Miejsca wstydu w Słupsku. Część z nich wkrótce się zmieni

Grzegorz Hilarecki
Jedno jest pewne miejsc, które wyglądają tak, że aż wstyd na to patrzeć, w naszym mieście nie brakuje. Co ciekawe, część z nich, wkrótce ma się zmienić.

O wskazanie miejsc wstydu w Słupsku pop r o s i l i ś m y internautów naszego portalu www.gp24.pl. Najczęściej wskazywane miejsca przedstawiamy poniżej, ale sprawdziliśmy, co się może z nim zadziać w najbliższej przyszłości. Pierwsze miejsce w tej negatywnej kategorii to dawna hala Czarnych przy ulicy Grottgera.

Kiedyś tętniła życiem i była świadkiem sukcesów słupskiej żeńskiej siatkówki. Potem z latami niszczała, co wielokrotnie opisywaliśmy. Stała się ona symbolem upadku klubu Czarni w mieście. Już w czasie, gdy koszykarze spółki święcili triumfy w ekstraklasie, wyszło, iż w hali walają się byłe klubowe dokumenty, zostawione po kolejnych przekształceniach struktury. Nagle podczas przygotowań do budowy ringu hala stała się kartą przetargową. Obok niej jest bowiem budynek położony najbliżej ringu, tak blisko, że nawet ekranu nie można było zbudować. Niezadowolenie mieszkańców podczas kampanii gasił ówczesny prezydent Maciej Kobyliński, obiecując, że w hali powstanie... oranżeria.

Miejsca wstydu w Słupsku. Wskazują internauci [zdjęcia]

Po zmianie władzy była próba przekształcenia hali w miejsce do gry w tenisa. Nic z tego nie wyszło, gospodarzem terenu została jedna ze wspólnot religijnych. I nadal budynek straszy wyglądem. Owa hala to jeden z niechlubnych wyjątków na liście, bowiem większość wymienionych rzeczy ma właśnie się zmienić. Tak będzie z ulicą Zygmunta Augusta, którą internauci wskazywali, przysyłając zdjęcie znajdujących się na niej dziur. W planach miasta w dwa najbliższe lata ma się zmienić nie do poznania. To decyzja prezydent Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej, choć nie planowano na tę modernizację pieniędzy na ten rok w budżecie, w ostatniej chwili część potrzebnych środków zarezerwowano. Stało się tak, bowiem obecna prezydent, po rozmowie z nami, sama postanowiła sprawdzić, jak wygląda ta ulica. W efekcie uznała, iż to musi być jeden z drogowych priorytetów miasta. Czy się uda? Zobaczymy.

I znowu hala, tym razem Gryfia. Kiedyś, w latach 80. ubiegłego wieku, powód do dumy, dziś wstyd, że w tak dużym mieście nie ma nowoczesnej hali widowiskowosportowej. Do tego jeszcze nieszczęsny parking za halą, to dopiero wstyd, gdy grzęzną tam w błocie autokary spoza naszego miasta. Tu, niestety, jest jedna wielka niewiadoma. Podczas ubiegłej kadencji Robert Biedroń przeforsował projekt, by budować nową halę widowiskowo-sportową przy budowanym akwaparku. Projekt kosztował niemal milion. Ale obecna prezydent wcale nie jest zwolenniczką jego realizacji. Jak nam tłumaczyła, jeśli miasto dostałoby dofinansowanie od rządu (okaże się to pod koniec maja), to hala będzie prawdopodobnie budowana. Jeśli nie, samorząd rozważa przebudowę Gryfii i terenu wokół niej. Wstydzić też powinniśmy się dworca PKS.

Faktycznie, został on w latach głębokiej komuny, pod każdym względem. Ale tu ważna uwaga, choć to centrum miasta, sam teren należy do powiatu słupskiego. Oba samorządy od lat rozmawiają, by po przesądzonej już przeprowadzce dworca, działkę po starym obiekcie dostało miasto, w zamian przekazując inne nieruchomości, którymi zainteresowany jest sąsiedni samorząd. A gdzie nowy dworzec PKS? Na ulicy Towarowej po drugiej stronie torów kolejowych. Tam w ramach budowy słupskiego węzła komunikacyjnego ma powstać nie tylko nowoczesny budynek dworcowy dla autobusów, ale i parkingi oraz przystanki. Do tego dobrze skomunikowany z oboma częściami miasta tunelem pod torami. Będą też wokół ścieżki rowerowe oraz nowa ulica do ronda na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego z Banacha. To projekt za unijne pieniądze. Już zresztą powinien być realizowany, ale z tym miasto ma pewne organizacyjne kłopoty. Podobne do wszystkich miast województwa, które podobne projekty właśnie muszą zrealizować w tym rozdaniu unijnych środków, czyli do końca 2022 roku. Taka sytuacja na rynku budowlanym, że w przetargach wszystko jest droższe, niż zapisano w urzędowych planach. Tak więc zobaczymy, jak się to potoczy, ale liczymy, iż projekt uda się w Słupsku zrealizować i będzie nowoczesny węzeł komunikacyjny z nowym dworcem PKS.

Miejsca wstydu w Słupsku. Wskazują internauci [zdjęcia]

Internauci wskazywali też drugi z dworców, czyli PKP oraz teren wokół niego. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana, bowiem ten dworzec w żaden sposób nie należy do miasta, tylko do PKP. Było wiele dyskusji w poprzedniej kadencji, co z dworcem i jego przebudową. Ale tak naprawdę to decyzja decydentów kolejowej spółki i miasto w żaden sposób na nią nie może wpływać. Poprzedni wiceprezydent Marek Biernacki był zadowolony z decyzji PKP o zburzeniu starego budynku i wybudowaniu nowego. Nawet niektórzy lansowali pomysł, by był to budynek na wzór pierwszego dworca kolejowego, który powstał w niemieckim Stolp. Ale jak będzie, zobaczymy. Miejscem wstydu jest też teren przy Grottgera, w którym miała powstać galeria handlowa Arena. Od lat ogrodzony, wyrósł tam już nawet las. W tym roku wykarczowany, a i jest zapowiedź budowy tam dwóch francuskich marketów: spożywczego oraz budowlanego. Jeśli są jeszcze inne miejsca, których miasto powinno się wstydzić, zachęcam do zgłaszania ich nam.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-04-23T06:07:53 02:00, Gość:

cały słupsk to jedna wielka pomyłka.

Tak i również nie

G
Gość

Tuwima 21c.ta klatka także jest pełna wstydu.wszystko zlatuje,tynki, ściany barierki itp

G
Gość

Droga do CPN Oktan ul Wroclawska od dawien dawna prosi sie o remont.

ł
łamistrajk

miejscem wstydu jest redakcja gdzie nie potrafia pisać w ojczystym jezyku i nie znają zasad interpunkcji

p
piotr mieczyslaw

wstyd,wstyda wstydem pogania ot i cala miescina to wstyd - kilinskiego

wstydu brak u wlasciela browaru dalej walisie bydynek po szkole,dalej

partyzantow/podgorna straszy dewastowana zabytkowa willa ,dalej

internat b.mechanika dalej,dalej ........

J
Janek

pokazcie ludziom stan ulicy Legionów Polskich, koniecznie! sredniowiecze.

P
Plany plany

Plany plany Kobyliński miał plany biedron miał plany a teraz pani Krysia ma plany hahahahaha

G
Gość

Haha dlatego szambem w mieście jedzie :D gównem śmierdzi bo gówno jest :D

G
Gość

A "Wiszące ogrody" obok PKS-u to nie wstyd ?

Ogromny plac który zarasta

G
Gość

cały słupsk to jedna wielka pomyłka.

Dodaj ogłoszenie