Kontenery PCK na ulicy Leśnej przepełnione - mieszkańcy skarżą się na bałagan za oknem

Kinga Siwiec
Kontenery na odzież stawiane przez Polski Czerwony Krzyż to sposób na pozbycie się nienoszonych już ubrań a przy okazji wsparcie osób mniej zamożnych. Założenie jest bardo dobre, ale gdy pojemniki nie są opróżniane regularnie, to dookoła nich robi się tylko bałagan, a ofiarowana odzież nikomu już nie pomoże, bo będzie się nadawała tylko do wyrzucenia. Tak stało się na ulicy Leśnej w Słupsku.

O problemie przepełnionych kontenerów Polskiego Czerwonego Krzyża poinformowała nas nasza czytelniczka pani Bogusława, która pojemniki widzi z okna.

- Kontenery PCK wyglądają tak już od dłuższego czasu. To nie jest kwestia tylko i wyłącznie przepełnionych pojemników, do których już nic więcej się nie zmieści. Są one zniszczone odzież się z nich wysypuje, rozgrzebują je osoby bezdomne. Ich otoczenie wygląda nieestetycznie, naprawdę ktoś powinien to w końcu posprzątać – mówi pani Bogusława.

- Dzwoniliśmy z mężem na straż miejską, żeby zainteresowała się tą sprawą. Strażnicy przyjechali, zrobili zdjęcia i powiedzieli, że będą interweniować w tej sprawie, ale do tej pory nic się nie wydarzyło.

Kontenerów przy skrzyżowaniu ulicy Leśnej z ulicą księdza Brzóski jest kilka. Stoją one na terenie parafii kościoła pw. św. Kantego. Dlatego też pytanie o harmonogram opróżniania kontenerów skierowaliśmy właśnie tam.

- Również prosimy o interwencję w tej sprawie. Wyraziliśmy zgodę na postawienie kontenerów na terenie parafii, gdyż obiecano nam, że będą one regularnie opróżniane. Niestety tak nie jest, a my mamy trudność z odnalezieniem kontaktu do administratorów kontenerów - mówi ks. Łukasz Bikun z parafii kościoła pw. św. Kantego.

I rzeczywiście, telefon stacjonarny do biura PCK w Słupsku na ulicy Kopernika, który jest podany w Internecie nie odpowiadał przez dwa dni, ale na stronie ogólnopolskiej Polskiego Czerwonego Krzyża podany jest inny numer, na telefon komórkowy. Tam bez większego problemu udało nam się skontaktować z pracownikiem PCK.

- Mamy spore opóźnienia ze względu na epidemię koronawirusa, jednak postaramy się posprzątać jeszcze dzisiaj. Akurat wypadło tak, że dzisiaj pracownicy pojechali odbierać ubrania z terenu Słupska. Jeszcze do nich zadzwonię i poinformuję, że na ulicy Leśnej są one przepełnione – powiedział nam przez telefon pracownik PCK.

Stanowcze „nie” zmianom w przepisach

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fantastic
28 kwietnia, 18:53, Karolina:

A ja nie miałam problemu - zadzwoniłam,przyjechali następnego dnia i po problemie. Dzwońcie!!!! Reagujcie!

To może był wyjątek?Bo jak dzwoni się na straż miejską i inne punkty nikt nie odbiera tel i wykonuję wielokrotnie takie połączenia.Jak ci ze straży odezwą się to gadają,że ważniejsze sprawy mają.

K
Karolina

A ja nie miałam problemu - zadzwoniłam,przyjechali następnego dnia i po problemie. Dzwońcie!!!! Reagujcie!

F
Fantastic

Tak zbierają odzież w tych punktach.Na ul.Wiatracznej/Rejtana i w okolicach też pełne co idę do miasta to widzę lub z okna wyglądam.Słyszałem,że ktoś po cichu kradnie te rzeczy i na jarmarkach handel prowadził/a jak były one.Uprać,dodać zapachu i na sprzedaż.Dlaczego nikt z tego PCK lub innych punktów nie interesuje się tym?Mają gdzieś to.Stoją "na pokaz",by poruszyć ludzką duszę i wiarę wywołać...Pewnie,że ludziom bezdomnym czy biednym potrzebne są one i powinni otrzymywać ubrania ale moim zdaniem już w stanie czystym,po oględzinach itp.Sam kupuję w lumpach i noszę rzeczy latami.Niektórzy czasem pytają - gdzie takie ubrania odp w second hand.Lecz nie wszystkie warto odwiedzać trzeba połazić,popatrzeć i kupić lub od razu jak wpadnie w oko.Teraz już ich nie odwiedzam bo mam tego dużo.Niedługo wyniosę trochę.BEZDOMNI I BIEDNI NR 1 !!!Te budki mają być eleganckie a nie w tak strasznym wyglądzie i stanie!Musi PCK tam zajeżdżać np.1 raz na tydzień i do opieki/schronisk/biednym co żyją z pomocy Gopr lub Mopr dać to.Tylko oby to nie były resztki tylko do umycia okien.

G
Gość

od lat jest taka sytuacja - smrod,brud swiadczacy nie o ubostwie ,a raczej złej formie pozyskiwania zbednej np.odziezy .

Dodaj ogłoszenie