Mąż porzucił martwą żonę na parkingu. Jest akt oskarżenia

Sylwia Lis
Sylwia Lis
Mąż podrzucił martwą żonę na leśny parking. Grożą mu trzy lata więzienia.
Mąż podrzucił martwą żonę na leśny parking. Grożą mu trzy lata więzienia. Sylwia Lis
Trzy lata więzienia grożą mężczyźnie, który w styczniu tego roku na parkingu leśnym niedaleko Kartkowa w powiecie bytowskim porzucił zwłoki swojej żony. Jest akt oskarżenia w tej sprawie.

Ta tragedia wstrząsnęła mieszkańcami powiatu bytowskiego. W styczniu tego roku na parkingu leśnym przy skrzyżowaniu na Kartkowo (droga nr 212 w pobliżu Bytowa) znaleziono zwłoki kobiety. Ciało leżało na ławce. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Zabezpieczono ślady.

Początkowo śledczy brali pod uwagę kilka wersji: to, że może kobieta sama dotarła na parking i zmarła z wychłodzenia. Sprawdzany był też wątek, że zmarła mogła zostać tam podrzucona choćby po wypadku samochodowym, dlatego też funkcjonariusze sprawdzali pobocza ulicy, by sprawdzić, czy w pobliżu doszło do zdarzenia drogowego.

Działania policjantów doprowadziły do szybkiego ustalenia tożsamości kobiety oraz jej męża. Funkcjonariusze ustalili, że nieżyjąca kobieta to 57-letnia bytowianka. Do sprawy został zatrzymany mąż kobiety. Okazało się, że to właśnie mężczyzna porzucił ciało żony na parkingu leśnym.

Jak twierdzili śledczy jego wyjaśnienia były tak nieracjonalne i oderwane od rzeczywistości, że zdecydowano się na powołanie biegłego psychiatry. Na wniosek lęborskiej prokuratury mężczyzna trafił do aresztu.

Niedawno do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Mąż zmarłej odpowie za kilka przestępstw.
- Pierwsze dotyczy znieważenia zwłok poprzez pozostawienie ich na parkingu leśnym - wyjaśnia Patryk Wegner, prokurator rejonowy w Lęborku. - Kolejne nieudzielenia pomocy, a następne prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Mężczyźnie grożą trzy lata więzienia.

Jak ustaliliśmy małżeństwo niedawno wróciło z Belgii. Nie mieli stałego miejsca zamieszkania, nocowali w samochodzie i nie stronili od alkoholu. Prowadzili koczowniczy tryb życia.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koszałek Opałek
Duży hałas o nic! Sezon ogórkowy w pełni. Wy tam dwaj poniżej, chlapnijcie co z gwinta, idźcie na plażę albo lody. Po co się spinać, gostek stwierdził, że żona zeszła to ją zostawił - bo po co komu martwa żona? Nikt mu nie powiedział, że tak nie można.
G
Gość
Ten wyrok oderwany od rzeczywistości, oboje byli uzależnieni czyli chorzy, wiadomo państwo wsparcia takim po emigracji nie da,wyjechali za chlebem lepszym jutro cóż nie powiodło się życie, facet ma być ukarany jakby życie ich mało pokarało że wpadli w bagno po prostu z którego nie dali rady wyjść, brawo dla specjalistów, psychiatrów i sądu, widać po studiach i wieloletnich doświadczeniach,a że przemieścił się pod wpływem alkoholu (?) To inny za zabicie w wypadków komunikacyjnym często dostaje zawiasy bo matka stara sędzina czy dziadek prokurator.POKSKA
E
EBAĆ ZIOBRE
Co za poebany kraj takiemu smieciowi wyrzutkiwi społecznemu grozi 3lata za 3powazne zarzuty a mi kur... Za posiadanie grama rośliny groziło 10lat jesteście p[wulgaryzm]eni
Dodaj ogłoszenie