Koronawirus na Pomorzu. W szpitalach trwają gorączkowe przygotowania do przewidywanej dużej fali wzrostu zachorowań na COVID-19

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz

Wideo

Zobacz galerię (20 zdjęć)
Algorytmy pokazują, że do końca przyszłego tygodnia na Pomorzu będzie wzrastała liczba zachorowań na COVID-19. W związku z tym Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzje o przekazaniu szpitalom w naszym województwie 35 dodatkowych respiratorów. Aż 15 urządzeń trafi do spółki Copernicus, obejmującej szpitale im. Kopernika i na Zaspie w Gdańsku. Dziesięć otrzyma 7. Szpital Marynarki Wojennej, tyle samo trafi do Prabut. Tworzone są nowe miejsca w szpitalach, zacznie działać izolatorium w Sopocie. Istnieje jednak obawa, że przy 600-700 nowych przypadkach dziennie obecny system służby zdrowia może nie sprostać zwiększonym wyzwaniom.

Koronawirus. Na Pomorze trafią dodatkowe respiratory

Ten i nadchodzący tydzień mogą być kluczowe w walce z epidemią w naszym województwie.

– Do końca przyszłego tygodnia przewidywany jest wzrost zachorowań – twierdzi dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. – Potem ma przyjść stabilizacja.

Szpitale próbują przygotować się na nadchodzącą falę epidemii. Tworzone są nowe oddziały dla chorych oraz stanowiska intensywnej terapii z respiratorami. Resort zdrowia zdecydował o przesłaniu na Pomorze 35 respiratorów dla zakażonych pacjentów. Trafią do:

  • spółki Copernicus,
  • 7. Szpitala Marynarki Wojennej
  • i do Prabut.

Na razie obsada anestezjologiczna wystarczy do obsługi nowych respiratorów.

Zapadłą też decyzja o włączeniu do systemu walki z koronawirusem sanatorium MSWiA w Sopocie, gdzie stopniowo trafiać będą osoby o łagodniejszym przebiegu COVID-19.

Czytaj także

Lekarze nie chcą prognozować, jaka będzie skala wzrostu nowych zakażeń.

– Granicą wydolności pomorskiej służby zdrowia jest 600-700 nowych zachorowań dziennie – mówi dr Karpiński. – Trzeba wówczas myśleć o innych rozwiązaniach, typu szpitale polowe.

– Sytuacja systematycznie się pogarsza – mówi dr Tadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego. – Jeszcze w poniedziałek zajęty był oddział internistyczny w Kościerzynie, we wtorek otrzymaliśmy informację, że również oddział kardiologiczny w tamtym szpitalu jest przepełniony pacjentami z COVIDem. Przekraczamy granicę wydolności.

Zdaniem dra Jędrzejczyka, wprawdzie w skali województwa jesteśmy mniej obciążeni hospitalizowanymi pacjentami niż ma to miejsce w większości regionów kraju, ale i tak z wielkim trudem nadążamy z organizacją nowych miejsc.

Czytaj także

Nowe miejsca – oprócz szpitala zakaźnego, gdzie pracuje kilku lekarzy, powstają w Słupsku, Kościerzynie. Spółka Copernicus w Gdańsku (szpitale im. Kopernika i na Zaspie) sama też organizuje w tej chwili łóżka. Do tego dochodzą Prabuty, które potrzebują czasu na reorganizację i przygotowanie infrastruktury dla kolejnych, oprócz gruźlicy, chorób zakaźnych.

– Teoretycznie można kolejne oddziały zamieniać na covidowe – twierdzi szef departamentu zdrowia. – To, co było niewyobrażalne, za chwilę może być koniecznością.

Czytaj także

Straż pożarna, policja i wojsko będą wspierać szpitale w walce z koronawirusem?

Pojawiły się ostatnio nawet sugestie, by – wobec braku personelu medycznego – szpitale otrzymały wsparcie ze strony strażaków, policjantów, wojskowych z uprawnieniami, czyli dyplomami ratowników medycznych. Pomysł ten budzi jednak kontrowersje.

