Maraton Komandosa. Słupscy policjanci w czołówce biegu dla twardzieli

Fot. słupska Szkoła Policji
Sierż. Tomasz Matusiak (SP Słupsk) na linii mety. Fot. słupska Szkoła Policji
Po raz kolejny policjanci ze słupskiej Szkoły Policji wystartowali w morderczym maratonie, który rozgrywany jest w Lublińcu na Śląsku. Zmagali się z trasą "Maratonu Komandosa".

Cała reprezentacja Szkoły Policji w Słupsku uplasowała się w pierwszej pięćdziesiątce na ponad 300 maratończyków.

W tym roku reprezentacja policjantów ze Słupska liczyła 7 zawodników: mł. inspektor Mirosław Gwadera (kierownik drużyny), asp. sztabowy Dariusz Guzowski, mł. aspirant Waldemar Hinc, mł. aspirant Tomasz Matusiak.

Po raz pierwszy w maratonie barwy Szkoły reprezentowali także: podinspektor Mieczyław Wiśniewski (emeryt), asp. Adam Thiel i Eugeniusz Niemiec. Warunki tegorocznego biegu były wyjątkowo trudne.

Już na linii startu maratończycy musieli dodatkowo zmagać się ze śliską nawierzchnią. Podczas biegu kilkakrotnie występowały silne opady śniegu, które mocno ograniczały widoczność zawodnikom. Ostatnie siły zawodnicy tracili na stromym podbiegu, który zlokalizowany był tuż przed metą.

Przygotowania do Maratonu Komandosa policjanci ze Szkoły Policji w Słupsku rozpoczęli dwa miesiące temu. W treningach pojawiły się długie wybiegania. W każdą niedzielę pokonywali dystans 30-35 kilometrów (np. w kierunku Dębnicy Kaszubskiej szlakiem "zwiniętych torów"). Na kilka dni przed biegiem w diecie zawodników pojawiło się także dużo węglowodanów. Na sam bieg zabrali ze sobą płyny izotoniczne, banany i batony.

Wszyscy mieli także małe saszetki z żelami energetyzującymi, które wypijane są na trasie. Wszystkie odżywki trzeba mieć ze sobą w plecaku. Bierze się także napoje.

Plecak regulaminowo ma ważyć 10 kg a jedzenie i napoje to dodatkowe obciążenie. W trakcie biegu kibice nie mogą podawać żadnych posiłków i napojów. Biegacze mogą jedynie skorzystać z punktu żywieniowego na półmetku, na którym wcześniej zostały wyłożone ich rzeczy. Maratończycy muszą posiadać odpowiednie wojskowe obuwie i odzież - umundurowanie polowe.

Rodzinne foto reprezentacji słupskiej Szkoły Policji. Od lewej: mł.asp. Waldemar Hinc, mł.insp. Mirosław Gwadera, podinsp. Mieczysław Wiśniewski (emeryt), sierż.Tomasz Matusiak (w niebieskiej czapce zasłonięty), asp. Adam Thiel, asp.szt. Dariusz Guzowski.
(fot. Fot. słupska Szkoła Policji)

Ponieważ w tym roku startowało około 300 zawodników organizatorzy po raz pierwszy przygotowali specjalne czipy, które należało umieścić na plecaku.
Czas każdego zawodnika był mierzony po przekroczeniu linii startu przez specjalne czujniki systemu komputerowego.

Biegacze ze Szkoły Policji w Słupsku startują w Maratonie Komandosa od początku istnienia imprezy. W pierwszym biegu wystartowało 30 zawodników a pierwsze miejsce wywalczył nasz reprezentant - asp. sztabowy Dariusz Guzowski. Drużyna Szkoły Policji ze Słupska zajęła także pierwsze miejsce drużynowo. Po czterech edycjach maratonu w klasyfikacji generalnej reprezentujący naszą Szkołę Dariusz Guzowski jest nadal na I miejscu a kolejny policjant ze Szkoły - mł. asp. Waldemar Hinc plasuje się na 4 pozycji.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
On

Gratulacje dla prawdziwych gliniarzy. Samo uczestnictwo w tym biegu jest już godne szacunku.
Fajnie jest nosić niebieski mundur.

c
cassia

Każdy może wziać udział?

Pozdrawiam

u
uczestnik tego biegu

Dziękujemy za gratulacje i zapraszamy do biegani. Za rok kolejna edycja "Maratonu Komandosa". Pozdrawiam.

c
cassia

W każdą niedzielę pokonywali dystans 30-35 kilometrów
(np. w kierunku Dębnicy Kaszubskiej szlakiem "zwiniętych torów").

Na kilka dni przed biegiem w diecie zawodników pojawiło się także dużo węglowodanów.
Na sam bieg zabrali ze sobą płyny izotoniczne, banany i batony.
Łojoj.. trzydzieści kilometrów.
Podziwiam wytrwałość i wyniki.

A te marne posiłki na kilka dni przed..

Pozdrawiam

G
Gość
W dniu 23.11.2008 o 21:48, mruk napisał:

WIELKIE GRATULACJE DLA "NIEBIESKICH" TWARDZIELI.


Gratulacje tak tylko za jakie miejsce z artykułu wynika że uplasowali się w piędziesiątce ale które miejsce zajeli to nie wiadomo klasyfikacja chyba była indywidualna i drużynowa albo niewiadomo autor nie podał więcej informacji .
m
mruk

WIELKIE GRATULACJE DLA "NIEBIESKICH" TWARDZIELI.

Dodaj ogłoszenie