znakiem zapytania. Rząd uzależniał bowiem przyszłoroczne podwyżki od sytuacji gospodarczej w kraju.

- Sprawa z podwyżkami w przyszłym roku wygląda gorzej - przyznaje Adam Zygmunt. - Obietnice mogą być zachwiane, bo ta grupa zawodowa to kilkaset tysięcy osób. A co za tym idzie, zabranie dodatkowych pieniędzy nauczycielom, to kilka miliardów złotych więcej w budżecie państwa. Jak zwykle, nauczycielom najłatwiej zabrać.

Źródło:
Zaglądamy do portfeli cz. 3. Ile zarabiają nauczyciele w naszym regionie?
- gk24.pl

Wideo

Komentarze 113

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

O tak zgadzam się w 100%.

g
golem
W dniu 24.06.2009 o 15:02, ~rodzic~ napisał:

Nieroby i malkontenci, mają wakacje , ferie zimowe , przerwy świąteczne kilka razy w roku- po dwa dni przed i po wolne, 2 tygodnie przed półroczem i miesiąc przed końcem roku już nic nie robią "bo oceny już są wystawione". Pracują 18 GODZIN TYGODNIOWO a nadgodziny mają dobrze płatne. Potrafią tylko narzekać i strajkować. Nie zależy im na wychowaniu młodzieży tylko na własnym interesie i wygodzie. Może 10 % nauczycieli to nie dotyczy , ale reszta taka jest.



Szkoła to dzieci, nauczyciele i rodzice. Niestety rodzice , w większości leniwi frustraci z pretensjami, przerostem ambicji i wiedzą o nauczaniu i wychowaniu bliską zera, są najsłabszym ogniwem tego układu. Dowód na to w cytacie powyżej.
m
mf

Witam!
Jestem nauczycielką, zawsze chciałam wykonywać właśnie ten zawód. Bo tak naprawde spod naszych skrzydeł wychodzą przyszli lekarze, prawnicy, kierownicy duzych firm. To my pomagamy im w rozwijaniu ich zainteresowań.
Nauczyciel w dzisiejszych czasach nie moze być juz alfą i omegą ale partnerem i kierunkowskazem, ma podpowiedzieć co jest ważne i co jest niezbędne do dalszego zdobywania wiadomości i umiejętności. Bo same suche fakty mogą przeciez wyszukać w internecie, szkoła nie jest im do tego potrzebna. A jednak do niej przychodzą i to jest dla mnie radość!
A ile zarabia nauczyciel? Niewiele, ale nie narzekam. Wystarcza na zapłacenie rachunków. A tak naprawde największa zapłata są uczniowie wracający po latach do szkoły i dziękujacy za to że dzięki naszej pracy mają szansę i są przygotowani do tego by dalej się kształcić i spełniac swoje marzenia!
Czego wszystkim życzę!
Tym którzy nie czuli się w szkole najlepiej bo byli mało zdolni również!

f
fgerf
W dniu 03.11.2009 o 11:50, studenciak napisał:

A jak ma lewe ręce do kasy to wiadmo, że będzie siedział w podstawówce na wiosce za 1200 zł.


Na wiosce jest o wiele lepiej niż w mieście. Niedoinformowany jesteś.
G
Gość
W dniu 16.01.2010 o 23:00, gosc napisał:

U mnie w szkole rady pedagogiczne są raz w miesiącu to tak w ramach sprostowania. Do tych 18 godzin proszę doliczyć sprawdziany (sprawdzanie i układanie) przygotowanie konspektów lekcji (jestem nauczycielem stażystą) walka z całą dokumentacją, którą muszę prowadzić. Dodatkowo cała dokumentacja na początku i końcu roku szkolnego. Wycieczki, prawda mogę jechać za darmo, ale jeśli coś się dziecku stanie to ja za to odpowiadam więc przez 24 godziny muszę pilnować by nic się nikomu nie stało. Jeśli praca nauczyciela jest taka łatwa to czemu sami nimi nie zostaliście? Cały obowiązek wychowania rodzice przerzucają na nas. Więc proszę mi nie mówić, że jesteśmy nierobami, bo ja osobiście ani siebie, ani moich kolegów z pracy za takich nie uważam


