Jak Bogdan Saletra sędziom szkodził

Cezary Sołowij cez@glos-pomorza.plZaktualizowano 
Bogdan Saletra uważa się za podwójnie poszkodowanego. Stracił pieniądze, a teraz może też stracić wolność.
Bogdan Saletra uważa się za podwójnie poszkodowanego. Stracił pieniądze, a teraz może też stracić wolność. Fot. Radosław Koleśnik
Prezes Sądu Okregowego w Koszalinie Janusz Skibicki uznał, że wręczona mu skarga na pracę dwójki sędziów, narusza ich dobre imię. Złożył więc zawiadomienie o przestępstwie popełnionym przez jej autora.

Człowiekiem, który szukał sprawiedliwości u prezesa Skibickiego, jest bohater naszych publikacji, Bogdan Saletra (o szczegółach jego sprawy czytaj w ramce). Policja postawiła mu właśnie zarzuty pomówienia dwójki koszalińskich sędziów: Anny Majewskiej-Jurys i Małgorzaty Lubelskiej.

Co oburzyło prezesa?

Sprawa ma związek z postępowaniem upadłościowym Koszalińskich Zakładów Naprawy Samochodów. Zdaniem Saletry, prowadzący upadłość syndyk przekroczył swoje uprawnienia, a nadzorująca pracę syndyka sędzia komisarz Jurys nie dopatrzyła się uchybień w jego działaniu. Saletra złożył więc skargę na działanie syndyka i sędzi komisarz na ręce nadzorującej pracę Sądu Gospodarczego sędzi Lubelskiej. Ta ostania przyznała jednak rację sędzi Jurys. W tej sytuacji Saletra napisał skargę na obie prawniczki do prezesa Sądu Okręgowego w Koszalinie. W odpowiedzi prezes SO złożył zawiadomienie o przestępstwie, którego - jego zdaniem - dopuścił się Saletra. Co tak oburzyło prezesa SO? Sędzia Skibicki uznał, że w treści skargi znalazły się pomówienia jego obu podwładnych o postępowanie, "które mogło narazić wskazane osoby na utratę zaufania potrzebnego do wykonania zawodu sędziego". Za to przestępstwo w kodeksie przewidziano karę grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku.

Prokurator: odpowiadamy za swoje słowa

Po wstępnym dochodzeniu policja przedstawiła zarzuty Saletrze, tłumacząc w uzasadnieniu, że za jego winą przemawiają m.in. zeznania obu sędzi, które oświadczyły, że czują się pomówione.
Teraz sprawa trafiła do koszalińskiej Prokuratury Rejonowej. - Zebrany przez policję materiał jest analizowany przez prokuratora. Zakończenie może być dwojakie: umorzenie lub skierowanie do sądu aktu oskarżenia - powiedział nam wczoraj Grzegorz Klimowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Koszalinie. - Jedno jest pewne: ludzie muszą wiedzieć, że odpowiadają za swoje słowa. Nie można bezkarnie stawiać komuś zarzutów. Trzeba mieć świadomość, że w przypadku rozpowszechniania nieprawdziwych informacji można narazić się na odpowiedzialność karną.

Bolesny dotyk sprawiedliwości

Tymczasem załamany Saletra tłumaczy, ze nie miał najmniejszego zamiaru narazić obu sędzi na utratę zaufania. Mówi, że chciał jedynie doprowadzić do wyjaśnienia i naprawienia uchybień, do jakich - jego zdaniem - doszło w procesie upadłości. Dodaje, że wskazywał tylko konkretne, dające się udowodnić fakty. - Uważam, iż wskazywane przeze mnie nieprawidłowości są oczywiste i dostatecznie udokumentowane, a ich pomijanie jest co najmniej niewłaściwe - napisał do prokuratury.
- Jestem człowiekiem dotkniętym w sposób szczególnie bolesny przez machinę sprawiedliwości - zakończył rozmowę z nami Bogdan Saletra.

sprawa bogdana saletry:

Zdaniem Bogdana Saletry, w trakcie postępowania upadłościowego Koszalińskich Zakładów Naprawy Samochodów, syndyk masy upadłościowej przekroczył swoje uprawnienia. Koszalinianin jest przekonany, że sprzedaż przez syndyka jego długu w kwocie około 600 tysięcy złotych za 500 złotych nastąpiła z naruszeniem prawa, i ze szkodą dla jego majątku (uważa również, że działanie syndyka naraziło na straty innych wierzycieli). Zdaniem Saletry, syndyk mógł wyegzekwować należne pieniądze z jego majątku osobistego lub sprzedając to, co pozostawił w zakładzie.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Jak Bogdan Saletra sędziom szkodził - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3