Mieszkańcy Wierzchowa są przeciwko budowie zakładu utylizacji opon

Krzysztof Bednarek krzysztof.bednarek@mediaregionalne.pl Tel. 94 347 35 99
Mieszkańcy Wierzchowa są przeciwko budowie zakładu utylizacji oponOd kilkunastu miesięcy budowa nowego zakładu w miejscu nieczynnej Bazy Nawierzchniowej PKP w Wierzchowie budziła emocje mieszkańców gminy.
Mieszkańcy Wierzchowa są przeciwko budowie zakładu utylizacji oponOd kilkunastu miesięcy budowa nowego zakładu w miejscu nieczynnej Bazy Nawierzchniowej PKP w Wierzchowie budziła emocje mieszkańców gminy. sxc.hu
Wszystko wskazuje na to, że budowa innowacyjnego zakładu utylizacji opon nie dojdzie do skutku. Decydująca w tej sprawie okazała się negatywna opinia sanitarna. W efekcie wójt nie wyda decyzji środowiskowej.

Od kilkunastu miesięcy budowa nowego zakładu w miejscu nieczynnej Bazy Nawierzchniowej PKP w Wierzchowie budziła emocje mieszkańców gminy. Inwestor, spółka Dudek & Kostek z Warszawy zapewniał, że to nie będzie kolejna spalarnia, tylko bezpieczny dla środowiska zakład utylizacji opon, wykorzystujący najnowsze technologie. Mieszkańcy nie bardzo wierzyli w to wierzyli.

Przeciwko budowie zaprotestowali członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Środowiska Natura, którym udało się zebrać 633 podpisy. Na początku roku Natura złożyła wniosek o przeprowadzenie gminnego referendum w sprawie inwestycji. Ale referendum nie będzie już potrzebne. W piątek wójt Jan Szewczyk zdecydował, że decyzja środowiskowa, którą powinien wydać inwestorowi, będzie negatywna.

- Od początku mówiłem, że będę opierał się na opiniach fachowców. Decydujące w tej sprawie są opinie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie i sanepidu. RDOŚ wydal opinię pozytywną. W czwartek uzyskałem opinię sanepidu. Jest negatywna. To przesądza sprawę - powiedział nam wójt Szewczyk.

Przemysław Szymczak, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Drawsku Pomorskim po analizie dokumentów zdecydował, że inwestycja może zagrażać ludziom. Na podstawie przedstawionej przez inwestora dokumentacji nie da się jasno określić, jaka będzie emisja zanieczyszczeń do atmosfery w wybudowanym zakładzie. W odległości 1 km od planowanej inwestycji jest stacja uzdatniania wody, zaopatrująca w wodę prawie 3 tys. osób.

Natlenianie wody odbywa się za pomocą powietrza atmosferycznego. Pogorszenie jakości powietrza, wskutek wprowadzenia do atmosfery niekontrolowanych ilości związków zanieczyszczających powietrze, może pogorszyć jakość wody. Nie ta się też wykluczyć awarii, która mogłaby zagrażać ludziom. Takie są wnioski sanepidu.

Co na to inwestor?
- Nie mamy jeszcze decyzji sanepidu. Póki jej nie poznamy, i póki nie poznamy oficjalnej decyzji wójta w tej sprawie, trudno jest cokolwiek komentować - powiedziała nam w piątek Edyta Kwapich-Lenik, rzecznik inwestycji.

Przy budowie zakładu spółka Dudek & Kostek skorzystać miała z funduszy unijnych na gospodarkę innowacyjną. Czy właściciele spółki biorą pod uwagę inną lokalizacja inwestycji?

- W tej chwili jedynym takim miejscem jest Wierzchowo. Rzeczywiście mamy nowatorski projekt, wykorzystujący najnowsze technologie. Państwo polskie deklaruje, że będzie wspierać nowoczesne technologie. Coś jest jednak nie tak, skoro już we wstępnym etapie tego typu przedsięwzięcia są blokowane. Sądzę, że potrzebne są rozwiązania systemowe, które ułatwią firmom wdrażanie nowych, innowacyjnych technologii - powiedziała nam Edyta Kwapich-Lenik.

Wójt Jan Szewczyk przyznał w rozmowie z nami, że właściciele spółki od pewnego czasu nie kontaktowali się z nim w sprawie inwestycji. - Zdziwiło mnie to, że nie uczestniczyli w przetargu na sprzedaż działki, na której planowana była budowa zakładu. Przetarg zorganizowały niedawno PKP - powiedział nam.
Zapytaliśmy o to rzeczniczkę inwestycji.

- Trudno uczestniczyć w przetargach i ponosić nakłady finansowe, nie mając pewności, że będziemy mogli w Wierzchowie inwestować. Aczkolwiek jesteśmy w stałym kontakcie z dyrekcją PKP w sprawie zakupu gruntu w odpowiednim czasie procesu inwestycyjnego - odpowiedziała.
Co w tej sprawie będzie się działo dalej? W środę 27 marca w Wierzchowie odbędzie się rozprawa administracyjna. Najpierw o godz. 13 z udziałem radnych, sołtysów i zaproszonych gości, a później o godz. 16 z udziałem mieszkańców.

- Taka jest procedura. Formalności musi stać się zadość. Ja decyzję już podjąłem i zgody na tę inwestycję nie wydam - zapewnił nas Jan Szewczyk.
Inwestor będzie mógł się odwołać od decyzji wójta do Sądu Administracyjnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.