Mieszkańcy Kłączna sprzeciwiają się sprzedaży mieszkań (wideo)

zidaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Olbrzymi konflikt wybuchł w Kłącznie w gminie Studzienice. Wieś podzieliła się na dwa obozy. Jedni zgadzają się na sprzedaż mieszkań gminnych w byłej szkole, drudzy kategorycznie się sprzeciwiają. Porozumienia nie widać.

Już jakiś czas temu gmina Studzienice przystąpiła do ustalenia zasad zbywania mieszkań komunalnych. Radni przez kilka spotkań nie mogli dojść do porozumienia co do zasad sprzedaży lokali. W końcu udało się wypracować kompromis. Mieszkańcy, którzy mają umowę najmu na czas nieokreślony mogą je nabyć z 25 procentową bonifikatą.

Zobacz także: Sprzedaż mieszkań komunalnych w szkole. Konflikt mieszkańców

- Ale są obwarowania - mówi Bogdan Ryś, wójt gminy Studzienice. - Aby kupić lokal z bonifikatą, który znajduje się w zasobach gminy nabywca nie może posiadać innego mieszkania, działki z rozpoczętą budową, czy też udziałów w lokalu spółdzielczym. Owszem jest możliwość zakupu mieszkania, ale za stuprocentową odpłatnością, czyli po cenie, którą określi rzeczoznawca.

Konflikt na dobre wybuchł, gdy radni i mieszkańcy dowiedzieli się o zbyciu trzech mieszkań w byłej szkole w Kłącznie. W jednym z nich na parterze mieszkają państwo Szroederowie. Informacja o tym, że mogą kupić lokal podzieliła wieś na połowę. Jedni zbierali petycję za sprzedażą, kolejni przeciw. W tej sprawie w Kłącznie odbyło się specjalne spotkanie. Bogdan Ryś, wójt Studzienic przedstawił uchwałę radnych regulującą zasady sprzedaży mieszkań.

- Tłumaczyłem, że przyjęcie uchwały nie oznacza zgody na ich zbycie - mówi wójt. - Chcąc sprzedać gminny lokal radni za każdym razem muszą wyrazić na to zgodę. Mam jednak wrażenie, że nie wszyscy mieszkańcy to zrozumieli, bo cały czas sprzeciwiają się sprzedaży lokali. Sugerują nawet odbiór mieszkań. Ale przecież jeśli umowa jest podpisana na czas nieokreślony, opłaty dla gminy są uiszczane systematycznie, nie ma zaległości to nie ma prawnych możliwości aby z nimi rozwiązać umowę najmu. Smutne to, ale niestety w Kłącznie mamy konflikt, który trzeba rozwiązać.

Mieszkańcy, którzy nie zgadzają się z możliwością zbycia mieszkań w byłej szkole chcą, aby służyły one mieszkańcom, choćby jako lokale socjalne.

Państwo Szroederowie w budynku szkoły mieszkają od 1953 roku. Stanisław Szroeder do 1977 roku, gdy zamknięto placówkę był nauczycielem. Dwa kolejne mieszkania, które znajdują się na piętrze są puste, najemcy mieszkają w innych miejscowościach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
swoja
W dniu 03.04.2015 o 09:41, Depa napisał:

Kiedyś Polacy potrafili osobom zasłużonym stawiać pomniki czy dawać posiadłości w prezencie. Stanisław Szroeder nie dość, że nie może za wygórowaną cenę jak się okazuje wykupić ponad stu letniego mieszkania, które zajmuje ponad 60 lat, to jeszcze przy aprobacie wójta, przewodniczącego rady gminy, sołtysa i radnych został tak perfidnie wyzwany. Wstyd!!! 

awantura dot budynku szkolnego racje maja mieszkancy aby nie sprzedawać rodzina Szrederów w latach 50-tych XX w.  otrzymała  zadośuczynienie  materialne w budynkach - sprzedanych  przez nich na opśrodek wczasowy--

o
obcy 2

samozwańcza radna i jej mężulek sołtys wytrwale pracują nad skłóceniem wsi. A to się duet trafił!!!

