Jak sobie radzić z bólem?

Beata Alukiewicz, nto.pl
Ból działa jak sygnał, który powiadamia nas, że w organizmie dzieje się coś złego.
Ból działa jak sygnał, który powiadamia nas, że w organizmie dzieje się coś złego.
Ból najczęściej jest objawem jakiejś choroby. Ale może też być chorobą samą w sobie. Jak z nim walczyć, jak zapobiegać - podpowiadają specjaliści.

Ból działa jak sygnał, który powiadamia nas, że w organizmie dzieje się coś złego. Jest jednocześnie zjawiskiem psychicznym, zmysłowym oraz emocjonalnym. Uważa się go za jedno z najczęstszych odczuć towarzyszących nam przez całe życie. Według międzynarodowego Towarzystwa Badania Bólu (ASP) ból jest nieprzyjemnym przeżyciem towarzyszącym istniejącemu lub zagrażającemu uszkodzeniu tkanki.

Niebezpieczne tabletki

- Podstawowym błędem, jaki popełnia wielu chorych jest zbyt częste sięganie po tabletki przeciwbólowe - mówi Bogusław Kowalski, anestezjolog specjalizujący się w leczeniu bólu, członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. - Oczywiście, że pacjent robi wszystko, by cierpieć jak najmniej, jednak łykanie coraz większej ilości, coraz silniejszych pigułek nie jest żadnym rozwiązaniem. Nie jest to obojętne dla organizmu, z czasem pigułki przestają działać. Nie wspominając już o tym, że nadużywanie leków przeciwbólowych może wywoływać tak zwane bóle z odbicia.

Oczywiście, tabletki nieraz pomagają, nieraz też są konieczne. Ale istnieje wiele innych metod zwalczania tego przykrego odczucia. Obok leczenia farmakologicznego stosuje się też metody psychologiczne - tak zwana terapia poznawcza i behawioralna, blokady nerwów, zabiegi niszczące - metody farmakologiczne i chirurgiczne, zabiegi neuromodulacyjne - stymulacja nerwów, akupunktura oraz leczenie fizykalne - fizykoterapia, zabiegi manualne, gimnastyka.

Psychiatra czy anestezjolog?

Każda z metod terapii musi być dobrana indywidualnie do pacjenta, jego schorzenia, przyczyn powstawania bólu. Bywa bowiem na przykład tak, że chory zgłasza się do poradni leczenia bólu narzekając na kręgosłup. Jest przekonany, że jeden, dwa zabiegi wyleczą go z cierpienia. Tymczasem po dokładnym zbadaniu chorego, przeprowadzeniu wywiadu okazuje się, że anestezjolog (leczeniem, bólu zajmują się specjalnie wyspecjalizowani anestezjolodzy) nie może tu pomóc, natomiast może doradzić pacjentowi wizytę u neurologa, zasugerować konieczność rehabilitacji, ćwiczeń czy może operacji neurochirurgicznej.

Czasami zdarza się, że pacjent wymaga pomocy psychiatry, gdyż jego ból jest związany z psychiką. Tak się na przykład dzieje w przypadku bólów fantomowych, czyli odczuwanych w miejscu nieistniejącej, amputowanej kończyny.
Jednak aż jedna czwarta pacjentów zgłaszających się do poradni leczenia bólu, to osoby cierpiące na bóle neuropatyczne i neuralgie, czyli tak zwane nerwobóle. Stan taki jak neuralgia trudno sobie nawet wyobrazić. To jest tak, że nie dość, że boli całe ciało, to nawet najlżejsze dotknięcie, na przykład policzka czy muśnięcie go pościelą, przyprawia o atak prowadzący nawet do utraty przytomności. Takich osób w Polsce jest około stu tysięcy. Jedną ze skuteczniejszych metod jego eliminacji, a przede wszystkim metod bezpiecznych, bo odwracalnych, są tak zwane blokady. I w tym momencie zaczyna się problem.

Fundusz nie płaci

- Do roku 2007 były one refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia - tłumaczy Bogusław Kowalski. - Nie były to wielkie pieniądze, ale pokrywały koszty zabiegu, leku i pracy lekarza. Nie wiem, co się stało, ale prawie dwa lata temu NFZ zrezygnował z tej refundacji, a właściwie wycenił ją na poziomie…zastrzyku domięśniowego wykonywanego przez pielęgniarkę. Gdyby nie fakt, że jest to tragiczne dla pacjenta - musi wyłożyć z własnej kieszeni około 150 złotych na jeden zabieg - to powiedziałbym, że jest to śmieszne: blokadę wykonuje jedynie wysokiej klasy specjalista, anestezjolog po latach specjalizacji w leczeniu bólu.

Dlatego w państwowych poradniach leczenia bólu z tej terapii zaczęto rezygnować.
- Od 2009 roku ten zabieg będzie znów refundowany - dowiedzieliśmy się od Mariusza Paska, rzecznika prasowego Oddziału Świętokrzyskiego NFZ. - Ale i teraz jest wiele bezpłatnych metod, dzięki którym można zmniejszyć lub w ogóle wyeliminować ból - tłumaczy rzecznik. - NFZ finansuje między innymi: zabieg fizykoterapii przeciwbólowej, akupunkturę, blokadę odstawową, czy zabieg neurodestrukcyjny, wykonywany u chorych z przewlekłym bólem.

- To nie to samo - ripostuje Bogusław Kowalski. - Pierwsze z wymienionych zabiegów bywają nieskuteczne, natomiast zabieg neurodestrukcyjny jest ostatecznością, ponieważ polega na trwałym uszkodzeniu nerwów. Dlatego jedynie przywrócenie refundacji blokad naprawdę pomoże tysiącom cierpiących ludzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie