Miasto szczodre dla dłużników w komunalce. Umorzono niemal dwa miliony złotych długu

Grzegorz Hilarecki

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dokładnie 1.948.820,80 złotego długu umorzono najemcom komunalnych lokali w ubiegłym roku w Słupsku. - To skandal - podsumował to dzisiaj na sesji miejskiej rady radny Bogusław Dobkowski z PO.

Przed marcową sesją radni otrzymali sprawozdanie przygotowane przez ratusz o zastosowanych ulgach w spłacie należności od stycznia do końca grudnia ubiegłego roku w Słupsku. Komisja przy prezydencie miasta Słupska umorzyła tylko 399,94 zł, a komisja przy Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej aż 1,948 mln zł.

- To skandal! Tak wielka kwota umorzenia. Pokazuje to, że miasto nie ma odpowiedniej polityki mieszkaniowej - grzmiał na sesji radny Dobkowski.

Radna Anna Mrowińska z PiS zapytała władze miasta, jak kwalifikują osoby do umorzenia długu.

- Przyczyny umorzeń są bardziej indywidualne, ale i bardzo podobne, życiowe. Podkreślę, że my umarzamy tam, gdzie widzimy, że jest to szansa dla danej osoby, aby wyszła z długu i zaczęła resztę spłacać - odpowiedziała Marta Makuch, zastępca prezydenta miasta. - Nie ukrywam, że my dajemy takie warunki podczas spotkań z mieszkańcami, iż jeśli ktoś zacznie spłacać, wykazuje dobrą wolę, to my staramy się pomagać takim osobom. Tym, którzy mogą wrócić na ścieżkę regularnego spłacania. Nie umarzamy długu, gdy widzimy, że ktoś nie płaci 30 lat.

O umorzeniach decyduje komisja przy PGM. Zdarzają się takie długi, jak słupszczanina, który od lat nie mieszka z rodzicami, którzy zadłużyli mieszkanie. Nie był wymeldowany i odziedziczył wielki dług.

- Ja to rozumiem, że niektórym trzeba pomóc, ale nie rozumiem podejścia miasta. Od lat słyszymy, że długi najemców wobec PGM rosną. Było 10 milionów, 20 milionów i rosną, a w mojej byłej spółdzielni mieszkaniowej (Kolejarz- dop. red.) nie - zauważa radny Dobkowski. - Ma ona rocznie około 30 mln zł z czynszów, czyli podobnie jak PGM, ale długu lokatorów umarza ok. 20 tys. zł, a nie dwa miliony! Po prostu miasto nie ma odpowiedniej polityki w tej kwestii. Po miesiącu niepłacenia wezwanie, po dwóch rozmowa i po kilku groźba eksmisji, a nie, że niektórzy mają dług od kilkudziesieciu lat.

Politykę stosowaną przez lata w Słupsku w mieszkaniówce pokazuje sprawa opisana przez nas dwa lata temu. Przypomnijmy, w dwa lata rządów Roberta Biedronia na papierze długi mieszkańców wobec PGM wzrosły z 14,6 do 28,3 mln zł.

Wynika to z corocznych sprawozdań z wykonania budżetu miasta. W tym za 2016 rok zapisano, że aż do 28,3 mln zł wzrosły zaległości najemców wobec Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. Skąd tak wielka suma, skoro na koniec 2014 roku, czyli gdy rządy obejmował Robert Biedroń, w rozliczeniu budżetu miasta dziura w PGM wynosiła 14,6 mln zł? Gdy to zauważyliśmy w dokumentach, zdziwieni próbowaliśmy ustalić, skąd tak drastyczna zmiana i dlaczego tej niewygodnej sprawy nie omawiano na komisjach.

Zapytaliśmy wtedy o to radnych z komisji gospodarki komunalnej. To był dla nich szok.

Kulisy odkrycia braku kilkunastu milionów odsłaniał ówczesny miejski skarbnik Artur Michałuszek. - Zrobiliśmy dokładną inwentaryzację finansów PGM. Wyszło tak.

- A przyczyny tego, że brakuje aż tyle i wcześniej miasto tego nie wiedziało? - dopytujemy.

- Nie mnie to oceniać. Ja mam obowiązek przedstawić stan faktyczny - padła odpowiedź.

- Ale w takim razie, jeśli to nie wina obecnie rządzących i wpływy z czynszów nie spadły przez abolicję, to ktoś coś przed nami ukrywał przez lata? - drążymy.

- Tak to wygląda - usłyszeliśmy.

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Witolo1

Nie wiedziałem że tyle pedałów jest w Słupsku

O
Ooo

Patologia!!!

G
Gość

W każdym mieście umarzają.To niesprawiedliwe kilkadziesiąt lat nie płacą ,żyją bez zobowiązań,a na koniec dług czynszu umorzony ,mieszkanie zostaje lub dostają zamienne w nagrodę Czas zmienić coś w prawie lokalowym.

S
Słupszczanin

Brawo Grzegorz Hilarecki, brawo Radny BD.

G
Gość

Haha, znowu jestem parę tysi do przodu :). Mam wyzeeowany licznik, a i tak nie będę płacił. A wy jelenie zaplacocie za mnie i za siebie, hahaha

j
jerry

Jak widać lumpy "powstałe z kolan" znowu gór nad uczciwymi ludzmi, którzy za nich płacą!

S
Spostrzegawcza

Gdyby jeden jedyny radny tego nie zauważył sprawa przeszła by bez echa !

E
ER-ZET

Przenoszę się więc do Słupska. Moż, po wielu latach UCZCIWEJ, CIĘŻKIEJ pracy, płaceniu (do tej pory) tak wielu wysokich opłat, coś DOSTANĘ!!!
W Polsce opłaca się być nierobem!!!!

G
Gość

Prawda jest taka,że PGM nie pozwoli sobie na straty. Odbije się to na innych,którzy płacą czynsz. Ja osobiście mam mieszkanie własnościowe. Jednego roku zadłużyłam się w opłatach eksploatacyjnych i remontach. Wiedziałam,ze w tym samym roku spłacę te 1500 zl,bo bylo to tylko kwestią czasu. Czekaliśmy ,aż mąż dostanie przelew. Było to pewne na 100%,że spłacimy to jednorazowo. Po dwóch miesiącach ,kiedy na konto wspólnoty nie wpłynęły pieniążki ,dostałam list polecony ,ze jest to informacja o zadłużeniu i mam to spłacić jednorazowo, bo w przeciwnym przypadku sprawę skierują do Sądu. Nikt nie chciał czekać ,a takim z mieszkań komunalnych umarza się wieloletnie zadłużenia w płatnościach,a tacy nie mają wodomierzy i leja woda ogródki i co sie da wokolo.

G
Gość

Prawda jest taka,że PGM nie pozwoli sobie na straty. Odbije się to na innych,którzy płacą czynsz. Ja osobiście mam mieszkanie własnościowe. Jednego roku zadłużyłam się w opłatach eksploatacyjnych i remontach. Wiedziałam,ze w tym samym roku spłacę te 1500 zl,bo bylo to tylko kwestią czasu. Czekaliśmy ,aż mąż dostanie przelew. Było to pewne na 100%,że spłacimy to jednorazowo. Po dwóch miesiącach ,kiedy na konto wspólnoty nie wpłynęły pieniążki ,dostałam list polecony ,ze jest to informacja o zadłużeniu i mam to spłacić jednorazowo, bo w przeciwnym przypadku sprawę skierują do Sądu. Nikt nie chciał czekać ,a takim z mieszkań komunalnych umarza się wieloletnie zadłużenia w płatnościach,a tacy nie mają wodomierzy i leja woda ogródki i co sie da wokolo.

G
Gość

A TERAZ NAJCIEKAWSZE !!!! NIECH KAŻDY Z WAS POJEDZIE NA MOCHNACKIEGO I PORÓWNA SAMOCHODY NA PARKINGACH. PRZY BLOKACH SPÓŁDZIELNI STOJĄ ZWYKŁE NORMALNE AUTA GÓRA ZA 5-10 GÓRA 20 TYŚ ZŁ - - - - - - - - - A ZOBACZCIE JAKIE WYPASIONE I DROGIE BRYKI STOJĄ CODZIENNIE ZAPARKOWANE PRZY BLOKU SOCJALNYM. WNIOSKI POZOSTAWIAM DLA MIESZKAŃCÓW. zaznaczam, że to mieszkania socjalne dla ubogich lub z ciężką sytuacją rodzinną i materialną. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać. TAM SAME AUDI I MERCEDESY STOJĄ PO CO NAJMNIEJ 30 TYŚ ZŁ JAK MOŻNA OTRZYMAĆ MIESZKANIE SOCJALNE A JEŹDZIĆ FURĄ ZA 50 TYŚ ZŁ ???

G
Gość

Radni powinni prześledzić listę umorzonych czynszów posiadam parę lokali w pgm i pierwszy raz słyszę aby komuś zostało coś umorzono chyba trezba być Wybrancem

G
Gość

Znając pracę Pgm to wcale nie są biednii emeryci tylko często są to biznesmeni którzy prowadzą działalności w tych lokalach obym się myliła bo strasznie chcę wierzyć że uczciwość ludzka jeszcze istnieje

G
Gość

Z doświadczenia zyciow

G
Gość

Ciężko to pojąć logicznie wytłumaczyć się nie da dlaczego pewne grupy społeczne mają wszystko za darmo dlaczego radni nie prześledza listy komu umorzone zostały czynsze

Dodaj ogłoszenie