G
Gość

no tak, tak właśnie wygląda społeczność kaszubska, nawzajem by się zjedli.

o
obserwator

Jak Stanisław Szroeder zamknie oczy, będą i wieńce i przemówienia. Usłyszymy o jego zasługach. Smutne, ale prawdziwe.  Nie znam człowieka społecznika, którego potraktowano by w tak perfidny sposób.

G
Gość

Starym ludziom w tej gminie już nic się nie należy, nawet nie pamięć , więc może eutanazja, szybciej zwolniłoby się dla tych młodych dziewczynek

G
Gość

Nie wierzę, że takie rzeczy dzieją się w Kłącznie. Przyjeżdżam tam od wielu lat. Od zawsze dla mnie to była wieś wzorcowa: Pan Stanisław  zawsze mający czas dla innych. Mojej ś.p. Babci wystarał się o rentę po dziadku, który zginął w czasie wojny. Mama mówi, że to  nimi święty człowiek. A tych pism różnym ludziom tyle pisał, że można by nimi wykleić niejedną ścianę. Ludziom z Kłączna też pomagał, tylko oni mają bardzo krótką pamięć. A szkoda, cóż Pan Bóg o tym pamiętać będzie.....

D
Depa

Kiedyś Polacy potrafili osobom zasłużonym stawiać pomniki czy dawać posiadłości w prezencie. Stanisław Szroeder nie dość, że nie może za wygórowaną cenę jak się okazuje wykupić ponad stu letniego mieszkania, które zajmuje ponad 60 lat, to jeszcze przy aprobacie wójta, przewodniczącego rady gminy, sołtysa i radnych został tak perfidnie wyzwany. Wstyd!!! 

G
Gość
W dniu 24.02.2015 o 14:05, Skalpel napisał:

Stanisław Szroeder i jego rodzina zapisali się w historii Polski. Jego Tata Antoni został zgilotynowany 1 kwietna 1943 roku w Moabicie za działalność w Związku Polaków w Niemczech. Stanisław uczył wiele pokoleń młodzieży, wpajał im miłość do Polski i ziemi kaszubskiej. Dzięki niemu Kłączno jest znane w całej Polsce za sprawą jednego z największych naszych pisarzy Melchiora Wańkowicza, który gościł u Szroederów i napisał książkę "Walczący "Gryf". Teraz ta społeczność tak im się odpłaca. Wstyd!!!

Społeczność która razem z nim mieszkala tyle lat i była swiadkiem tej "dzialalności" widać wie swoje i lepiej nie rozgrzebywać tego tematu.

S
Skalpel

Stanisław Szroeder i jego rodzina zapisali się w historii Polski. Jego Tata Antoni został zgilotynowany 1 kwietna 1943 roku w Moabicie za działalność w Związku Polaków w Niemczech. Stanisław uczył wiele pokoleń młodzieży, wpajał im miłość do Polski i ziemi kaszubskiej. Dzięki niemu Kłączno jest znane w całej Polsce za sprawą jednego z największych naszych pisarzy Melchiora Wańkowicza, który gościł u Szroederów i napisał książkę "Walczący "Gryf". Teraz ta społeczność tak im się odpłaca. Wstyd!!!

G
Gość

Ale kto ma się opamiętać mieszkańcy czy Jaromir S.?

M
Mieszkaniec

Aż trudno uwierzyć, że w tak małej wsi aż tyle nienawiści i zajadłości. Dlaczego tego problemu nie było przy sprzedaży innych komunalnych mieszkań w gminie Studzienice? Nie ma sensu apelować o opamiętanie. Nie widzę szansy. Gdyby u nas wybuchł konflikt podobny do ukraińskiego, ludzie, co tu by się działo!

g
goch

Czemu taka krótka relacja i mocno ocenzurowana? Czyżby w pozostałej części władza wypadła jeszcze słabiej czy moze padło publicznie co mieszkańcy sadzą o jej arogancji?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3