Klaudia i Dominik są w śpiączce. Ich nadzieją jest Budzik

Sylwia Lis
Sylwia Lis
Klaudia i Dominik czekają na miejsce w klinice Budzik
Klaudia i Dominik czekają na miejsce w klinice Budzik Archiwum prywatne
- To moje dzieci – pani Ewie łamie się głos. – Zrobię wszystko, aby wróciły do zdrowia. Chłopiec i dziewczynka z rodziny zastępczej zostali ranni w wypadku drogowym. Walczą o życie.

12-letnia Klaudia i 14-letni Dominik nie mieli beztroskiego dzieciństwa ani poczucia bezpieczeństwa. Zmieniło się to dopiero wtedy, kiedy trafili do rodziny zastępczej: osiem lat temu dziewczynka, a 3,5 roku temu chłopiec.

- U nas odnaleźli miłość, wsparcie i prawdziwe ciepło - mówi pani Ewa, która prowadzi rodzinę zastępczą w niewielkiej miejscowości w gminie Czarna Dąbrówka. - Mogli z powodzeniem rozwijać swoje pasje, a ich sukcesy napawały wszystkich radością i dumą.

Tragiczny w skutkach powrót z kościoła. Potrzebna pomoc dla Klaudii i Dominika! - LINK DO ZBIÓRKI !!!

Klaudia to świetna uczennica, kocha książki i sport. Dominik dostał się do szkoły zawodowej, marzy o byciu elektrykiem. Lubi grać w piłkę nożną i czytać.

Niestety, szczęśliwe życie całej rodziny skończyło się 9 lipca.

Wichura zwiała auto do rowu

Tego dnia około godziny 18 na trasie Nożyno-Unichowo doszło do wypadku drogowego. Zerwał się silny wiatr i kierowca, który wiózł czworo dzieci pani Ewy z kościoła, stracił panowanie nad pojazdem. Wjechał do rowu i dachował.

Za kierownicą siedział krewny pani Ewy, jest w złym stanie psychicznym. Dwojgu dzieciom nic się nie stało, ale Klaudia i Dominik odnieśli tak poważne obrażenia, że na miejsce wypadku wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Dziewczynka i chłopiec przebywają obecnie w gdańskim szpitalu. Są w śpiączce. Przy ich łóżkach czuwa załamana pani Ewa.

- Klaudia prócz urazu mózgu miała pękniętą śledzionę i połamane żebra, a Dominik obrzęk mózgu, złamanie lewej łopatki i wiele innym obrażeń… - wylicza pani Ewa.

- Lekarze walczyli o ich życie, a ja modliłam się, by się udało. Nie mogłam uwierzyć, że spotkało to moje ukochane dzieci, które tyle już przeszły. Najbardziej na świecie pragnęłam, by spotykały je już tylko same dobre rzeczy.

Budzik to dla nich szansa

Pod koniec września dzieci mają trafić do kliniki Budzik, która specjalizuje się w leczeniu dzieci po ciężkich urazach mózgu. Placówka ma tylko 15 łóżek.

- Czekamy na miejsce - mówi pani Ewa. - Mamy już potwierdzenie, że przyjmą nasze dzieci. To dla nich olbrzymia szansa.
Rodzina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. W domu została jeszcze piątka dzieci. W tym jeden maluch właśnie rozpoczął pierwszą klasę.

- Kiedy mnie nie ma, zajmują się nimi mąż i córka - mówi pani Ewa, która każdą chwilę stara się spędzać przy Klaudii i Dominiku.

Hieny żerują na tragedii

Na koniec rozmowy kobieta prosi, by nie podawać nazwy wsi, w której mieszka.

- Firmy zajmujące się odzyskiwaniem odszkodowań komunikacyjnych nie dają nam żyć - tłumaczy. - Cały czas wydzwaniają, są nachalni, jeden niemal cały dzień stał pod drzwiami…

- Niestety, od kilku lat do osób, które znalazły się w krytycznej sytuacji życiowej, zgłaszają się firmy oferujące uzyskanie zadośćuczynienia lub odszkodowania -potwierdza Beata Kiedrowicz, adwokat z Bytowa.

- Ma to miejsce wówczas, kiedy pokrzywdzeni są w skrajnie złej kondycji psychicznej, ponieważ sami ulegli wypadkowi lub ktoś im bliski utracił życie. Pokrzywdzeni są przekonani, że mają do czynienia z prawnikiem. Jednak nawet jeśli w nazwie przedsiębiorstwa znajduje się słowo „kancelaria”, to pamiętać należy, że firmy te co do zasady nie są prowadzone przez prawników. Adwokatów oraz radców prawnych obowiązują zasady etyki zawodowej. Żaden zawodowy prawnik nie może sam zgłosić się do potencjalnego klienta i oferować mu pomoc. Niestety, pomimo przestróg, wiele osób pod wpływem silnych emocji zawiera umowę, która prowadzi do otrzymania odszkodowania lub zadośćuczynienia zdecydowanie niższego od możliwego do uzyskania w sytuacji, gdyby ich przypadek został profesjonalnie i indywidualnie potraktowany przez fachowego pełnomocnika w osobie adwokata lub radcy prawnego.

Możesz pomóc? Nie zwlekaj

Pani Ewa nie spocznie, aż nie zrobi wszystkiego, by nastolatki wróciły do zdrowia. Ale bez pomocy innych ludzi sobie nie poradzi.

- Klaudia i Dominik będą potrzebowali intensywnej rehabilitacji, ponieważ wiemy już, że wielu rzeczy będą musieli uczyć się od nowa. Trzeba będzie na nowo pobudzać do pracy każdy mięsień - mówi kobieta.

- Czeka ich wiele miesięcy ciężkiej pracy ze specjalistami, a to proces nie tylko długotrwały, ale i bardzo kosztowny. Zwracamy się więc z prośbą o pomoc dla naszych dzieci, bo nie istnieje dla nas nic ważniejszego od ich życia, zdrowia i ich szczęścia.

Tragiczny w skutkach powrót z kościoła. Potrzebna pomoc dla Klaudii i Dominika! - LINK DO ZBIÓRKI !!!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Klaudia i Dominik są w śpiączce. Ich nadzieją jest Budzik - Plus Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie