Lekarz oceni skutki uzdrowienia na drodze duchowej

Zbigniew MareckiZaktualizowano 
gazetalubuska.pl
Janusz Kołodziejczyk, lekarz rodzinny z Lubska w województwie lubuskim w najbliższą sobotę oceni skutki samoleczenia się na drodze duchowej trojga mieszkańców Pomorza Środkowego, którzy korzystali z metody Bruno Groeninga, niemieckiego uzdrowiciela rodem z przedwojennego Trójmiasta.

Gość z Lubska jest członkiem Medycznej Grupy Naukowej, która grupuje kilka tysięcy lekarzy i przedstawicieli zawodów związanych z lecznictwem z 70 krajów . Od 1992 roku te osoby sprawdzają relacje o pomocach i uzdrowieniach na drodze duchowej , które nastąpiły poprzez naukę Bruno Groeninga.

W Słupsku Kołodziejczyk przedstawi i umówi dwa przypadki uzdrowienia z Ustki oraz jeden z Koszalina. Chodzi m.in. o uleczenie głuchoty lewego ucha, uzdrowienie kręgosłupa oraz zwycięską walkę z długoletnią nadwrażliwością policzka.

Spotkanie, podczas którego lekarz z Lubska wygłosi swój referat, odbędzie się 19 maja (sobota) o godz. 15 w sali konferencyjnej Zakładu Doskonalenia Zawodowego przy ul. Szczecińskiej 57 w Słupsku. Wstęp bezpłatny. Organizatorem spotkania jest Koło Przyjació.l Bruno Groeninga w Słupsku. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie www.bruno-groening.org

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
S
Socjolog

W każdej sekcie pół para ćwierć pseudo-medycznej chodzi tylko i wyłącznie to,żeby zwabić jak największą liczbę wariatów i wykończyć.Tak długo ich"leczyć"i"ratować"aż oddadzą i odpiszą cały majątek a na końcu tak się starać i pomagać,że wreszcie-się już nie da ratować.Pozostaje kwestia zrobienia badań na okoliczność trucizn,ale kto ma się tego domagać,jeżeli ludzie którzy trafiają w łapska takich cwaniaczków-na ogół zrywają wszelkie kontakty z rodzinami.

K
Kazuya
W sekcie Przyjaciół Bruno Groeninga praktykuje się "leczenie" za pomocą tzw. nastawiania się (na odbiór prądu transformowanego przez Groeninga z zaświatów) oraz za pomocą... zdjęcia Groeninga przykładanego do chorych miejsc na ciele!
To żałosne, niegodne i śmieszne zarazem, żeby lekarz-sekciarz swoim medycznym autorytetem popierał takie idiotyczne sekciarskie praktyki i robił ludziom wodę z mózgu.
Może sekciarskie kretynizmy ubrane w naukowy język brzmią dla laika bardziej wiarygodnie, ale pseudonaukowy wykład i tak nie zmienia faktu, że Koło Przyjaciół Bruno Groeninga jest podłą, destrukcyjną sektą wykorzystującą ludzkie nieszczęścia i chorobę do napędzania kasy cwaniakom z Niemiec stojącym na górze tej sekty - Dieterowi Hauslerowi i jego świcie. W Niemczech już dawno poznano się na tych oszustach i przestrzega się przed nimi w oficjalych raporatach rządowych.
Lekarz, który popiera takie praktyki, postępuje po prosu podle i godzien jest potępienia! Chyba że ma już tak wyprany mózg, że... naprawdę wierzy w leczenie za pomocą zdjęcia i w inne sekciarskie bzdury - wtedy powinien przede wszystkim sam skonsultować się z lekarzem - psychiatrą.

Po co zawracać głowę psychiatrze? Niech Kołodziejczyk weźmie patelnię i się walnie w swój napakowany sekciarskimi bzdurami łeb, to będzie miał lepsze uzdrowienie niż po wielogodzinnym przykładaniu zdjęcia Groeninga do tyłka.
G
Gość

W sekcie Przyjaciół Bruno Groeninga praktykuje się "leczenie" za pomocą tzw. nastawiania się (na odbiór prądu transformowanego przez Groeninga z zaświatów) oraz za pomocą... zdjęcia Groeninga przykładanego do chorych miejsc na ciele!
To żałosne, niegodne i śmieszne zarazem, żeby lekarz-sekciarz swoim medycznym autorytetem popierał takie idiotyczne sekciarskie praktyki i robił ludziom wodę z mózgu.
Może sekciarskie kretynizmy ubrane w naukowy język brzmią dla laika bardziej wiarygodnie, ale pseudonaukowy wykład i tak nie zmienia faktu, że Koło Przyjaciół Bruno Groeninga jest podłą, destrukcyjną sektą wykorzystującą ludzkie nieszczęścia i chorobę do napędzania kasy cwaniakom z Niemiec stojącym na górze tej sekty - Dieterowi Hauslerowi i jego świcie. W Niemczech już dawno poznano się na tych oszustach i przestrzega się przed nimi w oficjalych raporatach rządowych.
Lekarz, który popiera takie praktyki, postępuje po prosu podle i godzien jest potępienia! Chyba że ma już tak wyprany mózg, że... naprawdę wierzy w leczenie za pomocą zdjęcia i w inne sekciarskie bzdury - wtedy powinien przede wszystkim sam skonsultować się z lekarzem - psychiatrą.

g
gość

Jak widać, pan redaktor Marecki znowu promuje tę ohydną sektę żerującą na chorych ludziach... Żenada. I wstyd dla miasta.

