Kto spał z czyją matką - trash talk, czyli co koszykarze mówią sobie na boisku

Rafał Szymański
Marcin Sroka uznawany jest przez Michaela Ansley'a specjalistą od "brudnych rozmów”.
Marcin Sroka uznawany jest przez Michaela Ansley'a specjalistą od "brudnych rozmów”. Fot. Łukasz Capar
Michael Ansley, najbardziej doświadczony zawodnik grający w PLK nie ma wątpliwości. W ekstraklasie Marcin Sroka z Energi Czarnych jest najlepszym trash-talkerem. Specjalistą od brudnych rozmów.

Trash talk - brudna rozmowa to słowa jakie wypowiadają do siebie zawodnicy walczących drużyn w akcjach na parkiecie. Najczęściej są to rzeczy nie nadające się do druku, ale wyprowadzające z równowagi na długo. Temu mają służyć.

W baskecie pochodzą z NBA, ale są też w każdej innej dyscplinie. Na mistrzostwach świata w piłce nożnej w Niemczech Marco Materazziego właśnie w ten sposób zdenerwował Zinedine Zidana. Ten drugi nie powstrzymał się i uderzył głową rywala.

W Polsce Ansley (obecnie Polonia Warszawa) znany jest z takich gadek, ale on sam wypowiada się inaczej. - Ten Marcin ze Słupska jest doskonały. O tak on gada, on gada. Dobry jest - skomentował poczynania Sroki na blogu Łukasza Ceglińskiego, dziennikarza Gazety Wyborczej.

Marcin Sroka usłyszawszy opinię Ansleya zdziwił się. - Ja? Michael jest w tym bardo dobry. To nie ulega wątpliwości. Ale ja? - nie chciał dalej komentować sprawy obecny skrzydłowy Energi Czarnych.

Kibice ze Słupska i Koszalina pamiętają zapewne sławne starcie między Aleksandrem Kudriawcewem (Energa Czarni) i Chudneyem Gray'em (AZS Koszalin). Obaj nie dosyć, że wygadywali sobie niestworzone rzeczy obrażając swoje mamy, żony i wskazując na preferencje seksualne, to jeszcze faulowali. Było tak w sezonie 2005/2006. Sprytniejszy był Kudriawcew. Za jeden niesportowy faul Gray został nawet ukarany.

Teraz Sroka na szczęście nie jest przyłapywany przez sędziów, ale opinia Ansley'a, wyjadacza parkietów ma swoją wagę.

A przecież niedługo w Słupsku rozegrany zostanie mecz Energi Czarnych z Polonią. Będzie wiele "parkietowych rozmów".

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dany
No niestety, kryzys spowodował że koszykarze, mimo że zarabiają tyle samo, klub obciązaja finansowo znacznie mocniej, zwyczajowo z zawodnikami z USA podpisuje sie kontrakty w $, wystarczy policzyć po ile był dolar w momencie podpisywania kontraktów a po ile jest teraz.

Owszem mozna zrobic jak w Valencji że 2 miesiąc z rzędu nie płaci sie zawodnikom, ale to w prostej lini doprowadzi do sytuacji że wszystkie pieniądze wydane w tym roku na drużyne będą wyrzucone w błoto.
S
Stary Kibic
Czy z powodu kryzysu ekonomicznego w kraju i na świecie zawodników zredukuje się zarobki?Czy może już zredukowano czego zwiastuem jest słaby poziom rozgrywek polskiej ligi i brak zawodników reprezentacyjnych typu Zieliński i Wójcik
A
Ary
Ten artykuł to kopia. Pare dni temu taki sam pojawil sie bodaj na e-basket. Gratulacje dla GP ...
~Marek~
(...)
Dodaj ogłoszenie