Jak wyglądała praca w czasie pandemii? Rozmawiali o tym eksperci. Konferencja naukowa na Akademii Pomorskiej

Wojciech Lesner
Wojciech Lesner
O tym, jak w niepewnych czasach radził sobie rynek pracy rozmawiali eksperci. na Akademii Pomorskiej w Słupsku.
O tym, jak w niepewnych czasach radził sobie rynek pracy rozmawiali eksperci. na Akademii Pomorskiej w Słupsku. Krzysztof Piotrkowski
Praca zdalna, reżim sanitarny, kwarantanna. Wyzwań, z którymi w okresie pandemii zmierzyć się musieli przedsiębiorcy i pracownicy było mnóstwo. O tym, jak w niepewnych czasach radził sobie rynek pracy rozmawiali eksperci.

Panel dyskusyjny „Praca w czasie pandemii – wyzwania dla pracowników i pracodawców w zakresie zapewnienia pracownikom odpowiednich warunków pracy” przeprowadzono w ramach III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Zarządzanie i bezpieczeństwo pracy w turbulentnym otoczeniu - wyzwania czasu kryzysów” zorganizowanej w auli Akademii Pomorskiej.

Twarzą w twarz z nową rzeczywistością wykreowaną przez pandemię koronawirusa stanąć musiały niemal wszystkie branże, a nad pracownikami wisieć zaczęło widmo zwolnień czy przymusowej pracy zdalnej. Pełne ręce roboty miały też różne instytucje, na czele z Państwową Inspekcją Pracy czy Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi, które w trudnej sytuacji tempa nie zwalniały – bo i nie mogły tego zrobić.

- Przez okres pandemii nadal zobowiązani byliśmy do prowadzenia czynności kontrolnych. To był bardzo trudny okres. Myślę, że jako PIP i pracodawcy zdaliśmy ten egzamin bardzo dobrze. Z jednej strony mieliśmy obowiązek prowadzenia czynności kontrolnych, z drugiej strony musieliśmy zabezpieczyć swoich pracowników, czyli inspektorów pracy i dostosować się do wymogów, które były w kontrolowanych budynkach – mówił Jarosław Leśniewski, zastępca Głównego Inspektora Pracy w Warszawie. - Wprowadziliśmy coś, co w stuletniej historii Inspekcji Pracy nie było, czyli możliwość prowadzenia czynności kontrolnych w sposób hybrydowy i zdalny – dodaje.

Rękawy zakasać musieli szczególnie pracownicy wszystkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, których ogrom pracy jednak nie przerósł. Jak podkreślał Włodzimierz Sławny, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Słupsku, pandemia wymusiła dużo zmian w funkcjonowaniu instytucji, ale wdrożenie nowych rozwiązań pozwoliło sprostać wyzwaniu.

- Nikt nas nie zwolnił z wykonywania zadań statutowych, które narzuca na nas ustawa, ale musieliśmy się przeorganizować, przekwalifikować – tłumaczył Sławny. - Mieliśmy sygnały od społeczeństwa – przede wszystkim od pracowników z dużych zakładów pracy, że są nieprzestrzegane reżimy sanitarne, nie ma maseczek. Chcąc nie chcąc, musieliśmy przeszkolić pracowników, zabezpieczyć ich w ochrony indywidualne. Tam, gdzie można było, to część dokumentacji pozyskiwaliśmy w formie zdalnej, ale nie wszędzie się tak dało. Daliśmy radę, jakoś przeżyliśmy i funkcjonujemy dalej.

Jak w czasie pandemii funkcjonowały przedsiębiorstwa? Przede wszystkim, musiały dostosować się do reżimu sanitarnego i oswoić się z faktem, że nie zawsze dysponować będą mogły pełną kadrą pracowniczą. Częste kwarantanny zmusiły niektóre firmy do podziału hal produkcyjnych na sektory, a te branże, które mogły przeszły na pracę hybrydową, bądź zdalną. Brakowało też maseczek i środków higienicznych. Na początku panował jednak chaos, bo konkretne uregulowania prawne dotyczące pracy w czasie pandemii wprowadzane były stopniowo.

- Dużym paraliżem okazało się też to, że dużo urzędów było pozamykanych i nie można było wielu spraw załatwić – mówił Robert Firkowski, prezes Słupskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. - Firmy musiały zmierzyć się z zaskoczeniem i brakiem odpowiednich przepisów. Praca zdalna, hybrydowa w pierwszym okresie nie istniała.

To, co zaistniało to natomiast ściślejsza współpraca lokalnych firm i przedsiębiorstw. W trudnych czasach triumfowała solidarność.

- Dużo firm zaczęło ze sobą rozmawiać i wymieniać się dobrymi praktykami. Firmy sobie nawzajem pomagały. Znam przypadki, gdzie jedna firma miała większą ilość płynu do dezynfekcji, udostępniła go i pomogła innym. Mali dostawcy bardzo dużo nauczyli się od dużych, które te wszystkie procesy i procedury miały już wprowadzone – podkreślał Firkowski.

Na panelu padło pytanie, czy doświadczenie zdobyte w okresie pandemii przez przedsiębiorców, pracowników i państwowe instytucje zaprocentuje w przyszłości, w przypadku podobnych kryzysów. Odpowiedź nie jest oczywista, choć wydaje się, że w przypadku jakichkolwiek turbulencji i zawirowań, zareagować będzie można sprawniej i szybciej.

- Te trudne czasy są zawsze. Tylko mamy inne wyzwania. Ta pandemia pokazała, że [...] pracodawcy, wszystkie urzędy i pracownicy potrafili ze sobą rozmawiać i współpracować. To jest dla mnie najbardziej istotne, że te bariery zostały przełamane. Jeśli te procedury przekładane będą na inne trudne sytuacje, to będzie je nam łatwiej przejść – mówił Firkowski.

- To, czy jesteśmy przygotowani – to się okaże. Wydaje mi się jednak, że jesteśmy dużo lepiej przygotowani, niż byliśmy przed COVID-em – podsumował członek Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność”, Andrzej Mazuruk.

III Ogólnopolska Konferencja Naukowej „Zarządzanie i bezpieczeństwo pracy w turbulentnym otoczeniu - wyzwania czasu kryzysów” odbyła się pod honorowym patronatem rektora Akademii Pomorskiej w Słupsku, Zbigniewa Osadowskiego. Została zorganizowana przez Katedrę Zarządzania Akademii Pomorskiej i Inspektorat Okręgowy Państwowej Inspekcji Pracy w Gdańsku. Zaproszeni goście i studenci uczestniczyli również w sesjach naukowych: „Zarządzanie i bezpieczeństwo pracy w obliczu kryzysów”, „Zarządzanie w postcovidowej rzeczywistości” czy „Rynek pracy w obliczu kryzysów”. Nie zabrakło też innych paneli dyskusyjnych. Partnerem konferencji była Naczelna Organizacja Techniczna, Słupska Izba Przemysłowo-Handlowa i Pomorska Agencja Rozwoju Regionalnego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dariusz Nowak
Moja praca polega na kontakcie z ludźmi, który to już z kolei lekarz powiedział, że nie ma żadnej pandemii, że tu chodzi o kontrolę ludzi, albo o pieniądze.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie