Ksiądz z parafii w Opolu-Sławicach inwestował pieniądze parafii w kryptowaluty! Liczył, że szybko pomnoży pieniądze. Stracił sporą kwotę!

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Były proboszcz parafii w Opolu-Sławicach zapewnia, że odda pieniądze, m.in. sprzedając własny samochód. Zostanie w parafii do końca czerwca, ma pomagać administratorowi.
Były proboszcz parafii w Opolu-Sławicach zapewnia, że odda pieniądze, m.in. sprzedając własny samochód. Zostanie w parafii do końca czerwca, ma pomagać administratorowi.
Wierni dowiedzieli się o sprawie na niedzielnej mszy. W parafii pojawił się administrator, a dotychczasowy proboszcz pożegnał się z funkcją. Musi też sprzedać samochód, aby choć częściowo naprawić szkodę.

- Na mszy pojawił się ksiądz, przysłany przez biskupa, który poinformował nas, że zniknęły pieniądze z konta parafii – relacjonuje jeden z wiernych z parafii św. Jana Nepomucena w Opolu-Sławicach, który skontaktował się z redakcją. – Przeżyliśmy szok, gdy okazało się, że upłynnił je nasz proboszcz, który zresztą pojawił się na tej mszy. Podobno pieniądze wydał na hazard. Parafia jest mała, więc od razu zawrzało.

Domysły i spekulacje zaczęły się mnożyć jak grzyby po deszczu. Proboszcz, który zabrał nieswoje pieniądze, w Sławicach służył od blisko trzech lat.

- Dla mnie to nic innego, jak kradzież, dlatego dziwię się, że proboszcz – skoro już miał odwagę w niedzielę stanąć przed wiernymi – nie powiedział nawet "przepraszam" – komentuje mężczyzna. - Zadzwoniłem w tej sprawie do gazety, bo nie chciałbym, żeby ten człowiek wywinął podobny numer w innej parafii, do której za moment zapewne trafi. Hazard to choroba i jeśli faktycznie to on był przyczyną sprawy, to ksiądz nie poradzi sobie z dnia na dzień z uzależnieniem.

Parafianie nie wiedzą, jaka kwota zniknęła, ale podejrzewają, że chodzi o niemałe pieniądze.

– Ksiądz, wysłany do nas przez biskupa, poinformował, że proboszcz sprzeda swój samochód, żeby spłacić choć część kwoty, którą zabrał. Ile w sumie było tych pieniędzy, nie wiemy – mówi mężczyzna.

Jak ustaliliśmy proboszcz parafii w Opolu-Sławicach został odwołany jeszcze w ubiegłym tygodniu.

- Okazało się, że jest tam poważny problem finansowy, którego źródłem był ksiądz proboszcz - informuje ks. Joachim Kobienia, rzecznik prasowy opolskiej kurii. - Biskup w ubiegłym tygodniu ustanowił administratora, który zabezpieczył m.in. konto parafialne. Poprzedni proboszcz już nim nie zarządza. On przyznał się do tego, że skorzystał z nieswoich pieniędzy. Ustalenie jest takie, że sprzeda samochód, żeby pokryć choć część zobowiązań. Myślę, że będzie je spłacał przez wiele lat, ale już nie jako proboszcz.

Udało nam się skontaktować z administratorem parafii. Jak wynika z jego relacji, poprzedni proboszcz stracił pieniądze… inwestując w kryptowaluty.

Okazje

– W parafii planowano inwestycje. Ksiądz liczył, że w szybki sposób pomnoży pieniądze, dzięki czemu łatwiej będzie te inwestycje sfinansować – mówi ks. dr Andrzej Ochman, który będzie zarządzał parafią do czasu powołania nowego proboszcza. – Okazało się, że – inwestując w kryptowaluty - padł ofiarą oszustów. Nie była to zła wola, ale naiwność. Ksiądz stracił w ten sposób nie tylko pieniądze parafialne, ale również własne oszczędności i gotówkę pożyczoną od innych osób, w tym od parafian.

Odwołany proboszcz nie chciał rozmawiać z dziennikarką nto, więc nie wiadomo, ile w sumie zainwestował. Jak wstępnie wyliczono sama parafia straciła ponad 16 tys. złotych. Rada parafialna nie poinformowała jednak o sprawie organów ścigania. – Ksiądz zadeklarował, że spłaci zadłużenie, m.in. sprzedając samochód, a rada przyjęła jego dobrą wolę – mówi ks. Ochman. – Nie wiem natomiast, jak postąpią osoby, od których były proboszcz pożyczył pieniądze. Nie mam też wiedzy, jaka to może być kwota. Trwa jej szacowanie.

Odwołany proboszcz na razie nie dostanie własnej parafii. – Możliwości jest kilka. Ksiądz będzie mógł zostać kapelanem, rezydentem lub pełnić posługę wikariusza w innej parafii. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – mówi ks. Joachim Kobienia, rzecznik prasowy opolskiej kurii.

Jak ustaliliśmy, były proboszcz zostanie w Sławicach do końca czerwca. Ma pomagać administratorowi.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Dodaj ogłoszenie