Nie jestem nauczycielem, i w obecnych czasach nie chciałbym być. Praca z bandą zakapturzonych zwyrodnialców,pijących piwo na przerwach,palących marihuanę, mając lat 14 to żadna przyjemność. Spróbujcie zwrócić uwagę tym wyrostkom,to po zmroku na ulicy lepiej się nie pokazywać. Uwagi kierowane do rodziców, kończą się na ogół takim stwierdzeniem: Ja sobie nie życzę żeby w tak bezczelny sposób oskarżać moje dziecko. O słownictwie tej hołoty szkoda nawet wspominać. Nie zazdroszczę nauczycielom.
g
gosc
W dniu 24.06.2009 o 16:02, Gość podro dla mechaników napisał:

CYTAT(~rodzic~ @ 24.06.2009, 16:02:38) Nieroby i malkontenci, mają wakacje , ferie zimowe , przerwy świąteczne kilka razy w roku- po dwa dni przed i po wolne, 2 tygodnie przed półroczem i miesiąc przed końcem roku już nic nie robią "bo oceny już są wystawione". Pracują 18 GODZIN TYGODNIOWO a nadgodziny mają dobrze płatne. Potrafią tylko narzekać i strajkować. Nie zależy im na wychowaniu młodzieży tylko na własnym interesie i wygodzie. Może 10 % nauczycieli to nie dotyczy , ale reszta taka jest.Zgadzam sie w 100% nie dość że tyle wolnego to żadko widać przygotowanego nauczyciela "Żenujący koleś jesteś. 18 godzin? A rady pedagogiczne, zabrania, wycieczki (w których w pracy są całą dobę) sprawdzanie prac domowych, testów, przygotowanie lekcji itp to kiedy robią? "rada pedagogiczna to jest z 3 razy w roku zebrania to żal a wycieczki nauczyciele jada z kieszeni uczniów do tego dochodżą połowinki, studniówka i inne imprezy typu kino itd.wszystko za frrreee. sprawdziany to leca z zeszytów a żeby uczeń poznał swoją ocenę to zdarza się czekać i ze 4 tygodznie więc sam jesteś Zenujący


U mnie w szkole rady pedagogiczne są raz w miesiącu to tak w ramach sprostowania. Do tych 18 godzin proszę doliczyć sprawdziany (sprawdzanie i układanie) przygotowanie konspektów lekcji (jestem nauczycielem stażystą) walka z całą dokumentacją, którą muszę prowadzić. Dodatkowo cała dokumentacja na początku i końcu roku szkolnego. Wycieczki, prawda mogę jechać za darmo, ale jeśli coś się dziecku stanie to ja za to odpowiadam więc przez 24 godziny muszę pilnować by nic się nikomu nie stało. Jeśli praca nauczyciela jest taka łatwa to czemu sami nimi nie zostaliście? Cały obowiązek wychowania rodzice przerzucają na nas. Więc proszę mi nie mówić, że jesteśmy nierobami, bo ja osobiście ani siebie, ani moich kolegów z pracy za takich nie uważam
G
Gość
W dniu 03.11.2009 o 11:50, studenciak napisał:

EEE nie ma co płakać, nauczciel nie ma różowo to fakt. ale wszystko jest kwestią obrotoności, Jak belfer jest obrotny to udziela "korków", pracuje na dwóch etatach albo sobie dorobi w tygodniku albo innej gazecie i wyciągnie te 5-6 tys. A jak ma lewe ręce do kasy to wiadmo, że będzie siedział w podstawówce na wiosce za 1200 zł.