– Ratownicy medyczni, pracujący w karetkach pogotowia czy na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych mają doświadczenie i ogólną wiedzę, pozwalającą na to, by mogli wesprzeć w kryzysowej sytuacji oddziały z zakażonymi pacjentami – tłumaczy dr Jędrzejczyk. – Oczywiście w ograniczonym zakresie, gdyż zwłaszcza do wsparcia pielęgniarek w pracy na oddziałach intensywnej terapii potrzebne byłoby dodatkowe szkolenie.

– Taka inicjatywa jeszcze w Polsce nie padła - dodaje dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.

Czytaj także

Koronawirus. Skąd wziąć brakujących lekarzy?

Skąd więc wziąć brakujących lekarzy? Specjalistów chorób zakaźnych w naszym województwie można policzyć na palcach obu rąk. Dlatego na prośbę wojewody Okręgowa Izba Lekarska przekazała listę 1 100 lekarzy internistów. Uważa się, że lekarze ci, w przypadku COVID-19, potrafią merytorycznie zająć się chorymi tak samo dobrze jak zakaźnicy. Do tego dochodzi 583 lekarzy stażystów, którzy w razie potrzeby będą delegowani do szpitali.

– Równocześnie rozważamy powiększanie bazy łóżek – wyjaśnia lekarz wojewódzki. – Przybywa też miejsc intensywnej opieki medycznej z respiratorami. Mamy przy tym duże wsparcie rektora GUMed prof. Marcina Gruchały dla Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni oraz 7. Szpitala Marynarki Wojennej.

W pierwszej placówce są trzy respiratory, do których podłączeni są bardzo chorzy pacjenci, m.in ze zgorzelą gazową. Teraz mają tam stanąć cztery dodatkowe respiratory z pełną obsługą, skierowaną z UCK.

Czytaj także

UCK wspiera też kadrą Szpital Marynarki Wojennej, gdzie do wtorku było 6 respiratorów, teraz już jest 10. Trzy respiratory uruchomił Szpital im. Kopernika. Starogard, Malbork, Słupsk, Chojnice zadeklarowały uruchomienie kolejnych stanowisk. Sytuacja jednak jest nadal trudna.

– Jeśli zwiększy się zapotrzebowanie – czego nikt sobie nie życzy – podejmiemy dalsze działania – deklaruje lekarz wojewódzki.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 października, 18:18, Gość:

Masowe doły kopać !!

"Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbieta Wierzchowska"

https://www.youtube.com/watch?v=QMjQ9KlaBno

G
Gość
13 października, 20:03, Andy:

Skrajna żenada. Rozumiem, że do czasu aż do czasu gdy koronawirus odpuści, wszelkie inne schorzenia takie jak kardiologiczne, onkologiczne i wszelkie inne wezmą sobie wolne.

Prof. dr hab. n. med. Ryszarda Chazan - absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie. Od 1977 roku pracownik Akademii Medycznej (potem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego). Pracownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Pneumonologii i Alergologii na stanowisku profesora zwyczajnego

"...Przekierowanie służby zdrowia na zwalczanie koronawirusa kosztem innych chorób od początku wzbudzało mój największy sprzeciw. Przepisy prawne przez wiele miesięcy ograniczyły chorym na inne schorzenia dostępność do lekarzy rodzinnych, specjalistów i opieki szpitalnej. Wiele procedur kwalifikowanych jako konieczne dla ratowania zdrowia zostało zawieszonych. Wykonywano zgodnie zaleceniem dyrektorów placówek tylko świadczenia ratujące życie. Tysiące łózek było przez wiele miesięcy niewykorzystanych. Kilka miesięcy opóźnienia w wykonywaniu planowych świadczeń zdrowotnych, jak to Pani określiła "zamrożenie sektora ochrony zdrowia" odbije się na zdrowiu społeczeństwa w najbliższych miesiącach i latach. I tak długie kolejki do specjalistów i na planowane zabiegi tylko się wydłużą. Opóźnienie rozpoznania i wczesnego leczenia wielu chorób drastycznie pogorszy ich przebieg i rokowanie chorych..."

