Instruktor tańca oskarżony o seks z małoletnimi zasiądzie na ławie oskarżonych

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Udostępnij:
We wtorek przed Sądem Okręgowym w Słupsku ma rozpocząć się proces Pawła K., instruktora tańca ze Słupska, oskarżonego o czyny pedofilskie.

Prokuratura Okręgowa w Słupsku trzykrotnie kierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K., 36-letniemu instruktorowi tańca ze Słupska, co oznacza, że sąd dwa razy zwracał sprawę do uzupełnienia.

- Pawłowi K. zarzucono łącznie dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym, popełnionych na szkodę czterech małoletnich dziewczynek – informował Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku po trzecim skierowaniu akt do sądu. - Przeprowadzone dodatkowe czynności śledztwa, wskazane przez sąd, nie doprowadziły do nowych ustaleń wcześniej nieznanych prokuratorowi.

Instruktor tańca ze Słupska oskarżony o czyny seksualne

Rzecznik prokuratury podkreślał, że sąd, zwracając sprawę prokuraturze, nakazywał śledczym uzyskanie opinii biegłego celem poprawienia jakości zapisu audio z przesłuchania jednego z małoletnich świadków, który przesłuchiwany był przez sąd, w siedzibie sądu i z pomocą aparatury sądu.

Śledztwo wykazało, że Paweł K. od 2013 do 2017 roku doprowadził do obcowania płciowego trzy małoletnie dziewczynki w wieku poniżej 15 roku życia, a jedną z nich - przy użyciu przemocy. Czwarta pokrzywdzona w chwili czynu nie miała jeszcze 18 lat. Zdaniem prokuratury ta ofiara została doprowadzona do poddania się innym czynnościom seksualnym przy użyciu przemocy.
Zarzutami aktu oskarżenia jest także rozpijanie co najmniej trzech małoletnich od 2015 do 2018 roku, a od 2017 do 2018 roku dopuszczenie się trzech przestępstw oszustwa na szkodę trzech pokrzywdzonych na łączną kwotę 1410 zł.

Pokrzywdzone dziewczynki były uczestniczkami kursu nauki tańca prowadzonego przez Pawła K. w Słupskim Ośrodku Kultury. Według ustaleń śledztwa instruktor, dopuszczając się czynów o charakterze seksualnym, wykorzystywał stosunek zależności, jaki łączył go z pokrzywdzonymi. Zarzut oszustwa dotyczy pobrania przez Pawła K. od rodziców dziewcząt zawyżonej opłaty za kurs tańca.

W czasie postępowania w prokuraturze Paweł K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Wyjaśnił, że został pomówiony przez pokrzywdzone osoby. Utrzymywał, że z żadną z pokrzywdzonych nie łączyły go relacje o charakterze seksualnym. Zaprzeczył również temu, że częstował lub dostarczał im alkohol. Odnośnie zarzutu, dotyczącego wyłudzenia pieniędzy tytułem opłat za prowadzone przez niego zajęcia, wyjaśnił, że pieniądze te nie przeznaczał na swoje potrzeby, ale na koszty związane z wyjazdami zespołu na turnieje. Paweł K. w przeszłości nie był karany sądownie.

Gdy kierowano do sądu akt oskarżenia, wobec Pawła K. były stosowane środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe w kwocie 10 tysięcy złotych, dozór policji, zakaz opuszczania kraju, zakaz zbliżania się oraz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia zajęć z udziałem osób małoletnich.

Paweł K. trafił do aresztu na początku maja 2018 roku. Jednak po złożeniu zażalenia wyszedł na wolność. Po zebraniu dodatkowego materiału w śledztwie sąd również nie zastosował aresztu. Za popełnienie zarzucanych mu przestępstw o charakterze seksualnym grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż trzy lata.

Na posiedzeniu w sierpniu Sąd Okręgowy w Słupsku wydał postanowienie, że rozprawa będzie prowadzona w całości z wyłączeniem jawności. To oznacza, że publiczność, także media, nie będą mogły w niej uczestniczyć. Proces ma rozpocząć się we wtorek.

Ruszyły zapisy na trzecie szczepienie dla młodzieży

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
P
1 grudnia, 12:04, Gość:

Żeby to był syn robotnika bez żadnych koneksji,to by dawno dostał 15 lat.

Akurat to syn robotnika.

G
Gość
Żeby to był syn robotnika bez żadnych koneksji,to by dawno dostał 15 lat.
G
Gość
30 listopada, 10:50, Andrzej Ruciński:

Czy sprawa zahaczy o Biedronia - czy miał informację o zaistnieniu pedofilii w podległej mu instytucji i nic nie zrobił? Kto jeszcze jest uwikłany w zamiatanie tej sprawy pod dywan? Może być porządne trzęsienie ziemi wśród słupskich prominentów.

Zamiast trzęsienia będzie zamiatanie.

A
Andrzej Ruciński
Czy sprawa zahaczy o Biedronia - czy miał informację o zaistnieniu pedofilii w podległej mu instytucji i nic nie zrobił? Kto jeszcze jest uwikłany w zamiatanie tej sprawy pod dywan? Może być porządne trzęsienie ziemi wśród słupskich prominentów.
N
Nikon Gandg
Bez przesady. 15 lat, to już licealistki.
G
Gość
A Krystynie D.W. dlaczego nie postawiono aktu oskarżenia ?

To że sąd go uniewinni to wiedzą już nawet przedszkolaki
Dodaj ogłoszenie