za 1500 stazysta nie ma niżej.
s
studenciak
W dniu 06.10.2009 o 08:44, nierob napisał:

jestem nierobem. pracuje w szkole przez 20 godz tygodniowo i zarabiam 1400 zł. wracam do domu i siadam do uzupelniania dokumentacji szkolnej: rozklad materialów, ukladanie sprawdzianów, sprawdzanie kartkówek itd. zajecia te wykonuje codziennie srednio od godziny 15 do 18. pomimo, ze mam 4 letnia córeczke, nie moge sobie pozwolic na nie oddanie np. sprawdzianów poniewaz zarowno uczniowie jak i rodzice zaraz maja pretensje (przytaczajac swoje prawa nie uwzgledniaja tego, ze nauczyciel tez jest tylko czlowiekiem).oczywiscie musze tez znalezc troche czasu na przygotowanie sie do zajec, bo nie tylko uczniowie odrabiaja ,,zadania domowe''. juz nie wspominam o radach pedagogicznych, wywiadówkach i innych zadaniach wykonywanych przez nauczyciela w ciagu roku szkolnego.w wycieczkach, biwakach i innych imprezach nie uczestnicze, gdyz pracuje we ,,wspolczesnej'' i wiem do czego sa zdolne dzieci oraz mlodziesz. trzeba byc bardzo odwaznym aby brac odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo dzisiejszych uczniów. mimo, ze jestem nierobem to dla corki tak naprawde mam czas jedynie w sobote i niedziele. BO NAUCZYCIELE TO NIEROBY!!!!!


EEE nie ma co płakać, nauczciel nie ma różowo to fakt. ale wszystko jest kwestią obrotoności, Jak belfer jest obrotny to udziela "korków", pracuje na dwóch etatach albo sobie dorobi w tygodniku albo innej gazecie i wyciągnie te 5-6 tys. A jak ma lewe ręce do kasy to wiadmo, że będzie siedział w podstawówce na wiosce za 1200 zł.
n
nierob

jestem nierobem. pracuje w szkole przez 20 godz tygodniowo i zarabiam 1400 zł. wracam do domu i siadam do uzupelniania dokumentacji szkolnej: rozklad materialów, ukladanie sprawdzianów, sprawdzanie kartkówek itd. zajecia te wykonuje codziennie srednio od godziny 15 do 18. pomimo, ze mam 4 letnia córeczke, nie moge sobie pozwolic na nie oddanie np. sprawdzianów poniewaz zarowno uczniowie jak i rodzice zaraz maja pretensje (przytaczajac swoje prawa nie uwzgledniaja tego, ze nauczyciel tez jest tylko czlowiekiem).oczywiscie musze tez znalezc troche czasu na przygotowanie sie do zajec, bo nie tylko uczniowie odrabiaja ,,zadania domowe''. juz nie wspominam o radach pedagogicznych, wywiadówkach i innych zadaniach wykonywanych przez nauczyciela w ciagu roku szkolnego.
w wycieczkach, biwakach i innych imprezach nie uczestnicze, gdyz pracuje we ,,wspolczesnej'' i wiem do czego sa zdolne dzieci oraz mlodziesz. trzeba byc bardzo odwaznym aby brac odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo dzisiejszych uczniów.
mimo, ze jestem nierobem to dla corki tak naprawde mam czas jedynie w sobote i niedziele.
BO NAUCZYCIELE TO NIEROBY!!!!!

O
Obywatel
W dniu 30.08.2009 o 14:24, belfer napisał:

Fajne! nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo a przez resztę czasu zbija bąki! A kto za niego poprawi sprawdziany , zadania, zeszyty i inne bzdury wypisywane przez dzieci?? Kto zajmuje się w szkole kołem origami, historycznym i Samorządem Uczniowskim ( akurat tam sprawuję opiekę)? Kto opekuje się uczniami na dyskotekach, wycieczkach i imprezach szkolnych? No, chyba nie kochani rodzice, oni przecież nie mają czasu i zwalają opiekę swoich pociech na szkołę. Tak więc 18godz, to praca nauczyciela na lekcjach a cała otoczka zajmuje naprawdę dużo czasu, ale chyba nikt nie chce o tym wiedzieć!!