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,prof--ryszarda-chazan-o-koronawirusie-i-lock[wulgaryzm]--trudno-mi-uwierzyc--jak-latwo-odgornymi-decyzjami-udalo-sie-zatrzymac-caly-swiat,artykul,27167777.html

G
Gość

"Dr Paweł Basiukiewicz: Nowe Szaty Cesarza w czasie pandemii COVID-19

...Zawracamy wiatr przy pomocy miotły

W średniej wielkości oddziale kardiologicznym, hospitalizującym 1400 pacjentów rocznie, efekty dla pacjentów są takie, że w okresie COVID-19 pandemic (luty – lipiec) w stosunku do identycznego okresu z 2019 r. zanotowano istotny spadek chorych (i chorób) leczonych z powodu: zaburzeń rytmu (ablacje) – spadek o 50%, zatorowości płucnej – spadek o 30%, ostrej niewydolności serca – spadek o 30%. Od lutego do maja ilość ambulatoryjnych porad kardiologicznych w naszym ośrodku spadła o 85% w stosunku do 2019 r...

Przy pomocy testów PCR wykrywamy być może 10% wszystkich aktywnych infekcji w Polsce, a w dodatku spośród testowanych osób „przepuszczamy” ok 50% ze względu na niską czułość testów PCR. Bliskie prawdy będzie założenie, że 90% osób SARS2 chodzi sobie nieświadomie po Polsce, pracuje, wypoczywa, przebywa w sanatoriach. Nie izolują się ani oni, ani ich rodziny. Te osoby są także hospitalizowane w szpitalach niejednoimiennych, nie są izolowane od innych pacjentów i nie wywołują pandemonium, jakiego baliśmy się w marcu. Praktyka jest taka, że bardzo drogie, uciążliwe i, powiedzmy to głośno, łamiące prawa człowieka działania administracji są zupełnie nieskuteczne – próbujemy zawrócić wiatr przy pomocy miotły.

Spirala intensywnego testowania

Najpilniejszą sprawą przed jesiennym wybuchem „sezonu grypowego” jest zmiana Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. poz. 607, gdyż na podstawie tego aktu prawnego rozkręcana jest spirala intensywnego testowania, izolowania, nowych rekordów zakażeń i w efekcie medialnej paniki. Należy zmienić przepisy o zgłaszaniu i izolacji infekcji SARS-CoV-2 oraz o kwarantannie kontaktów.

Gdy piszę te słowa, w USA zaszła rewolucja, gdyż na stanowisko doradcy Prezydenta USA d.s. walki z pandemią w specjalnym zespole doradczym został powołany dr Scott Atlas z Uniwersytetu Stanford. Uniwersytet Stanford to miejsce, gdzie zdrowy rozsądek i chłód w podejściu do pandemii COVID królował od początku – dość powiedzieć, że tam pracuje i publikuje dr John Ioannidis, od marca ostrzegający przed nadmierną reakcją na pandemię i jej nieobliczalnymi skutkami dla całej światowej gospodarki i życia). Czy dr Scott Atlas będzie tym małym dzieckiem, które krzyknie głośno „król jest nagi !”? I czy to wystarczy aby nas obudzić?..."

Lek. Paweł Basiukiewicz, kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych, pracuje w Oddziale Kardiologicznym SPS Szpital Zachodni w Grodzisku Mazowieckim, na co dzień w pracy zawodowej zajmuje się elektroterapią.

https://swiatlekarza.pl/dr-pawel-basiukiewicz-nowe-szaty-cesarza-w-czasie-pandemii-covid-19/

G
Gość
13 października, 20:03, Andy:

Skrajna żenada. Rozumiem, że do czasu aż do czasu gdy koronawirus odpuści, wszelkie inne schorzenia takie jak kardiologiczne, onkologiczne i wszelkie inne wezmą sobie wolne.

Twoi przyjaciele i ty twierdziliście że wirus i pandemia to ściema że PiS prześladuje społeczeństwo, a teraz że rząd sobie nie radzi ?

A
Andy

Skrajna żenada. Rozumiem, że do czasu aż do czasu gdy koronawirus odpuści, wszelkie inne schorzenia takie jak kardiologiczne, onkologiczne i wszelkie inne wezmą sobie wolne.

G
Gość

Masowe doły kopać !!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3