Jak zrobić w lesie... kupę. Instruuje Nadleśnictwo Łupawa

Sylwia Lis
Sylwia Lis
– To miała być forma edukacji przedstawiona w nieco śmiesznej formie – mówi nadleśniczy.
– To miała być forma edukacji przedstawiona w nieco śmiesznej formie – mówi nadleśniczy. Nadleśnictwo Łupawa
Jak zrobić w lesie… kupę? Pytanie może wydać się krępujące, ale jest jak najbardziej poważne. Nadleśniczy z Łupawy instruuje jak poradzić sobie z potrzebą fizjologiczną. I w lasach pojawiły się specjalne tablice.

Chyba każdy z nas zna to uczucie, gdy nagle dopada nas potrzeba fizjologiczna. W niektórych miejscach na próżno szukać toalety. Takim miejscem jest szczególnie las. Temat wydaje się nieco kuriozalny i wstydliwy, ale leśnicy z Łupawy w powiecie słupskim podeszli do tematu bardzo poważnie. Twierdzą, że kupę w lesie można zrobić, ale trzeba przestrzegać pewnych zasad. Jakich? To dokładnie wytłumaczyli na tablicach, które ustawiono przy wejściach do lasu.

Oderwij kawałek mchu

Jak więc zrobić kupę w lesie? Na tablicach przeczytamy: Po pierwsze idź w głąb lasu, następnie oderwij kawałek mchu, rozgarnij liście. I kolejny krok: zrób kupę, papier zostaw razem z kupą, przykryj wszystko mchem, który usunąłeś z tego miejsca wcześniej. Na wierzchu możesz położyć kilka patyków, żeby inni nie natknęli się niechcący na twoją niespodziankę. Wszyscy się cieszą, Ty – uff lżej…, las – wygląda jak dawniej, żuk gnojarz – zje twoją kupę, ci, którzy przyjdą tu po tobie – i nie będą oglądać „papierzaków”.

Konsternacja

Zdjęcia tablic z Nadleśnictwa Łupawa lotem błyskawicy obiegły media społecznościowe budząc nie lada konsternację.
- Lasy nie mają na co, wydawać pieniędzy – grzmią jedni. Inni natomiast potwierdzają, że problem „papierzaków” w lesie jest poważny. – Szczególnie jesienią – potwierdza jedna z internautek. – Grzybiarzy jest mnóstwo, oprócz puszek po piwie i butelek po wodzie, zza krzaków wyłaniają się „papierzaki”, czym bliżej miast, tym jest gorzej. Fuj!

Mieczysław Miloch, nadleśniczy z Nadleśnictwa Łupawa jest trochę zaskoczony reakcją ludzi. – To miała być forma edukacji przedstawiona w nieco śmiesznej formie – mówi nadleśniczy. – Tablice stanęły przy lesie na trasie Łupawa- Czarna Dąbrówka, w miejscu gdzie faktycznie mierzymy się z tym problemem. Tu często ludzie zatrzymują się autami, z ulicy widać te „papierzaki”. Nie problem wdeptać, w to, co zostawili inni. Chcieliśmy to zmienić, aby każdy mógł się zatrzymać, napić się herbaty w pięknych okolicznościach, bez nieprzyjemnych niespodzianek. A wystarczy tak niewiele. Przejść się w głąb lasu, odsunąć mech, zrobić co trzeba i przykryć.

Nadleśniczy przyznaję, że jedna z tablic dorobiła się już prześmiewczych rysunków. – Zdjęliśmy już ją i oddaliśmy do naprawy – mówi.

Marek Stasiuk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku nie rozumie oburzenia niektórych internautów.

- Akcja dotyczy Nadleśnictwa Łupawa, ale sam pomysł nie jest nowy – wyjaśnia rzecznik. – Kilka lat temu podobną zorganizowali leśnicy ze Szczytna. I dodaje, że przy głównych drogach, a już w szczególności na terenach przymorskich jest olbrzymi problem z odchodami.

- Obrzeża lasów są zanieczyszczone – mówi. – Nie rozumiem tego całego zamieszania i oburzenia. Gdy ludzie idą do toalety publicznej również znajdują instrukcję, jak prawidłowo załatwić potrzebę fizjologiczną, że trzeba podnieść klapę, nie wrzucać do muszli różnych rzeczy i nikogo to nie oburza. Skoro powstała taka grafika, najwidoczniej ludzie nie wiedzą, jak zrobić kupę w lesie!

Przedszkolak miał potrzebę

I faktycznie dwa lata temu z podobną akcją wyszli leśnicy ze Szczytna. Na swojej stronie zamieścili zdjęcia obrazujące, jak zająć się tym krępującym problemem. - Materiał powstał spontanicznie - w telefonie, podczas zajęć w terenie, po tym jak jedno dziecko miało kłopot z kupą – wyjaśniali wówczas leśnicy ze Szczytna. - Zrobiliśmy więc praktyczne zajęcia i postanowiliśmy podzielić się wiedzą ze wszystkimi! W przeciągu kilku godzin leśne żuki zajmą się naszą kupą i nie będzie po niej śladu – zapewniali leśnicy ze Szczytna. - Mech będzie rósł dalej w tym samym miejscu, a ci którzy przyjdą po nas do lasu nie zobaczą stada "papierzaków" i z uśmiechem pospacerują dalej!

Cel nadleśniczego z Łupawy został osiągnięty. Tablice zobaczyło tysiące osób, teraz każdy z ich, kto będzie chciał załatwić się w lesie będzie wiedział, jak to zrobić bez szkody dla wszystkich.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxxx
Z pewnością ktoś przytulił za to kasę za te "arcydzieło". Szczerze wolałabym żeby takie tablice powstawały z myślą o tym by w lesie nie śmiecić, bo kał to się rozłoży.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie