Miastko 50 lat temu. Portrety z tamtych lat - część pierwsza (zdjęcia)

Konrad Remelski
- Gdzie są chłopcy (i dziewczęta ) z tamtych lat? - brzmią słowa znanej piosenki. Część już od nas odeszła na zawsze, inni odpoczywają na zasłużonej emeryturze, a o pozostałych słuch i ślad zaginął. Po raz kolejny przenosimy się w lata sześćdziesiąte i początek siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dziś prezentujemy portrety osób znanych wówczas i w wielu przypadkach i dzisiaj. Ich autorem jest Jan Maziejuk, który przez kilkanaście lat mieszkał w Miastku i fotografował życie codzienne i mieszkańców dawnego powiatu miasteckiego.

Pomińmy postacie z aparatu partyjnego, gdyż nie chcemy, by zarzucano nam iż gloryfikujemy poprzedni ustrój i epokę słusznie minioną. Wśród znanych z tamtego okresu ludzi na czoło wysuwa się postać Bogdana Karwowskiego, dyrektora Fabryki Rękawiczek i Odzieży Skórzanej. Autor tej publikacji miał zaszczyt znać pana dyrektora. Wraz z fotoreporterem Janem Maziejukiem wspominamy go jako postać niezwykle aktywną, dystyngowaną, kulturalną i energiczną. Widać było, że dbał o właściwą atmosferę pracy, bowiem nawet na halach fabrycznych królowały unikatowe kwiaty i tryskały fontanny. Bogdan Karwowski był dyrektorem FRiOS-u od 1965 roku prawie do końca istnienia zakładu, czyli do roku 1977.

Związany z Miastkiem był także Mirosław Hermaszewski, pierwszy pilot w dotychczasowej historii Polski, który odbył w 1978 roku lot w kosmos. Wówczas jeszcze jako major, a później pułkownik zaprzyjaźnił się z dyrektorem FRiOS-u i czasami go odwiedzał, nawet z całą rodziną. Państwo Hermaszewscy dokonywali w fabryce zakupów kurtek skórzanych, czapek i rękawiczek. Przed półwiekiem M. Hermaszewski był m.in. dowódcą eskadry 28. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Redzikowie pod Słupskiem. Już jako generał podarował FRiOS-owi samolot Lim-5, a następnie dyrektor Karwowski przekazał go miastu. Dzięki temu powstał pomnik upamiętniający chwałę polskich lotników w 50. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Walenty Demiro-Saulski to postać kultowa dla mieszkańców Miastka - prawdziwa historia miasteckiej fotografii. Starsi mieszkańcy pamiętają go jako osobę skromną, z nieodłączną torbą fotograficzną i aparatem. W. Demiro-Saulski był założycielem i długoletnim prezesem Miasteckiego Towarzystwa Fotograficznego. W ciemni fotograficznej w Powiatowym Domu Kultury terminowali u niego m.in. Jan Maziejuk, Henryk Weryk i Zbyszek Hein. Pod jego przywództwem młodzi fotografowie organizowali plenery fotograficzne, wystawy, z którymi jeździli nawet do stolicy ówczesnego województwa, czyli do Koszalina. Nawiązali też współpracę z czechosłowacką Teslą, z którą wymieniali się wystawami i doświadczeniami. Pan Walenty jest autorem wielu kronik filmowych i tysięcy zdjęć, z których znaczna część niestety po jego śmierci uległa zniszczeniu. Walenty Demiro-Saulski uchwałą Rady Miejskiej otrzymał pośmiertnie tytuł Honorowego Obywatela Miastka.

Walenty Perechuda to znana postać w ówczesnym środowisku. Był prezesem Miasteckiej Spółdzielni Mieszkaniowej i długoletnim korespondentem "Głosu Koszalińskiego", piszącym pod kryptonimem "wape". Ze względu na swe funkcje bywał na wszystkich uroczystościach i imprezach, które odbywały się przed półwiekiem w Miastku. Dziś nazwano by go celebrytą. Podobno podkochiwało się w nim wiele kobiet, zresztą z wzajemnością.

Władysława Bucław, przed 50.laty jedna z najlepszych szwaczek FRiOS-u. Dyrekcja stawiała ją za wzór innym szwaczkom. Jakież było zdziwienie kierownictwa fabryki, gdy po siedmiu latach przykładnej pracy pani Władysława za namową kogoś z rodziny zrezygnowała z pracy w "rękawiczkach" i poszła na "prywatkę". Pracując w barze jako bufetowa zarabiała o wiele większe pieniądze niż w fabryce. Dziś pani Bucław prowadzi hurtownię owocowo-warzywno-spożywczą.

Tadeusz Domino - w latach siedemdziesiątych ub. stulecia naczelnik miasta i gminy Miastko. Znany z charakterystycznych powiedzonek - "że się tak wyrażę" i "tak zwanego", czym podpadł ówczesnym władzom partyjnym, witając w 1965 roku na uroczystości otwarcia Szkoły Podstawowej nr 2 kuratora okręgu szkolnego Alfonsa Prondzińskiego. O szczegółach nie będziemy pisać, ale uczestnicy tej uroczystości doskonale pamiętają tamto zdarzenie.

Ada Domin - kierownik ekonomiczny Fabryki Rękawiczek i Odzieży Skórzanej, działaczka społeczno-kulturalna, organizatorka wielu zakładowych imprez. Mężem pani Ady był Czesław Domin, dyrektor miasteckiego Państwowego Ośrodka Maszynowego. Obydwoje już nie żyją. Doczekali się dwóch synów - Marka - lekarza i Jarosława - aktora filmowego i teatralnego. Ostatnie lata życia spędzili w Gryficach.

Lidka Jaworowska - najlepsza miastecka piosenkarka, laureatka wielu konkursów piosenki, m.in. piosenki radzieckiej, żołnierskiej i przeglądów piosenki poetyckiej. Występowała praktycznie na każdej imprezie miasteckiej - okolicznościowych akademiach i koncertach rozrywkowych. Często akompaniował jej na akordeonie nauczyciel muzyki w miasteckiej "dwójce" Bogdan Chmielewski. Miastecka piosenkarka później osiadła w Koszalinie.

Franciszek Matyjaszek - pracownik Fabryki Rękawiczek i Odzieży Skórzanej, człowiek od wszystkiego, w tym od przenoszenia pięknych nóg - manekinów oczywiście. Był organizatorem wielu imprez - kuligów, zabaw, turniejów, duszą towarzystwa, bardzo lubiany przez całą załogę. Przez nieco złośliwych kolegów nazywany "Łyskiem z pokładu FRiOS-u" (oczywiście tylko z powodu braku włosów na głowie). Niestety już nieżyjący.

Kazimierz Kowalewski - wówczas młody pracownik Spółdzielni Wielobranżowej, obsługujący obrabiarkę, później dyrektor domu kultury, nauczyciel, a w ostatnich latach - dyrektor Gimnazjum im. Jana Pawła II w Miastku, działacz społeczny, m.in. członek Komitetu Partnerstwa Miast.

Janusz Marcinowicz - aktor teatralny, lalkarz. 50 lat temu kierownik d/s gospodarczych w miasteckim PMDK. Poza tym prowadził kabaret, bale sylwestrowe, śpiewał i tańczył. Współpracował z Państwowych teatrem "Tęcza" w Słupsku, "Czerwony Kapturek" w Olsztynie oraz z teatrami warszawskimi "Lalka" i "Baj". Organizował też tzw. teatr podróżniczy. Był także aktorem dubbingowym. Na stałe osiadł na Białorusi.

Ryszard Kosiński - przed pięćdziesięciu laty główny konferansjer miasteckich imprez. W Miastku mieszkał od 1967 do 1975 roku. Od 1969 roku był kierownikiem Powiatowej Stacji Kwarantanny i Ochrony Roślin. Jego pasją było organizowanie życia społeczno-kulturalnego Miastka. Poza konferansjerką śpiewał i recytował. Dziś mieszka w Grodzisku Mazowieckim.

Stanisław Łach - były dyrektor Szkoły podstawowej nr 1 w Miastku. W 1972 roku doprowadził do nadania szkole sztandaru i imienia Mikołaja Kopernika. Później przeniósł się, gdzie pracował naukowo w Akademii Pomorskiej jako profesor historii. Działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, a potem Solidarności.

Leszek Walczak - najaktywniejszy krótkofalowiec w miasteckim oddziale Ligi Obrony Kraju, w którym na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych istniał Klub Krótkofalowców. Dla Leszka Walczaka i jego kolegów krótkofalarstwo było prawdziwym oknem na świat, bo mogli kontaktować się z kolegami w wielu krajach, nawet z tymi zza zachodniej granicy.

Irmina Skupiewska - sekretarka dyrektora POM-u Czesława Domina, żona Jerzego Skupiewskiego, ostatniego starosty miasteckiego, pełniącego tę funkcję w latach 1949-51, późniejszego kierownika kina "Grażyna". Pani Irmina udzielała się społecznie, m.in. wchodząc w skład komisji konkursowych słynnych miasteckich turniejów zakładów pracy.

Regina Majka - sekretarka dyrektora FRiOS-u, a przede wszystkim modelka. Testowała większość spośród 130 nowych w danym roku wzorów kurtek, kostiumów, spódnic, rękawiczek i innej odzieży skórzanej. Występowała też na prawdziwych wybiegach, a także na pokazach i prezentacjach miasteckich zakładów pracy.

Eugeniusz Żuber - ówczesny przewodniczący Komitetu Kultury Fizycznej w Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i później kierownik Wydziału Kultury. Organizator wielu ówczesnych przedsięwzięć kulturalnych, rekreacyjnych i sportowych. Po przeniesieniu się do Koszalina był przez cztery kadencje radnym, w tym wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej, w latach 1979 - 1986 wiceprezydentem, a w roku 1986 - prezydentem miasta Koszalina.

Edward Wysocki - pracownik FRiOS-u i czołowy model FRiOS-u. Później radny Rady Miasta i Gminy Miastko. Prezentował najnowsze modele odzieży skórzanej, zanim trafiły one do produkcji, a potem do sprzedaży w kraju i za granicą. Dzięki zdjęciom Jana Maziejuka stał się w Miastku osobą rozpoznawalną i lubianą.
Paweł Tomaszewski - 50 lat temu dyrektor Powiatowego Domu Kultury w Miastku. Do 1975 roku prowadził w PMDK zespoły taneczne. Z chwilą wprowadzenia reformy samorządowej i utworzenia nowych województw oraz likwidacji powiatu miasteckiego właśnie w 1975 roku - podobno za namową Eugeniusza Żubera - wyemigrował wraz z żoną do Koszalina.
Danuta Stasiak - rolniczka z podmiasteckiej Wołczy małej, współwłaścicielka 25-hektarowego gospodarstwa rolnego, działaczka Związku Kółek Rolniczych. W latach siedemdziesiątych najpierw przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Wołczy, a następnie awansowała na przewodniczącą Wojewódzkiego Związku Kółek i Gospodyń Wiejskich w Słupsku.

Jan Maziejuk - do Miastka trafił w roku 1956 w ramach akcji zagospodarowywania Ziem Zachodnich i Północnych. Początkowo pracował w podmiasteckiej Kamnicy, a potem we FRiOS-ie. W czasie pobytu w Miastku zainteresował się fotografią. Ukończył kurs fotograficzny i trafił do regionalnych gazet. W roku 1972 wyprowadził się do Słupska, gdzie podjął pracę fotoreportera w tygodniku "Zbliżenia" i dzienniku "Głos Pomorza". Swej pasji fotografowania pozostaje wierny do dziś.

Zobacz także: Przekazanie broni do Muzeum Pomorza Środkowego

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Coś tu pochrzanione w sprawie długości dyrektorowania przez B. Karwowskiego FRiOS. Pisze się, że trwał do końca tej firmy w 1977 roku, a przecież jeszcze wiosną w 1980 pełnił tę rolę podczas wizyty Edwarda Gierka i Edwarda Babiucha.

G
Gość

Swietny aktyw przygotowany do desantu w 1975r. na Slupsk.

G
Gość

Piękna historia i komu to przeszkadzało, ze fabryka dzisiaj żyje tylko w naszych wspomnieniach. Miasto żyło i na swój sposób rozwijało się

Dodaj ogłoszenie