Kolejki do pochówku? Tak, ale tylko do kremacji – zaznaczają słupskie zakłady pogrzebowe

Wojciech Nowak
Wojciech Nowak
Problem z kremacją zwłok w mieście faktycznie jest - ze spopielarni przy Nowym Cmentarzu korzystają właściwie wszystkie lokalne firmy pogrzebowe i nie tylko - są też te spoza Słupska. Poza tym w spopielarni działa tylko jeden piec.
Problem z kremacją zwłok w mieście faktycznie jest - ze spopielarni przy Nowym Cmentarzu korzystają właściwie wszystkie lokalne firmy pogrzebowe i nie tylko - są też te spoza Słupska. Poza tym w spopielarni działa tylko jeden piec. Archiwum
Udostępnij:
- Chcąc dokonać kremacji ciała w Słupsku trzeba czekać na to od czterech do sześciu dni. W Koszalinie jest to okres od dwóch do trzech dni, a więc połowa tego czasu - mówi właściciel jednego ze słupskich zakładów pogrzebowych. Problem z kremacją zwłok w mieście faktycznie jest - ze spopielarni przy Nowym Cmentarzu korzystają właściwie wszystkie lokalne firmy pogrzebowe i nie tylko - są też te spoza Słupska. Poza tym w spopielarni działa tylko jeden piec.

Biuro ogłoszeń naszej redakcji odwiedzają często osoby chcące zamieścić na łamach „Głosu” nekrolog. W związku z tym dochodzi nieraz do wymiany zdań i podczas kilku z takich dyskusji bliscy zmarłych informowali o konieczności czekania na pochówek.

Sytuacja ta dotyczy kremacji zwłok, a nie tradycyjnego pogrzebu – takich informacji udzielają właściciele zakładów pogrzebowych ze Słupska. I nie ma to do końca związku z ilością zgonów, a raczej z możliwościami kremacji ciał – w mieście funkcjonuje jedna spopielarnia miesząca się przy Nowym Cmentarzu.

Aby nie być gołosłownym – garść statystyk. W 2020 roku Urząd Stanu Cywilnego w Słupsku zarejestrował 2042 zgony. W 2021 roku – 2269. Jeżeli zaś chodzi o ostatnie dwa miesiące tych lat, to w listopadzie i grudniu 2020 USC zarejestrował odpowiednio 272 i 230 zgonów. W tych samych miesiącach ubiegłego roku było to 191 i 217 zgonów.

Z kolei od początku roku 2022 [stan na 12 stycznia – przyp. red.] liczba zarejestrowanych zgonów to 64. W tym samym okresie 2021 roku było ich 95. Widać więc, że liczba zgonów jest mniejsza w ostatnich trzech miesiącach, niż miało to miejsce wcześniej, a problem z pochówkiem mimo wszystko jest. Cały czas mowa o kremacji, bo pogrzeb tradycyjny – jak informują zakłady pogrzebowe – można zorganizować z reguły w ciągu dwóch dni.

- Moim zdaniem miasto Słupsk już dawno powinno mieć drugi piec w spopielarni. Z jednym, który działa od poniedziałku do piątku w godz. 8-15, możliwe jest wykonanie trzech, czasami czterech kremacji dziennie. W związku z tym mówimy o około 20 tygodniowo i niestety, ale bliscy zmarłych muszą czekać. Na przykład w tym tygodniu nie ma już szans na przeprowadzenie kremacji, wszystkie terminy są zajęte – zauważa Piotr Graff, właściciel zakładu pogrzebowego „Hades”. - Drugi piec, który byłby w stanie skremować np. sześć ciał dziennie, znacznie usprawniłby cały proces, co ułatwiłoby pracę takim zakładom jak nasz i przede wszystkim byłoby na rękę osobom chowającym swoich bliskich – dodaje.

Zdarza się tak, że rodzina zmarłego nie chce, aby ciało czekało na pochówek, który odbędzie się po niedzieli. Ma to związek z przesądami, ale w trudnych dla bliskich zmarłego chwilach zakłady pogrzebowe starają się robić, co mogą, żeby do tego nie doszło – oczywiście zaznaczając, że zorganizowanie pogrzebu przed niedzielą osobie, która zmarła w piątek, jest właściwie niemożliwe.

- Jeżeli rodzinie lub bliskim zmarłego spieszy się z kremacją i pochówkiem, to udajemy się do jednej ze spopielarni w Koszalinie. Tam kremacja odbywa się sprawniej, bo po prostu jest więcej pieców – wyjaśnia Piotr Graff. - W Słupsku z ciałem zmarłej w tym tygodniu osoby, czekać musielibyśmy do wtorku lub środy przyszłego tygodnia, bo ze spopielarni przy Nowym Cmentarzu korzystają właściwie wszyscy – lokalne zakłady pogrzebowe oraz te z Ustki, Bytowa, Główczyc czy nawet Lęborka.

- Chcąc dokonać kremacji ciała w Słupsku trzeba czekać na to od czterech do sześciu dni. W Koszalinie jest to okres od dwóch do trzech dni, a więc połowa tego czasu. Załóżmy, że dzisiaj zgłasza się ktoś do mojej firmy i mówi, że chciałbym dokonać kremacji. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji najbliższy wolny termin w Słupsku byłby na 19-20 stycznia, bo nasza ostatnia rezerwacja w miejscowej spopielarni datowana jest na poniedziałek, 17 stycznia – mówi właściciel innego słupskiego zakładu pogrzebowego, potwierdzając tym samym słowa Piotra Graffa.

Monika Rapacewicz, rzecznik Urzędu Miejskiego w Słupsku, potwierdza, że do słupskiej spopielarni trafiają ciała zmarłych z innych miast, a czas oczekiwania na kremację może być długi. Jednocześnie zaznacza, że władze miasta zamierzają ten problem rozwiązać.

- W ubiegłym roku Zarząd Infrastruktury Miejskiej w Słupsku zakończył przygotowywanie dokumentacji dotyczącej budowy drugiego pieca. W tym roku rozpoczną się prace inwestycyjne, więc w 2023 roku na terenie Nowego Cmentarza powinny znajdować się już dwa piece – informuje Monika Rapacewicz.

Koszt inwestycji to około 1 mln 700 tys. złotych. Nowy piec będzie mógł wykonać około 2000 kremacji rocznie, czyli w ciągu dnia roboczego powinno to być sześć kremacji. Będzie to więc taka ilość, która - zdaniem właścicieli zakładów pogrzebowych - może realnie wpłynąć na terminy pochówków.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Gdyby były kolejki do szczepień nie było by kolejek do pochówku
Dodaj ogłoszenie