G
Gość
Efekt placebo jest dawno udowodniony więc po co ta szopka z udowadnianiem wiadomego ?

Bo sekta chce zwerbować nowych wyznawców, którzy będą płacić na sekciarskich oszustów - nierobów !!!!!!!!!
z
zorro

Efekt placebo jest dawno udowodniony więc po co ta szopka z udowadnianiem wiadomego ?

g
gosc

Rok '86 32 letni mężczyzna od kilku miesięcy cierpiący z powodu wciąż narastającego potworniego bólu, sztywności karku, barku, pleców i ramienia, podwyższonej temperatury, zlewnych potów znacznej i widocznej utraty masy ciała,i bezskuteczności leków przepisywanych przez lekarzy po wstępnej diagnozie w Słupsku, która opierała się na badaniach labolatoryjnych wskazujących na raka, zostaje skierowany do Akademii Medycznej w Gdańsku na potwierdzenie i leczenie tamże.
Tamże diagnoza brzmi:chłoniak złośliwy.
Rokowania: stan beznadziejny, nie dających żadnych nadzieji na wyzdrowienie i przeżycie.
Rada lekarza adiunkta: proszę męża zabrać do domu niech umrze w domu, przy Pani, my, już nic nie możemy zrobić jest zapóźno, lepiej żeby umierał w swoim łóżku, a nie szpitalnym.Proszę Go zabrać My już nie mamy tu nic do zrobienia.
Po ubłaganiu, żeby ratowali, spróbowali, poruszenia Nieba i Ziemi, wysłania po proźnie do nie ubłaganego profesora będącego jednocześnie ordynatorem odziału szefa kontrwywiadu na Pomorze-zgoda niech zostanie.
Leczenie, trzy serie chemii w dawkach jakie przypadały na kilku chorych, itd,itd...Długo trwało.
Wkońcu sukces pełne wyzdrowienie ale ciągły strach bo po tego rodzaju nowotworze przeżywalność góra 5 letnia.
Sukces okazał się zupełny.
Kiedy po dwudziestu latach lekarze stawiający diagnozę na podstawie objawów, badań labolatoryjnych i wycinków i leczeniu pacjenta,słyszą od rodziny, że mężczyzna nadal żyje, stwierdzają:-żyyjee..? To może, to nie był chłoniak, taak to na pewno nie był chłoniak! Inaczej by nie żył. Coś wam(rodzinie) musiało się pomylić, On na pewno nie miał chłoniaka, tak, to musiała być pomyłka! I odchodzą patrząc na nas jak na nawiedzonych przygłupów...
WIęc kiedy czytamy: "Lekarz oceni skutki uzdrowienia na drodze duchowej" , to sami wiecie...

g
gosc

Rok '86 32 letni mężczyzna od kilku miesięcy cierpiący z powodu wciąż narastającego potworniego bólu, sztywności karku, barku, pleców i ramienia, podwyższonej temperatury, zlewnych potów znacznej i widocznej utraty masy ciała,i bezskuteczności leków przepisywanych przez lekarzy po wstępnej diagnozie w Słupsku, która opierała się na badaniach labolatoryjnych wskazujących na raka, zostaje skierowany do Akademii Medycznej w Gdańsku na potwierdzenie i leczenie tamże.
Tamże diagnoza brzmi:chłoniak złośliwy.
Rokowania: stan beznadziejny, nie dających żadnych nadzieji na wyzdrowienie i przeżycie.
Rada lekarza adiunkta: proszę męża zabrać do domu niech umrze w domu, przy Pani, my, już nic nie możemy zrobić jest zapóźno, lepiej żeby umierał w swoim łóżku, a nie szpitalnym.Proszę Go zabrać My już nie mamy tu nic do zrobienia.
Po ubłaganiu, żeby ratowali, spróbowali, poruszenia Nieba i Ziemi, wysłania po proźnie do nie ubłaganego profesora będącego jednocześnie ordynatorem odziału szefa kontrwywiadu na Pomorze-zgoda niech zostanie.
Leczenie, trzy serie chemii w dawkach jakie przypadały na kilku chorych, itd,itd...Długo trwało.
Wkońcu sukces pełne wyzdrowienie ale ciągły strach bo po tego rodzaju nowotworze przeżywalność góra 5 letnia.
Sukces okazał się zupełny.
Kiedy po dwudziestu latach lekarze stawiający diagnozę na podstawie objawów, badań labolatoryjnych i wycinków i leczeniu pacjenta,słyszą od rodziny, że mężczyzna nadal żyje, stwierdzają:-żyyjee..? To może, to nie był chłoniak, taak to na pewno nie był chłoniak! Inaczej by nie żył. Coś wam(rodzinie) musiało się pomylić, On na pewno nie miał chłoniaka, tak, to musiała być pomyłka! I odchodzą patrząc na nas jak na nawiedzonych przygłupów...
WIęc kiedy czytamy: "Lekarz oceni skutki uzdrowienia na drodze duchowej" , to sami wiecie...

d
dr Agata

Wiecie co ...to straszne i nie do przyjęcia ...czytam gp24 codziennie, i szokują mnie banalne błędy. Irytuje mnie to ...czy nikt nie sprawdza tego zanim puści w przestworza swoje piśmiennictwo??????????????? LUDZIE Z GŁOSU POMORZA !!!! zróbcie coś z tym bo nie idzie tego czytać !!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3