Szkoda klawiatury bo żaden forumowy krzykacz najeżdżający na nauczycieli nie przyjmuje tych faktów do wiadomości - pewna zde-bilała część społeczeństwa tak już ma i nic z tym nie zrobisz.
b
belfer

Fajne! nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo a przez resztę czasu zbija bąki! A kto za niego poprawi sprawdziany , zadania, zeszyty i inne bzdury wypisywane przez dzieci?? Kto zajmuje się w szkole kołem origami, historycznym i Samorządem Uczniowskim ( akurat tam sprawuję opiekę)? Kto opekuje się uczniami na dyskotekach, wycieczkach i imprezach szkolnych? No, chyba nie kochani rodzice, oni przecież nie mają czasu i zwalają opiekę swoich pociech na szkołę. Tak więc 18godz, to praca nauczyciela na lekcjach a cała otoczka zajmuje naprawdę dużo czasu, ale chyba nikt nie chce o tym wiedzieć!!

k
kgoral
W dniu 24.06.2009 o 16:36, z forum GK24 napisał:

Na forum Głosu Koszalińskiego toczy się podobna dyskusja Warto poczytać. Zachęcam. Oto bardzo ciekawy tekst zamieszczony przez "Starego". Cytuję:


Ten tekst nie podlega komentarz jest super !!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam autora .
o
ohoho

Po strajkach pielęgniarek dowiedzieliśmy się, ile one zarabiają. Za ponad 3000 zł nie mogą wyżyć, bo mają rodziny. Cóż.

g
głąb
W dniu 10.08.2009 o 22:44, ~obserwator~ napisał:

Jestes "nieuk" "głab" i nie masz zielonego pojecia o pracy nauczyciela z pewnoscia do szkoły miałas pod górkę.Nie jestem nauczycielem,ale nie moge czytac takich bredni bez mozliwosci odpowiedzi i to takiej dosadnej.Zacytuje tylko fragment ze sławnego serialu "niemocni na skraju: "Gdyby twoja głupota miała skrzydła to fruwałabysjak gołębica".


A ty co taki mocny jestes , pewnie masz belfra w rodzinie , wiesz ile zarabia dyplomowany nauczyciel na wsi , który ma jeszcze nadgodziny brutto około 5000 złotych nie wiem czy to jest mało bo dla mnie bardzo ..... bardzo dużo. Wiem co odpowiesz , że kazdy mógł się uczyć i zostać nauczycielem - a kto wówczas pisał to co jest na tym forum napisane . Przemyśl wszystko za nim nastepne brednie napiszesz. Nie wyzywaj od nieuków i głąbów - bo pewnie to ty miałeś pod górkę i pisz po polsku tytuł serialu a brzmi on SZPITAL NA PERYFERIACH gdybyś zapomniał .
~obserwator~
W dniu 24.06.2009 o 16:02, ~rodzic~ napisał:

Nieroby i malkontenci, mają wakacje , ferie zimowe , przerwy świąteczne kilka razy w roku- po dwa dni przed i po wolne, 2 tygodnie przed półroczem i miesiąc przed końcem roku już nic nie robią "bo oceny już są wystawione". Pracują 18 GODZIN TYGODNIOWO a nadgodziny mają dobrze płatne. Potrafią tylko narzekać i strajkować. Nie zależy im na wychowaniu młodzieży tylko na własnym interesie i wygodzie. Może 10 % nauczycieli to nie dotyczy , ale reszta taka jest.



Jestes "nieuk" "głab" i nie masz zielonego pojecia o pracy nauczyciela z pewnoscia do szkoły miałas pod górkę.
Nie jestem nauczycielem,ale nie moge czytac takich bredni bez mozliwosci odpowiedzi i to takiej dosadnej.
Zacytuje tylko fragment ze sławnego serialu "niemocni na skraju: "Gdyby twoja głupota miała skrzydła to fruwałabysjak gołębica".
Dodaj ogłoszenie